Być tajniakiem w sieci cyberoszustów - bezcenne...

Przełom

Mularski wykorzystał tę sytuację po mistrzowsku - indagowany o swoją prawdziwą tożsamość, zagroził, że zrezygnuje z uczestnictwa w życiu serwisu. Wiele ryzykował - dla FBI utrata kontroli nad DarkMarketem byłaby bolesna - ale gra va banque opłaciła się: reszta adminów serwisu zgodziła się, aby pozostał z nimi przez kolejne dwa lata.

Mularski skontaktował się z Icemanem z intencją objęcia funkcji moderatora CardersMarketu, ale szybko pojął, że jego szansą jest skupienie się na DarkMarkecie. Użytkownika JiLsi, administratora swojego serwisu "macierzystego" zapewnił, że jest w stanie skutecznie zabezpieczyć serwery przed dalszymi atakami. JiLsi (Renu Subramaniam) uczynił go moderatorem, odmawiając jednak uprawnień administracyjnych. Master Splynter uprawnienia miał nie tak szerokie, jakimi dysponowali administratorzy, ale mimo wszystko większe, niż zwykli goście forum, oceniający jakość sprzedawanych za pośrednictwem strony towarów.

DarkMarket - forum

DarkMarket - forum

DarkMarket udało się przywrócić online, ale Iceman nie ustawał w atakach, rozpowszechniając w Sieci ataki "denial of service" wymierzone w tę stronę. Po kolejnej fali ataków DDoS Mularski został administratorem DarkMarketu. W ten sposób mógł śledzić użytkowników, którzy logowali się w serwisie, jak również monitorować ich korespondencję. Sukcesywnie gromadził dowody i współpracował z policją innych krajów, dzięki czemu udało się zatrzymać wszystkie osoby prowadzące serwis, jedną po drugiej.

Zatrzymania

Pierwszym był Markus Kellerer (nick Matrix001) którego zatrzymano w maju 2007 r. wraz z pięcioma innymi podejrzanymi o cybeprzestępczość. Kilka miesięcy później wpadł JiLsi, zatrzymany w Wielkiej Brytanii. Udało się także schwytać Turka Cagatay'a Evyapana (pseudonim Cha0), uważanego za jednego z najbardziej poszukiwanych przez agencję przestępców. Trudnił się on produkcją skanerów kart płatniczych, które po zamontowaniu w bankomacie, mogły kopiować dane kart włożonych do czytnika.

Po ich "usunięciu" Master Splynter pozostał jedynym administratorem DarkMarketu. We wrześniu 2008 r. poinformował na łamach forum o planowanym zamknięciu serwisu z uwagi na infiltrację przez policyjnych agentów. Starał się być przekonywujący: "To jasne [sic] że służby specjalne i pier...one bezpieczeństwo buszuje w naszych szeregach. Wciąż zbierają na nas dowody. Czytają nasze posty, rozmawiają z naszymi dostawcami, szukają aktywnych członków forum". Agent spodziewał się jednak, że jego prawdziwe nazwisko może zostać upublicznione w wyniku przypadku lub błędów procesowych. Stało się tak w istocie - niemiecki dziennikarz, Kai Laufen, pracujący nad materiałem o cyberprzestępczości, znalazł jego nazwisko w dokumentach sprawy przeciwko Kellererowi. 13 października o sprawie napisał też serwis Wired, a po nim - wszystkie czołowe media IT na świecie (w serwisie PC World informowaliśmy o tym w tekście FBI prowadziło "DarkMarket.ws" - superstronę dla hakerów).