Całkiem nowa Sieć


IPv6 - Internet na nowo

Pracę nad IPv6 zakończono już w 1994 roku. Wtedy też opublikowano podstawowe specyfikacje nowego standardu - budowę adresów IP oraz zasady routingu. Mimo że nowa technologia dostępna jest już od sześciu lat, nie zdołała, jak dotąd, wyprzeć z rynku panującego do dzisiaj IP w wersji 4.

Protokół nowej generacji przynosi rozwiązanie wielu niedoskonałości, jakimi obarczony jest jego poprzednik. Przede wszystkim, zapewnia 128-bitową przestrzeń adresową. Daje to możliwość korzystania z wprost niewyobrażalnej ilości unikalnych adresów IP. Ich liczba jest praktycznie niemożliwa do zapisania bez użycia wykładani potęgowej. Gdyby każdemu z mieszkańców Ziemi przypisać milion różnych adresów, to nie wykorzystano by dostępnej puli nawet w jednym procencie. IPv6 definitywnie rozwiązuje więc kwestię ograniczoności zasobów unikalnych adresów IP. Nie jest to jedyna, a być może nawet nie główna, przewaga nowego protokołu. IP w nowym wcieleniu zapewnia, przede wszystkim, znacznie lepszą efektywność podróżowania pakietów danych w Internecie oraz większe bezpieczeństwo.

DNS

Na co dzień, do łączenia się z innymi komputerami, internauci nie posługują się oczywiście niezrozumiałymi numerami IP. W okno przeglądarki WWW nie trzeba wpisywać tajemniczych ciągów cyfr tylko "przyjazne" dla użytkowników nazwy. Umożliwia to system tzw. domen internetowych, pomocny przy nazywaniu sieciowych zasobów. Domeny podzielone są na kilka kategorii - znanych wszystkim -.com, -.net, -.org, -.gov czy domeny kodów krajów np. -.pl

Zarządzaniem adresami IP zajmują się organizacje Internet Corporation for Assigned Names and Numbers (ICANN).

Dzięki domenom i systemowi DNS (Domain Name Server) komputery "wiedzą", jaka nazwa sieciowych zasobów przypisana jest konkretnemu numerowi IP. Nazwy domen przekazywane są do działających w Internecie tzw. serwerów DNS. Każdy taki serwer pracuje w wyznaczonej dla niego strefie, gdyż w innym wypadku musiałby przechowywać informacje o wszystkich domenach na świecie.

DNS ma budowę hierarchiczną i jego działanie przebiega w następujący sposób. Internauta, chcąc na przykład przejrzeć daną witrynę sieciową, może się z nią połączyć tylko, jeśli zna jej adres IP. Tutaj wyręcza go DNS. Wpisanie do okna przeglądarki adresu np. www.yahoo.com powoduje wysłanie do najbliższego serwera DNS zapytania o numer IP - przypisany właśnie domenie yahoo.com. Jeżeli lokalny serwer DNS nie odnajdzie jej w swojej tablicy (bazie danych), to przekieruje pytanie dalej, do innego nadrzędnego serwera nazw. Jeśli poszukiwany adres IP zostanie znaleziony, dopiero wtedy nastąpi połączenie.

Proces poszukiwań przebiega automatycznie i na ogół nie zabiera zbyt dużo czasu.

Jeśli klient, który wykupił (zarejestrował) daną domenę, nie ureguluje za nią należności, to zostanie ona skasowana lub udostępniona do wykupienia innemu użytkownikowi. Nazwy domen w adresach klasy C zmieniają się dosyć często. Sprawdza się więc tutaj podział tablicy (bazy) nazw na poszczególne strefy. Dzięki temu, w razie konieczności, zmiany wprowadza się tylko we "wpisach" lokalnego serwera DNS.

Dzięki ciągłemu wzrostowi szybkości połączeń zarówno tych abonenckich, jak i samej sieci szkieletowej, zastosowanie IPv6 sprawi, że na Internecie będzie można wkrótce polegać. Użytkownicy mający stałe łącze z Siecią będą mieli gwarantowany dostęp do jej zasobów. Nie trzeba będzie, jak to się zdarza obecnie, w nieskończoność oczekiwać na jakieś dane z powodu ich nieefektywnego routowania. Przynajmniej taką wizję Internetu roztaczają promotorzy IPv6. Podkreślają oni także znakomitą przydatność tego standardu w świadczeniach usług wysokiej jakości (tzw. QoS). W strukturze pakietu IPv6 zawarty jest bowiem mechanizm identyfikacji rodzaju transportowanych danych. W pakiecie można na przykład umieścić informacje, że zawarte w nim dane są strumieniowymi transmisjami audio czy wideo, które są szczególnie wrażliwe na ciągłość i czas transmisji. Tak "zaszyte" informacje pozwolą na lepsze sterowanie przepływem konkretnych danych urządzeniom sieciowym (np. routerom). Nie bez znaczenia jest również zwiększone bezpieczeństwo (poufność) transmisji przy użyciu protokołu IPv6.

Mimo niezaprzeczalnych zalet, nie wszyscy są zainteresowani wdrożeniem IPv6. Dowodem tego jest choćby fakt, że tylko niewielki procent funkcjonujących na świecie sieci wykorzystuje nowy protokół.

Zdaniem niektórych specjalistów od sieci, główny problem zawiązany z IPv4 (jakim jest ograniczona ilość adresów IP), z powodzeniem można wyeliminować poprzez stosowanie mechanizmu NAT (Network Adress Translating). Jego wykorzystanie polega na użyciu własnego, nieprzypisanego nikomu schematu adresów w sieci lokalnej firmy, a następnie podłączenie jej do Internetu poprzez tzw. bramkę IP. Specjalne oprogramowanie dba o to, aby żądane informacje (pakiety danych) trafiały do odpowiednich użytkowników (stanowisk).

Zdaniem zwolenników IPv6 takie rozwiązanie może funkcjonować jedynie przejściowo. NAT bowiem nie do końca poprawnie współpracuje z mechanizmami bezpieczeństwa - IPsec (identyfikacja tożsamości, podpisy cyfrowe), co w nadchodzącej dobie gospodarki internetowej powinno przyczynić się do szybszej migracji w kierunku IPv6.