CD Projekt RED w kryzysie przed premierą "Cyberpunk 2077"

Mimo wielokrotnego przekładania daty premiery gry Cyberpunk 2077, ta nie jest jeszcze gotowa. Czy CD Projekt RED uda się skończyć prace według planu?

Premierę Cyberpunk 2077 przesuwano już kilkukrotnie. Ostatnio spowodowane było to pandemią koronawirusa, która wymusiła na deweloperach przejście w tryb pracy zdalnej. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom przedstawicieli studia CD Projekt RED, produkcja gry nie przebiega zbyt "gładko". Chcąc zdążyć na listopadową premierę, włodarze polskiego zespołu zostali zmuszeni do wdrożenia zmian, które mają usprawnić prace nad tytułem.

Twórcy "kultowej" produkcji negowali, jakoby byli w kryzysie. Do tej pory nie zmuszali pracowników do nadgodzin, jednak ma się to zmienić. By zdążyć ze wszystkimi poprawkami przed oficjalną premierą gry zdecydowali się zwiększyć godziny pracy. Jak podaje Bloomberg, nadgodziny nie będą bezpłatne. W ramach rekompensaty producenci zobowiązali się do płacenia więcej za dodatkową pracę, zgodnie z polskim prawem.

cyberpunk 2077

Według przecieku, za pomocą korespondencji e-mailowej, szef studia Adam Badowski poinformował pracowników, że od poniedziałku (28 września) firma wejdzie w tryb "overdrive". Następnie doprecyzował on, że wszyscy będą zobowiązani do pracy od poniedziałku do piątku oraz jeden dzień w weekend. Anonimowy informator ujawnił, że część kadry pracuje tak już przez ponad rok.

Czy dzięki takiemu rozwiązaniu gra będzie gotowa na czas? Premiera tuż tuż i Cyberpunk 2077 pełen błędów na pewno odbiłby się szerokim echem wśród fanów, w końcu czekali na ten tytuł 10 lat. CD Projekt RED jest znany produkcji dobrych, dopracowanych gier, więc prawdopodobnie nie mamy powodów do zmartwień.

Zobacz również: Cyberpunk 2077 - nowy gameplay zobaczymy już w przyszłym tygodniu