CES 2014 - targi odrodzone?


Skrzywienie telewizyjne

Wśród telewizorów 4k prezentowanych podczas targów widoczny był jeszcze jeden trend: stosowanie delikatnie wygiętych ekranów. Takie urządzenia pokazali praktycznie wszyscy liczący się na rynku gracze - LG, Panasonic, Sony, Sharp oraz Samsung. Co ciekawe, sami producenci mieli pewne problemy z jasnym wytłumaczeniem gościom jakie dokładnie korzyści wynikają z zastosowania takich ekranów – padały stwierdzenia nt. pełniejszych doznań kinowych, lepszej prezentacji obrazu… czyli same ogólniki. Dopiero przyjrzenie się urządzeniom z bliska pokazywało o co chodzi z tym wygięciem – pozwala ono na uzyskanie szerszego pola ekranu, a krawędzie wyświetlacza znajdują się nieco bliżej widza, co sprawia wrażenie, że jest on otoczony obrazem. Wrażenie to znają doskonale gracze korzystający z kilku monitorów ustawiony na wprost i po bokach (choć oczywiście w ich przypadku efekt jest pogłębiony).

Dodajmy do tego wszystkiego fakt, że praktycznie każdy prezentowany na imprezie telewizor to urządzenie typu smart – dawno już minęły czasy, gdy telewizor składał się tylko z ekranu, głośników, tunera i obudowy. Teraz praktycznie każdy jest połączonym z siecią kombajnem multimedialnym, potrafiącym odtwarzać praktycznie każdy plik wideo, graficzny i audio, a na dodatek wyposażonym w możliwość uruchamiania aplikacji. Na tym tle warto wyróżnić koncern LG, który tchnął nowe życie w ten koncept wykorzystując system operacyjny webOS – firma wymyśliła na nowo interfejs telewizora, opierając go na systemie przewijalnych menu.

CES 2014 -  targi odrodzone?

Telewizor z systemem operacyjnym webOS – koncept LG faktycznie tchnął nowe życie w koncept menu telewizyjnego.

Co z wideo 4k?

Oczywiście, za każdym razem gdy pojawia się temat popularyzowania nowych standardów wizualnych i telewizyjnych, wraca jedno podstawowe pytanie: czy i kiedy będą dostępne treści wideo w nowym formacie? Otóż wygląda na to, że w przypadku 4k nie będzie z tym tragedii – udostępnianie materiałów w tej rozdzielczości rozpoczął już serwis Youtube. Wprowadzenie ich zapowiedział Amazon, a Samsung i Sony współpracują – niezależnie od siebie – z operatorami kanałów TV nad rozpoczęciem regularnych transmisji. Co więcej, wiadomo już, że transmisje z tegorocznego Mundialu będą nadawane również w 4k… więc powodów do zainteresowania się nowymi telewizorami będzie całkiem sporo.

Dodajmy do tego jeszcze fakt, że również filmowcy amatorzy będą mogli korzystać z dobrodziejstw nowego standardu – Sony i Panasonic zapowiedzieli już wprowadzenie do oferty kamer wideo rejestrujących obraz w 4k, zaś firma Rovi chwali się, że wkrótce wprowadzi do oferty oprogramowanie do edycji takich materiałów.

Druk 3D i dual boot

Powyższe hasła również przewijały się w halach wystawowych przez cały czas. Drukarek 3D prezentowano mnóstwo i kosztowały one coraz bardziej sensowne pieniądze – co może sugerować, że czas masowego popularyzowania się tej technologii może nadejść już wkrótce. Swoje produkty pokazywało podczas targów blisko 30 firm specjalizujących się w produkcji tych urządzeń – największe zainteresowanie wzbudziła oferta 3D Systems, na której stoisku można było zobaczyć, jak wygląda drukowanie… słodyczy. Ale warto też wspomnieć o firmie XYZprinting, której sprzęt – drukarka 3D Da Vinci wyróżnia się wyjątkowo przystępną ceną (niespełna 500 USD).

CES 2014 -  targi odrodzone?

Asus Transformer Book Duet TD300 – tableto-notebook, który godzi systemy Android i Windows.

Głośno było również o dual boot – czyli wyposażaniu komputerów przenośnych w dwa systemy operacyjne oraz możliwość szybkiego przełączania się pomiędzy nimi. Celowali w tym zwłaszcza producenci hybrydowych tabletów z Windows 8, Asus pokazał np. Transformer Book Duet TD300, czyli komputer przenośny z odłączaną klawiaturą (jej odpięcie zamienia urządzenie w tablet). Użytkownik może w dowolnym momencie przełączać się pomiędzy systemami operacyjnymi – generalnie założenie wydaje się takie, że z klawiaturą i Windows 8 nowy Transformer ma być typowym komputerem do pracy, zaś w trybie tabletowym, z uruchomionym Androidem – urządzeniem do surfowania po Internecie i szeroko rozumianej "konsumpcji" treści multimedialnych. Pomysł wydaje się całkiem rozsądny i szczególnie powinien przypaść do gustu tym użytkownikom, którzy chcieliby mieć jedno urządzenie służące zarówno do pracy, jak i rozrywki. Choć warto też zauważyć, że promowanie dual boot Windows z Androidem jest porażką Microsoftu, który pozycjonuje Windows 8 jako system zarówno typowo desktopowy, jak i tabletowy.