Chiny stanowczo przeciwstawiają się USA w sprawie "Czystej Sieci"

Od jakiegoś czasu napływają informacje ze świata, że napięcie między Chinami, a Stanami Zjednoczonymi rośnie. Temat tyczy się globalnego bezpieczeństwa danych i do tej pory oba kraje nie mogą dojść do porozumienia. Odpowiedź po ogłoszeniu programu "Czysta Sieć" nadeszła.


Różnice w polityce globalnego standardu bezpieczeństwa danych Chin oraz Stanów Zjednoczonych są na tyle ogromne, że do tej pory są często źródłem sporów. Pekin podjął się inicjatywy stworzenia wzorca na rzecz bezpieczeństwa danych, które zdaniem Wang Yi, Chińskiego radnego stanu, mogą posłużyć jako globalny standard. Jest to jednocześnie odpowiedź na sierpniowe ogłoszenie programu Stanów Zjednoczonych o nazwie "Czysta sieć" (Clean Network).

Różnice w polityce bezpieczeństwa danych

Głównym problemem są aplikacje międzynarodowe, między innymi Tik Tok. Według przedstawicieli Waszyngtonu własnie one są źródłem sporu, gdyż, jak się uważa, mogą przekazywać dane amerykańskich użytkowników do Pekinu. Założyciele aplikacji zaprzeczają, jednak nie dano wiary w ich zapewnienia. Z tego powodu w sierpniu tego roku Doland Trump zdelegalizował Tik Toka, podkreślając, że ma odpowiednie podstawy, by uważać, że Chiny wykorzystywały zamieszczone tam informacje w sposób sprzeczny z interesami USA - w tym do szpiegowania.

Spółka ByteDance utrzymuje, że nie przekazuje żadnych wrażliwych danych chińskim służbom. Dodatkowo by oddzielić się wizerunkowo od całej sprawy zatrudniła byłego szefa grupy z The Walt Disney Company, jednak to nie wystarczyło.

Postanowienia Chin

Przedstawiciel spraw zagranicznych we wtorek poruszył kontrowersyjne tematy związane z bezpieczeństwem, takie jak sposób postępowania z danymi użytkowników w Pekinie. Wyraził się tam jasno, że Chiny nie będą prosić firm o przekazywanie rządowi danych wbrew prawom innych krajów. Dodatkowo wezwał on inne państwa do przeciwstawienia się masowej inwigilacji oraz prosił o powstrzymywanie się od programowania w swoich usługach możliwości nielegalnego gromadzenia danych.

Pewien kraj bezzasadnie oskarża innych w imię „Czystej Sieci" i wykorzystuje bezpieczeństwo jako pretekst do żerowania na przedsiębiorstwach z innych krajów, które mają przewagę konkurencyjną. Tak rażącym aktom zastraszania należy się przeciwstawić i odrzucić.

Program "Czysta Sieć" Stanów Zjednoczonych

Dla przypomnienia, na początku sierpnia Stany Zjednoczone ogłosiły program "Czysta Sieć", który ma za zadanie walkę z chińskimi firmami na podstawie polityki bezpieczeństwa danych. Założenie jest takie, że z sieci telekomunikacyjnych w USA ma całkowicie zniknąć udział dostawców z Chin. Władze Waszyngtonu argumentują to ochroną obywateli przed szpiegostwem czy nielegalną sprzedażą informacji poufnych.

Ochrona przed wyciekiem

Dane użytkowników to w ostatnim czasie bardzo wrażliwy temat. Warto zwracać uwagę komu oddajemy dobrowolnie informacje o nas i o naszych ruchach sieciowych. Niestety, nie przed wszystkim da się w zupełności przestrzec. Jednak istnieją formy ochrony przed niekontrolowanym wyciekiem plików i jednym z nich jest korzystanie z antywirusów.

Zobacz również: Windows 10 - uważajcie na zewnętrzne motywy, mogą wykradać dane