Chia wyszła z mody, górnicy masowo wyprzedają dyski. Odradzamy zakup

Kryptowaluta mocno straciła na wartości, więc ludzie tracą nią zainteresowanie.

Foto: Chia

O kryptowalucie Chia było głośno w kwietniu i maju, kiedy stała się szalenie popularna. W odróżnieniu od Ethereum czy Bitcoina, Chia nie wymaga mocy obliczeniowej procesorów, a przestrzeni dyskowej, na której gromadzi zbiory zaszyfrowanych liczb. Gdy blockchain wysyła "wyzwanie" dla kolejnego bloku, system górnika skanuje zgromadzone zbiory, szukający, który z nich ma hash najbliższy poszukiwanego. Ta metoda eliminuje schemat Proof of Work, z którego korzysta się przy innych kryptowalutach. Jeden zbiór zajmuje ok. 300 GB miejsca na dysku twardym. Najlepiej, aby był to dysk NVME lub SSD.

Popularność Chia spowodowała krótkotrwały brak dysków twardych w niektórych rejonach świata - zostały wykupione przez górników. Teraz masowo wracają jako dyski używane, które są wystawiane na sprzedaż na różnych portalach aukcyjnych. A dlaczego odradzamy zakup? Otóż dyski po wykorzystaniu do kopania Chia są po prostu wyeksploatowane, a ich TBW (Total Bytes Writte - ilość danych możliwych do zapisania na nośniku) jest bliskie zeru. Zakup używanego dysku SSD lub NVME to po prostu wyrzucenie pieniędzy w błoto.

Zobacz również:

  • Z giedły kryptowalut zniknęło 90 mln dolarów
  • Kryptowaluty - aktualne ceny [20.09.2021]
  • Nvidia GeForce RTX 4000 – wszystko, co już wiemy [Aktualizacja 20.09.2021]

A wracając do samej Chia - w szczytowym momencie wartość tej kryptowaluty wynosiła 1600 USD. W chwili obecnej jest to poniżej 300 USD, mamy więc kolosalny spadek wartości. Górnicy przenieśli swoje zainteresowania na bardziej dochodowe waluty.

Źródło: TechSpot