Brave - przeglądarka płacąca za oglądanie reklam

Przeglądarka Brave nie doczekała się jeszcze stabilnej wersji z numerem "1", ale już zwraca uwagę. Umożliwia wzięcie udziału w programie, który pozwala zarabiać na oglądaniu reklam.

Brave Software próbuje zachęcić internautów do alternatywnego modelu reklamowego - Brave Ads. Jest to transakcja wiązana - zgodzisz się na oglądanie reklam, pewien procent dochodu trafi w Twoje ręce. Ale... No właśnie, zawsze jest jakieś "ale", prawda? W tym przypadku dobra wieść to ta, że użytkownicy biorący udział w programie, otrzymują 70% przychodu z reklam, zaś zła - nie otrzymają zysku w pieniądzach, ale BAT-ach. To skrót od nazwy kryptowaluty Basic Attention Tokens, za którą stoi... Brave Software. BAT-ów nie da się wymienić na normalną walutę - podobno tylko na razie - ale można na np. vouchery czy karty upominkowe.

Najnowsza wersja przeglądarki Brave - 0.63.48 - jest wymagana do wzięcia udziału w programie. Warto dodać, że od początku jest bazowana na Chromium (czyli tym samym silniku, co m.in. Chrome, Opera oraz - od niedawna - Edge). Jej twórcy wyszli z założenia, że skoro większość internautów blokuje w ten czy inny sposób reklamy, a producenci przeglądarek sami wyposażają je w dodatki zapobiegające śledzeniu, trzeba podejść do tematu inaczej. Dlatego powstał model "dobrowolnego oglądania reklam", za który zyskuje się kryptowalutę. W założeniach są dwie kategorie treści reklamowych: "Reklamy użytkownika" i "Zintegrowane reklamy wydawcy". Pierwsze różnią się od tych, które widujemy na witrynach internetowych. Nie ma okienek, czy banerów, są wyświetlane w trybie pełnoekranowym - ale dopiero po tym, gdy użytkownik wyrazi zgodę na ich obejrzenie. Na plus należy policzyć, że reklama pokazuje w osobnej zakładce. Jak wyjaśnia Brave Software na swoim blogu, poprzez takie rozwiązanie w żaden sposób nie ingeruje w istniejące na stronach elementy reklamowe, ani nie konkuruje z wydawcami, którzy je na ich umieszczają. Reklamy od Brave są całkowicie oddzielne.

Jak wspomniałem, użytkownik otrzymuje z tych reklam aż 70% zysku. Podejrzanie dużo? Przeglądarki w grudniu 2018 roku używało 5,5 miliona osób, co pomnożone przez 30% pozostałego zysku pozwala producentowi spokojnie wyjść na swoje. Gdyby nie zachęcająca prowizja, użytkownicy zapewne blokowaliby reklamy i zysku nie byłoby w ogóle. Nowe reklamy pojawiają się równo co godzinę i w takim też czasie użytkownikowi proponuje się obejrzenie. Mozna jednak zmienić to w ustawieniach - w ciągu 60 minut da się obejrzeć maksymalnie pięć reklam. Pozyskane w ten sposób BAT-y przypisywane są automatycznie do użytkownika. Obecnie "Reklamy użytkownika" są dostarczane przez dwie sieci reklamowe oraz trzy związane z kryptowalutami firmy.

"Zintegrowane reklamy wydawcy" nie zostały wyjaśnione tak dokładnie przez Brave, jak "Użytkownika", zaś jedyne, co podano, to informacje, że są one dostarczane przez witryny internetowe. Ta kategoria jeszcze nie działa, ma ruszyć w tym roku. Tutaj podział zysku jest dla internauty mniej atrakcyjny: 70% dla twórcy reklamy, 15% dla użytkownika, 15% dla Brave.

Jak na razie program reklamowy "Reklamy użytkownika" jest dostępny w kilku krajach. Są to: Kanada, USA, Wielka Brytania, Niemcy i Francja. Jednak wkrótce ma on objąć kolejne kontynenty i kraje, pojawi się nie tylko w desktopowej wersji przeglądarki Brave, ale również w jej edycjach na iOS i Androida.

Jak na razie BAT-y nie zachęcają do korzystania z tej opcji, gdyby jednak rzeczywiście pojawiła się możliwość ich wymiany na prawdziwą walutę, byłoby to dość ciekawe. A obojętnie od tego, czy chcesz zarabiać na oglądaniu reklam, czy też po prostu ciekawi Cię, jak sprawuje się przeglądarka Brave w praktyce, możesz pobrać ją z tej strony.