Checkowanie/Meldowanie - przedstawiamy mobilne trendy (cz. I)

Meldowanie się, zwane niekiedy checkowaniem to nowe zjawisko, które opanowuje użytkowników smartfonów. Przybliżymy jego działanie w nowym cyklu "przedstawiamy mobilne trendy." Chwilowa moda, sposób na "lans" czy praktyczne rozwiązanie? Sprawdzamy, którym z nich jest meldowanie się, geofencing i grywalizacja.

Trzy trendy wkraczające do mobilnego świata na razie są słabo rozpoznawalne na polskim rynku. O popularności wymienionych "zjawisk" wiele mówi fakt, iż do tej pory nie doczekały się one własnych wpisów w rodzimej wersji Wikipedii - choć oczywiście można je znaleźć w angielskojęzycznej wersji. Śledząc sytuację w Europie Zachodniej i w USA, można uznać, że już niedługo meldowanie się oraz "mobilne zabawy" staną się popularne i u nas.

Facebook Places już zdetronizował Foursquare pod względem liczby użytkowników. Ta druga usługa jest jednak bardziej funkcjonalna.

Facebook Places już zdetronizował Foursquare pod względem liczby użytkowników. Ta druga usługa jest jednak bardziej funkcjonalna.

Jarząbek Wacław melduje się

Za praojca "checkowania się", które na potrzeby tego tekstu zastąpimy bardziej swojskim "meldowaniem", należy uznać stworzony w roku 2000 projekt Dodgeball. Był on na tyle interesujący, że pięć lat później wykupił go Google. Amerykański gigant zamknął Dodgeball w roku 2009 i zastąpił go własnym Google Latitude. Prawdziwym kultywatorem meldowania się jest jednak usługa Foursquare stworzona przez założycieli Dodgeball (Dennis Crowley i Naveen Selvadurai - warto zapamiętać te nazwiska).

W wielkim skrócie chodzi o to, że użytkownicy smartfonów mogą zaznaczać swoją obecność w wybranym miejscu i dzielić się tym faktem ze znajomymi. Mogą, o ile mają urządzenie wyposażone w moduł GPS i odpowiednią aplikację. Miejscem tym może natomiast być klub, park, restauracja, a nawet firma, w której pracują. Jeśli nie ma jej jeszcze na odpowiedniej liście, można ją w kilka chwil własnoręcznie dodać. Obecnie meldowanie się zaczyna zresztą wykraczać poza ramy lokali czy instytucji. Na fali sukcesu Foursquare powstają chociażby takie serwisy, jak usługa GetGlue. Pozwala ona użytkownikom zameldować, iż właśnie oglądają jakiś film, serial telewizyjny czy uczestniczą w wydarzeniu, takim jak mecz piłki nożnej czy koszykówki. Popularność zdobywają także Gowalla czy brytyjski FitFinder. Ten ostatni pozwala zameldować, że w danym miejscu widzieliśmy osobę, która nam się podobała. Do meldunku możemy dołożyć jej opis.

Popularność opisywanego zjawiska dostrzegli już inni giganci Internetu. Dzielić się informacjami na temat tego, gdzie właśnie jesteśmy, można już za pomocą chociażby Twittera. Wspominaliśmy również, iż Google uruchomił własną usługę Latitude, działającą na podstawie Google Maps. O meldowaniu się pamiętają także twórcy Facebooka. W ich mobilnej aplikacji na Androida i iPhone’a znaleźć można przycisk Places - Miejsca.

Foursquare pozwala nie tylko meldować się, ale także dyskutować ze znajomymi i oceniać miejsca, w których się było i dawać wskazówki innym użytkownikom.

Foursquare pozwala nie tylko meldować się, ale także dyskutować ze znajomymi i oceniać miejsca, w których się było i dawać wskazówki innym użytkownikom.

Polecamy:

  • Androidowe porady
  • Melduję, że się nie melduję

    Warto także wspomnieć o potencjalnie wielkim minusie meldowania się, o którym głośno było, i o którym do tej pory można przeczytać chociażby w Internecie. Niektórzy twierdzili, że takie działanie może przyczynić się do tego, że o naszej nieobecności w domu będą wiedzieli złodzieje, którzy wyczyszczą mieszkanie, w którym akurat nie ma właściciela. Teorie takie należy jednak włożyć między bajki, gdyż informacjami o miejscu naszego pobytu dzielimy się w zasadzie tylko ze znajomymi. Ci prawie na pewno nie zamierzają nas okradać.

    Można też spytać "po co?". Lepiej jednak zadać pytanie - czemu jeszcze tego nie robię? Tylko z usług Foursquare w kwietniu tego roku korzystało już 8 mln osób. Za źródło popularności meldowania się można uznać to samo zachowanie, które przyciąga ludzi do serwisów społecznościowych. Chcemy, by nasi znajomi wiedzieli co lubimy, gdzie przebywamy, co polecamy. Sprytnym i uzależniającym posunięciem jest także dodanie do usług tego typu elementów grywalizacji i innych, które opiszemy w kolejnych częściach cyklu.

    Foursquare Day

    Meldowanie stało się już na tyle popularne, że w zeszłym roku doczekało się własnego dnia. Foursquare Day (4sqDay), którego nazwa wywodzi się od popularnej usług, rozpowszechnił się na tyle, że obchodzony jest w kilkunastu amerykańskich miastach i kilku innych krajach na całym świecie. Nową modę zauważają też wielkie koncerny handlowe. Jednym z nich jest chociażby sieć sklepów GAP, która oferowała darmowe jeansy albo rabaty osobom, które zameldują się w wybranym punkcie za pomocą Facebook Places lub Foursquare.

    We wstępie do artykułu używaliśmy takich słów, jak moda czy lans. Patrząc na szybki rozwój i rosnącą popularność meldowania się, można uznać, że akurat w tym przypadku nie mamy z nimi do czynienia. W końcu Foursquare jest także pożyteczny - można w nim dodawać wpisy na temat miejsc, w których się zameldowaliśmy. Dzięki temu poinformujemy innych użytkowników o promocjach albo np. o niesatysfakcjonującej obsłudze w restauracji lub sklepie.

    Zapraszamy także do drugiej części cyklu: Geofencing - przedstawiamy mobilne trendy (cz. II)