Brytyjska mutacja koronawirusa się rozprzestrzenia, jest już w Polsce [Aktualizacja 24.02.2021r]

Światowa Organizacja Zdrowia wydała oświadczenie na temat brytyjskiej mutacji koronawirusa. Niestety, wieści nie są dobre, wirus dotarł również do Polski.


Nikt nie zaprzecza, że pandemia Covid-19 to najgorsze, co przydarzyło się światu od lat. Pomijając skutki ekonomiczne, jak m.in. kryzys gospodarczy czy załamanie rynku pracy, a także społecznie, np. ciągły strach o siebie i bliskich czy ograniczenie kontaktów z innymi ludźmi, nadal najważniejsze są jednak skutki zdrowotne szalejącego koronawirusa. Bark miejsc i sprzętu w szpitalach, miliony chorych, a jak niedawno informowała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) – liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła już dwa miliony na całym świecie. Wydawało się, że opracowanie i rozpoczęcie procesu szczepień, za pomocą szczepionek uodparniających na SARS-CoV-2, będzie momentem, od którego powoli sytuacja będzie się normować. Okazuje się jednak, iż pojawiają się kolejne, niebezpieczne komplikacje.

Choć oczywiste było, że wirusy tego typu mutują i w tym wypadku nie będzie inaczej, to nikt chyba nie spodziewał się pojawienia tak groźnego szczepu, jak brytyjska mutacja koronawirusa o nazwie kodowej B.1.1.7. Niestety, nie jest on już tylko problemem Wielkiej Brytanii, ale stanowi już międzynarodowe zagrożenie, co potwierdziło także WHO.

koronawirus brytyjska mutacja świat cdc who polska

Czym jest brytyjska mutacja koronawirusa?

W większości mutacja B.1.1.7 jest bardzo podobna do SARS-CoV-2, z którym walczymy już od dłuższego czasu. Nie jest to wersja bardziej śmiertelna od podstawowej i nie powoduje zauważalnie odmiennych skutków czy objawów zakażenia. Jak informują brytyjscy specjaliści: nie ma przesłanek, aby uważać, że zakażenie tą mutacją koronawirusa związane jest z "wyższym ryzykiem i koniecznością hospitalizacji czy większym prawdopodobieństwem zgonu".

Największym problemem jest jednak wyjątkowa zakaźność tej mutacji. Bowiem B.1.1.7 jest aż o 50-70 procent bardziej zakaźna, niż oryginalny, i tak szybko rozprzestrzeniający się SARS-CoV-2. Oczywiste są konotacje tego faktu, gdyż już na obecnym etapie możemy obserwować niewydolność opieki zdrowotnej w większości krajów, spowodowanej pandemią Covid-19. Przerażająca jest więc wizja, w której liczba chorych rośnie w tak dużym tempie, jak przy brytyjskiej mutacji.

Brytyjska mutacja – jak sytuacja prezentuje się na świecie

Brytyjską mutację koronawirusa wykryto pod koniec ubiegłego roku. W związku z szybko pogarszającą się sytuacją, rząd brytyjski zdecydowała się na częściowe przywrócenie lockdownów w poszczególnych miejscach oraz na zaostrzenie restrykcji sanitarnych na terenie całego kraju. Sytuacja okazała się na tyle dramatyczna, że liczne państwa postanowiły zamknąć granice z Wielką Brytanią oraz zawiesić transport i loty do (i z) tego kraju. W ramach walki z szalejącym B.1.1.7, władze ogłosiły niedawno, że zmieniają podejście do procesu szczepień i obywatele będą otrzymywać drugą, wymaganą dawkę szczepionki na Covid-19 z większym opóźnieniem, aby jak największa ilość ludzi dostała choć jeden zastrzyk i nabrała przynajmniej częściowej odporności w możliwie najkrótszym czasie. Zabieg ten, miał na celu zatrzymać gwałtowne rozprzestrzenianie się zarazy i uniemożliwić jej przedostanie się na kontynent. Jak się jednak okazało – bezskutecznie.

koronawirus brytyjska mutacja świat cdc who polska

Jak poinformowała Światowa Organizacja Zdrowia, brytyjską mutację koronawirusa wykryto już w 60 państwach i terytoriach, co stanowi wzrost o około 10% w stosunku do sytuacji sprzed nieco ponad tygodnia. Powagę sytuacji potwierdza również CDC (Centers for Disease Control and Prevention), federalna agencja Stanów Zjednoczonych zajmująca się głównie chorobami zakaźnymi. Jak podają tamtejsi eksperci – brytyjska mutacja będzie do końca marca odpowiadać za ponad 50% wszystkich wykrytych przypadków zakażenia koronawirusem na terenie USA.

Brytyjski szczep koronawirusa w Polsce

Niestety, jak pokazują najnowsze informacje - szczep B.1.1.7 dotarł już do Polski. Wiadomość tą podało poznańskie Laboratorium genXone za pośrednictwem serwisu społecznościowego Twitter. Jak poinformowano, brytyjską odmianę koronawirusa wykryto w jednej z próbek badawczych, pochodzącej od pacjenta z Małopolski. W związku z nowym zagrożeniem, rząd polski postanowił „domówić” dodatkowe dawki szczepionki na SARS-CoV-2.

koronawirus brytyjska mutacja świat cdc who polska

Szczepionka, a nowe mutacje

W związku z pojawieniem się nowych, groźniejszych pod pewnymi względami szczepów, pojawiły się pytania o skuteczność obecnie aplikowanych szczepionek. Zarówno Światowa Organizacja Zdrowia, producent preparatu, jak i poszczególni eksperci z całego świata zapewniają, że substancja firmy Pfizer jest skuteczna również w przypadku brytyjskiej mutacji wirusa. Wynika to z tego, że jej główną rolą jest ukierunkowanie organizmu człowieka na immunologiczną walkę z konkretnym, odpowiadającym za namnażanie wirusa białkiem, a to z kolei nie uległo mutacji w przypadku brytyjskiego szczepu i jego mechanizm pozostaje taki sam.

Podobnie jest w kwestii substancji koncernu Moderna, choć producent dla potwierdzenia pewności przeprowadza dodatkowe testy pod tym kontem. AstraZeneca natomiast poinformowała, że wraz z partnerującym firmie Uniwersytetem Oxfordzkim, "uaktualniają" swoją szczepionkę pod kontem nowych, bardziej zaraźliwych mutacji i wkrótce planowane jest rozpoczęcie przyspieszonej produkcji tej ulepszonej wersji.

Inne mutacje koronawirusa

Brytyjski szczep koronawirusa nie jest jedyną, odnotowaną na świecie mutacją. Jest jeszcze wariant afrykański koronawirusa, również charakteryzujący się zwiększona zakaźnością. Kolejny, o nazwie kodowej P1 odnotowano w Brazylii i u czterech osób w Japonii, które wróciły niedawno z Brazylii. Jak podało WHO, organizacja monitoruje jeszcze jeden, na razie nie potwierdzony wariant, nie podano jednak szczegółowych informacji na temat jego ewentualnego pochodzenia.

koronawirus brytyjska mutacja świat cdc who polska

Aktualizacja [02.02.2021r.]

Najnowsze badania dotyczące brytyjskiej mutacji koronawirusa są pomyślne

Choć już wcześniej ogłaszano, że wariant brytyjski SARS-CoV-2 poza zaraźliwością nie niesie ze sobą większych zagrożeń, badacze dla pewności postanowili dokładnie to sprawdzić. Jak wykazały najnowsze testy, przeprowadzone wśród zakażonych na terenie Anglii, B.1.1.7 nie powoduje żadnych cięższych dolegliwości zdrowotnych zakażenia i nie przyczynia się do zwiększenia śmiertelności wśród zakażonych tym szczepem. Co więcej, również pod względem wtórności zakażeń, czyli możliwości ponownego zachorowania na Covid-19, mutacja ta nie wykazuje większych predyspozycji niż oryginalny koronawirus. Są to dobre wiadomości, tym bardziej, że dostępne na rynku szczepionki wykazują taką samą skuteczność zarówno w stosunku do SARS-CoV-2, jak i wariantu brytyjskiego.

mutacja szczepu brytyjskiego koronawirusa omija przeciwciała

Aktualizacja [03.02.2021r.]

Wariant koronawirusa z Wielkiej Brytanii bardzo się stara, aby nie ułatwiać ludziom walki z nim. Dopiero, co dostarczono pozytywnych informacji na ten temat, a już okazuje się, że jednak nie jest tak dobrze. Według najnowszych informacji bowiem, brytyjski szczep ponownie zmutował. Najnowsza zmiana, o nazwie kodowej E484K powoduje, że może on omijać przeciwciała produkowane przez system immunologiczny organizmu, a tym samym może być bardziej odporny na obronę wytworzoną zarówno przez "ozdrowieńców", jak i w wyniku szczepionek. Nie jest to jednak jedyny wariant, w którym wykryto tę niebezpieczną mutację, a podobne pojawiły się już m.in. w kilku krajach afrykańskich, USA, Chinach, Japonii, Belgii, Austrii, Australii i Izraelu.

Aktualizacja [08.02.2021r.]

Wzrost śmiertelności wśród seniorów

Do niepokojących wniosków, na temat brytyjskiej mutacji koronawirusa, doszli naukowcy z Londyńskiej Szkoły Higieny i Medycyny Tropikalnej (LSHTM). Na podstawie obserwacji ponad 850 pacjentów, u których w okresie od 1 listopada do 11 stycznia stwierdzono zakażenie SARS-CoV-2 (bez konieczności hospitalizacji), stwierdzono, że szczep brytyjski przyczynia się jednak do większej śmiertelności.

mutacja brytyjska szczep koronawirusa większa śmiertelność osoby starsze

Jak wynika z przedstawionych analiz, zakażenie zmutowanym szczepem koronawirusa z Wielkiej Brytanii zwiększa prawdopodobieństwo śmierci o 35 procent, w stosunku do oryginalnej wersji wirusa. Dotyczy to jednak seniorów, a ryzyko jest tym wyższe, im bardziej zaawansowany jest wiek pacjenta. Według opublikowanych danych, ryzyko śmierci w wyniku zakażenia wzrasta z 5% do ponad 6% u mężczyzn w wieku 70-84 lat, a powyżej 85 lat - z około 17%, do prawie 22%. Różnice są więc znaczne. Do rewelacji tych należy podchodzić jednak z rezerwą z kilku powodów: nie sprawdzono czy wystąpiły inne, wspólne mianowniki u osób, które zmarły po zakażeniu, a przedstawione wyniki nie zostały jeszcze potwierdzone. Dodatkowo, żadne dotychczasowe badania nie wykazały podobnych rezultatów. Z pewnością powinno się mieć na uwadze te doniesienia, ale z wyciąganiem wniosków należy poczekać na potwierdzenie tych rewelacji.

Aktualizacja [12.02.2021r.]

Brytyjska mutacja się rozprzestrzenia

Biorąc pod uwagę zwiększoną zaraźliwość brytyjskiego szczepu koronawirusa, nie powinno dziwić jego gwałtowne rozprzestrzenianie się. Nie zmienia to jednak faktu, że w związku z kolejnymi, zachodzącymi w obrębie tego szczepu zmianami, jest to coś, na co wszyscy patrzą z niepokojem. Niestety, coraz poważniejsza jest pod tym względem sytuacja naszych zachodnich sąsiadów, bowiem w Niemczech z tygodnia na tydzień rośnie ilość przypadków zakażeń mutacją B.1.1.7. Jak podają oficjalne doniesienia, jeszcze w poprzednim tygodniu wariant ten został rozpoznany w około 5% pozytywnych testów na koronawirusa, a w obecnym ilość ta wynosi już 12%. Co więcej, w niektórych regionach kraju brytyjską mutacje wykryto u co trzeciej zarażonej osoby.

Nie tylko w Niemczech wariant brytyjski sieje postrach. Jak obliczono w Danii, na początku marca tego roku zakażenia mutacją brytyjską będą wynosić około 80% wszystkich przypadków.

Aktualizacja [18.02.2021r.]

Brytyjska mutacja znowu... zmutowała

Kolejne niepokojące wieści na temat brytyjskiej mutacji koronawirusa napłynęły z samego źródła, czyli z Wielkiej Brytanii. Nie są one niestety pozytywne, ponieważ okazało się, że wariant B.1.1.7 ponownie zmutował i to dwukrotnie. Co więcej, nie nastąpiło to w obrębie jednej linii ewolucyjnej, co oznacza, iż wykryto dwie nowe mutacje SARS-CoV-2 pochodzące bezpośrednio od szczepu brytyjskiego. Jedną z nich odkryto w Liverpoolu i nazwano VUI 202102/01. Posiada ona zarówno mutację E484K, która występuje również m.in. w szczepach brytyjskim czy afrykańskim, jak i szereg innych mniejszych przekształceń, zaobserwowanych jedynie w Wielkiej Brytanii. Rekombinację tą odnotowano już u 55 osób.

mutacja z wielkiej Brytanii bristolu liverpoolu

Koronawirus dalej mutuje i nie przestanie

Drugi szczep rozpoznano w Bristolu i określono jako "wyjątkowo niepokojący". Stwierdzono już 21 przypadków jego wystąpienia u ludzi, a jego nazwa kodowa to VOC-202102/02. W tym wariancie także wyodrębniono mutację E484K w obrębia białka, umożliwiającą wirusowi ograniczone unikanie przeciwciał. Należy się przygotować na to, że nie są to ostatnie nowe mutacje pochodzące z terenu Wysp Brytyjskich, ani innych części świata, a jedną z najnowszych wykryto w Finlandii.

Niepokojące są też ostatnie doniesienia badaczy, według których jest znacznie więcej gatunków zwierząt mogących zakazić się SARS-Cov-2. Oznacza to możliwość pojawienia się w przyszłości wielu nowych odzwięrzęcych mutacji, jak choćby w przypadku norek, w tym również polskich.

Aktualizacja [24.02.2021r.]

Niepokojące informacje na temat brytyjskiego szczepu koronawirusa dochodzą z Polski. Według najnowszych doniesień, wykrywanych jest coraz więcej przypadków zakażenia tą odmianą SARS-CoV-2, co potwierdzają choćby ostatnie badania z Warmii i Mazur, gdzie zanotowano ostatnio znaczy wzrost liczby zachorowań na Covid-19. Jak ujawnił tamtejszy sanepid, tylko w województwie warmińsko-mazurskim odnotowano w dniu wczorajszym aż 725 nowych przypadków zakażenia i 11 zgonów wśród osób zarażonych koronawirusem.

Warmia i mazury warmińsko-mazurskie mutacja brytyjska wariant z wielkiej Brytanii reinfekcja koronawirus covid-19 sars-cov-2

16 na 24 próbki to niepokojący wynik

Związek z tym może być brytyjska mutacja wirusa, gdyż w 16 z 24 losowo pobranych próbek wykryto wariant SARS-CoV-2 z Wielkiej Brytanii, a stanowi to aż 70% przebadanych próbek. Jak potwierdza lokalny inspektorat, wśród osób, u których wykryto wariant brytyjski są też osoby przechodzące reinfekcj, czyli zachorowali ponownie pomimo wcześniejszego zachorowania w wyniku oryginalnej wersji koronawirusa.

Nie wszyscy, którzy przeszli COVID wykształcili przeciwciała i osoby te ponownie chorują. Analizujemy jeden przypadek pacjenta, który ponowną infekcję przechodzi zaledwie po pół roku od poprzedniego zakażenia. - Janusz Dzisko, wojewódzki inspektor sanitarny.

Choć oczywiście liczba przebadanych próbek jest bardzo nie wielka i nie ma podstaw, aby skalę tych 70% rzutować na całą populacje z tego obszaru, to są to jednak bardzo niepokojące wieści. W związku z tym zwiększone mają zostać działania na rzecz przeprowadzania badan i pobierania próbek pod tym kątem na terenie Warmii i Mazur.

Więcej informacji na tematy powiązane znajdziecie poniżej:


Lenovo Legion Y540-15IRH 15,6" Intel® Core™ i5-9300HF - 8GB RAM - 512GB Dysk - GTX1660Ti Grafika - Win10