CYFROWY WIEK


Komputery: 1 ludzie: 0

CYFROWY WIEK
Luty 1996. Szachowy mistrz świata Gary Kasparow wygrał z Deep Blue w sześciu partiach. Komputer wygrał pierwszą partię, stając się pierwszą maszyną, która pokonała mistrza świata. Kolejne trzy gry wygrał jednak Kasparow, a dwie następne zremisował, co w ogólnej klasyfikacji dało wynik 4:2 dla Kasparowa. Dominacja człowieka nad maszyną pozostała nienaruszona.

Przewidując mecz rewanżowy, IBM zabrał Deep Blue do laboratorium i przystosował do wykonywania 200 milionów posunięć na sekundę - dwukrotnie więcej niż poprzednio. Drugi mecz odbył się w maju 1997 roku i trwał dziewięć dni. Tym razem Kasparow wygrał pierwszą partię. Niestety, przegrał dwie kolejne, a trzy następne zremisował. Tym sposobem maszyna wygrała z człowiekiem 3,5:2,5.

W meczu rewanżowym Kasparowa zaskoczyły posunięcia komputera, bardzo zbliżone do ludzkich. Ruch, który był następstwem predykcji ruchów, przeciwnika, wytrącał go z równowagi. Nie uznał jednak, że porażka zwiastuje koniec dominacji człowieka w szachach. "Nie mam wątpliwości, że w prawdziwych zawodach maszyna zostałaby pokonana" - powiedział Kasparow.

Może kolejne pojedynki z mistrza-mi szachowymi wykazałyby wyższość Deep Blue, jednak IBM wycofał komputer z zawodów z ludźmi, twierdząc, że naukowcy chcą teraz stawić czoło kolejnym wyzwaniom.

<HR WIDTH=50% ALIGN=CENTER>

Skandal w niebieskiej sukience

10 znaków świadczących o tym, że jesteś zbyt przewrażliwiony na punkcie roku 2000

1. Żyjesz w zamkniętym pomieszczeniu.

2. Uczysz się, jak złapać, zabić i oprawić własny obiad.

3. Kupujesz jedzenie w 50-kilogramowych porcjach.

4. Marzysz o ciepłym schronie, wyposażonym w toaletę z bieżącą wodą.

5. Na wszelki wypadek magazynujesz broń.

6. Notujesz miejsca pobytu co bardziej dorodnych zwierzaków sąsiadów.

7. Zapominasz o goleniu i myciu się.##

8. Zaopatrzyłeś się w zapas świec i benzyny na pięć lat.

9. Twój materac spęczniał od przechowywanych pieniędzy.

10. Zbierasz wszystkie podręczniki typu "Jak przeżyć" i poradniki harcerskie.

Był ponury i "gorący", a każdy mógł się z nim zapoznać jednym kliknięciem myszy. Izba Reprezentantów nakazała 11 września 1998 roku publikację 445-stronicowego raportu niezależnego prokuratora Kenneta Starra w Internecie. Pesymiści twierdzili, że zainteresowanie raportem spowoduje awarię serwerów internetowych na całym świecie. I rzeczywiście, wiele z nich uległo awarii, gdy miliony czytelników próbowały odczytać skandaliczne historie z życia sekretarki i prezydenta, który okazał się koneserem cygar.

Na dobre i złe Internet stał się masowym medium. Ludzie mogli otrzymać wiadomości u samego źródła, nie przefiltrowane przez gazety i stacje telewizyjne. Co więcej, Internet okazał się o wiele szybszy od gazet. Dziennikarz internetowy Matt Drudge ujawnił, że "Newsweek" był niechętny raportowi.

Publikacja nie zapowiada końca prasy drukowanej. Raport Starra był rozwlekły i zawierał mnóstwo szczegółów. Większość czytelników wyszukiwała fragmenty ze słowem "cygaro". Ludzie nadal będą czytali konwencjonalną prasę, by poznać opinie dziennikarzy, którzy dokonają niezależnej weryfikacji faktów.

<HR WIDTH=50% ALIGN=CENTER>

Worm

CYFROWY WIEK
Światowy Internet miał zaledwie kilka lat, gdy po raz pierwszy zostało naruszone jego bezpieczeństwo. W 1998 roku dwudziestotrzyletni student Uniwersytetu Cornella Robert T. Morris Jr. (którego ojciec był szefem naukowców w rządowym Centrum Bezpieczeństwa Komputerowego) opracował i wprowadził do Sieci sławny internetowy wirus Worm. Po dwóch dniach niekontrolowany, samoreplikujący się program był obecny w komputerach sześciuset uniwersytetów, jednostek wojskowych i medycznych. Doprowadziło to do wyłączenia ważnych komputerów Internetu i aresztowania Morrisa. Został skazany za komputerowe oszustwo i nadużycia na trzy lata w zawieszeniu i grzywnę 10 050 dolarów. Program Morrisa nie był pierwszym wirusem. Pranksters prawdopodobnie pisał samoreplikujące się programy na mainframe'ach we wczesnych latach sześćdziesiątych.

Eksperci zidentyfikowali około 40 tysięcy wirusów. Raporty "z podziemia" sugerują, że programiści tworzący nowe wirusy chcą dojść do 200 tysięcy w 2000 roku (co się na szczęście nie uda - przyp. red.)