Bzdury, w które wszyscy wierzymy - przegląd mitów IT

Saddam i 4 tysiące PS2

W grudniu 2000 r. serwis WorldNetDaily.com opublikował niepokojący artykuł, z którego mogliśmy się dowiedzieć, że iracki dyktator Saddam Hussein nabył 4 tys. konsoli PlayStation 2 i zamierza wykorzystać je do obliczeń na potrzeby irackiego planu rozwoju broni masowej zagłady. W tekście cytowano m.in. wysoko postawionych oficerów amerykańskiego wywiadu, którzy tłumaczyli, że jest to próba skonstruowania "prymitywnego superkomputera" lub bezzałogowych samolotów bojowych (według ekspertów, konsole mogły być wykorzystane do kierowania takimi pojazdami).

Bzdury, w które wszyscy wierzymy - przegląd mitów IT

PS2 - narzędzie masowej zagłady?

Faktem jest, że obowiązujące w 2000 r. embargo ONZ dotyczące Iraku nie dotyczyło konsoli do gier (w przeciwieństwie do komputerów). Prawdą jest również, że pod koniec 2000 r. pojawiły się problemy z dostępnością konsoli PS2 - być może połączenie tych dwóch faktów pozwoliło dziennikarzom na stworzenie teorii o irackim zakupie PlayStation (aczkolwiek analitycy rynku gier skłaniali się raczej ku opinii, że konsoli nie można było kupić z uwagi na okres przedświąteczny). Informacja ta nie została jednak nigdy oficjalnie potwierdzona przez amerykański Departament Obrony.

Rok 2000, czyli koniec świata

Wszystko zaczęło się na kilka lat przed końcem XX w. - w mediach zaczęły pojawiać się informacje o "milenijnej pluskwie" (millenium bug - polskie tłumaczenie tej nazwy nie było zbyt trafne), czyli błędzie w sposobie zapisywania daty w większości oprogramowania, który sprawi, że gdy zacznie się rok 2000, większość komputerów uzna, że nastał rok 1900. To miało zaowocować totalną awarią, wyłączeniem się większości systemów i ogólnym chaosem.

Niektórzy co bardziej przytomni i zorientowani próbowali tłumaczyć, że większość programów już od dawna zapisuje datę w czterocyfrowym formacie i raczej nic poważnego się nie stanie - jednak głosy rozsądku utonęły w ogólnej panice. Cóż, rok 2000 przyszedł i... nic się nie stało. Odnotowano pojedyncze awarie, które nie spowodowały żadnych poważniejszych szkód. Końca świata nie było.

20 największych internetowych "ściem"

Internauci to dowcipne bestie - niektórym z nich nic nie sprawia większej radości, niż sprawienie innym psikusa. Spreparowanie zdjęcia z tragedii WTC, zmyślenie historii o gigantycznym psie, czy rozesłanie plotki o tym, że Microsoft kupuje Firefoksa oraz... Kościół Rzymsko-Katolicki - oto tylko niektóre z dowcipów, które w ostatnich latach masowo rozsyłano w Sieci w nadziei, że znajdzie się ktoś, kto w nie uwierzy. A jako, że naiwnych na tym świecie nie brakuje, e-maile zawierające takie informacje wciąż są rozsyłane - w coraz to nowych odmianach, wersjach językowych itp. Postanowiliśmy więc przygotować listę 20 najciekawszych i najpopularniejszych internetowych mitów, dowcipów, łańcuszków i przekrętów - oto ona!

MS Firefox - klasyczna "ściema"