Chip w mózgu, 16 000 neuronów pod kontrolą

Kilkadziesiąt lat minęło już od pierwszych eksperymentów z bezpośrednim drażnieniem mózgu przy pomocy elektrod. Niedawno udało się wykonać kolejny krok - europejscy naukowcy z Niemiec i Włoch we współpracy z Infineonem stworzyli chip, który potrafi przechwytywać sygnały z kilkunastu tysięcy neuronów ssaczego mózgu.

Chip ma pomóc naukowcom w badaniu połączeń między komórkami mózgu. Potrafi jednocześnie odbierać sygnały od 16 tysięcy neuronów i, co ciekawe, do kilkuset z nich wysłać odpowiedź.

To znaczący postęp w porównaniu do podobnych urządzeń rozwijanych wcześniej - które albo kontaktowały się z zaledwie kilkoma pojedynczymi komórkami, albo zbierały sumę sygnałów z całych grup neuronów.

Chip ma zaledwie 1 milimetr kwadratowy powierzchni, zapakowano do niego 16384 tranzystory i kilkaset kondensatorów. Te pierwsze wykrywają i reagują na różnice potencjału, te drugie je wywołują, wymuszając reakcję na neuronie.

Badania rozpoczęto na układzie nerwowym ślimaka, następne były komórki mózgu ssaka, konkretnie szczura. Neurony zmodyfikowano genetycznie, a chip opakowano w białka, by elektronika "skleiła się" z mózgiem i lepiej wykrywała rozmowy komórek.

Zdaniem naukowców udało się wykonać duży krok w badaniach mózgu oraz w kierunku stworzenia elektroniki wykorzystującej neurony w roli... RAM-u (warto zajrzeć: "Bezprzewodowe implanty - Fox Mulder miał rację"

Dodatkowe informacje: New Scientist (witryna w języku angielskim)