Chrome


Czego tu nie ma?!

W Chrome znajdziesz dokładnie wszystko, co dotychczas wymyślili twórcy gier FPP. Jest szturm na barykady wroga. Jest przedzieranie się wśród gradu kul, walka między eksplozjami potężnych pocisków. Są elementy "skradankowe", kiedy to przemykasz za plecami przeciwników, ze schowaną bronią, wiedząc, że w otwartym starciu nie masz szans. Są pojedynki snajperskie! Twój magazynek kontra magazynek adwersarza. Są też strzały znikąd, czeka cię również długotrwałe przeczesywanie horyzontu za pomocą lunety, myszkowanie między drzewami. Jest obrona zajętych umocnień, kiedy nie nadążasz z podnoszeniem magazynków, a horyzont wypełnia się wrogami. Twoi pobratymcy padają jak zboże, a ty stoisz na barykadzie. Udasz się także w pościg za złoczyńcami i informatorami! Czeka cię też wąwóz śmierci! Wylądowawszy w sekretnej bazie, będziesz musiał stawić czoła słynnym (z Gwiezdnych Wojen na przykład) dwunożnym robotom, walkerom i porozstawianym nad wąwozem operatorom ręcznych wyrzutni rakiet. Na własnej skórze poczujesz, co to znaczy ukryć się za wielkim przewróconym pojazdem i nasłuchiwać kroków robota, który z wolna, delikatnie obchodzi całą konstrukcję. Liczenie pocisków, kalkulacje, na ile starczy energii... A tu jeszcze można wykorzystywać pojazdy! Można śmigać ścigaczami, kierować łazikiem, a nawet zabunkrować się w walkerze i pokazać wrogom, jakie znaczenie mają słowa: "śmierć i zniszczenie".

Jeśli misja zaczyna się jak akcja szpiegowska, w Chrome nie masz żadnej pewności, że nie skończy się jak obrona twierdzy czy pościg. A opowiadana historia i różnorodność poziomów urzekają. W pobliżu wysokich wież, ulubionego miejsca snajperów, zwykle znajdziesz kilka kontenerów, są też wąwozy, wysokie trawy, w których można się podczołgać do rozleniwionego słońcem oddziału wroga. Wykorzystasz porzucone na barykadzie stacjonarne działo, które wystrzeli tysiące pocisków, zanim przeciwnik zorientuje się, że nie warto dalej szturmować twojej pozycji. Uch... Nie zatrzymujmy się!

Zażywasz - wygrywasz!

Chrome

Znów mury i magazyny. Cała gra jest wykonana z takich samych klocków. To dziwne, że w świecie Chrome jeden typ architektury pasuje do każdego klimatu - zarówno do tropikalnego, jak i do zimnego, przypominającego scenerie spod Stalingradu.

Implanty! "Dziś implanty, to już konieczność" - mówi w pewnym momencie Logan. Fakt - jeśli chcesz nawiązać walkę z wrogiem, musisz się doszprycować wszczepami. Zwiększenie odporności na rany, zastrzyk adrenaliny, spowolnienie czasu, opcja przybliżania obrazu w oku, celniejsze strzały... Z początku we wszystkim tym zapewne się pogubisz i nie będziesz chciał używać implantów. Daję jednak swoje drugie śniadanie na zakład, że słowa Logana prędzej czy później zakorzenią się w twojej świadomości. To, co zaczyna się dziać na polu walki, kiedy bohater trafia w ręce wprawnego "operatora", można określić tylko jednym wyrazem: poezja. Adrenalina - krótki bieg przed siebie. Skok za skały. Cholera - walker. Wzmocnienie skóry, celowanie. Wybiegasz, strzał z wyrzutni rakiet. Słabo! Stoi. Słyszysz, jak gdzieś opodal rozgrzewa się stacjonarny karabin maszynowy. Będzie gorąco. Chowasz się za skałę. W ostatniej chwili nad płaskowyżem słychać pojedynczy, głuchy huk: to snajper. Jeszcze tego brakowało. Ale zrobisz to po kolei. Wyglądasz w poszukiwaniu wieży - jest blisko, że też jej nie widziałeś wcześniej. Adrenalina i bieg! Bieg!!! Koło ciebie świszczą kule, słychać ciężki krok walkera. Dopadasz celu, wyłączasz implant, winda w górę - już w drodze prujesz do snajpera. Pocisk wyrzuca go przez barierkę, jeszcze w locie (ładny błąd w grze) zdążysz go przeszukać - snajperka dla ciebie, a truchło niech spada. Przycelowujesz, dopakowujesz się implantem - jest działko maszynowe. Głowa operatora błyszczy w celowniku jak lukrowane jabłko na strzelnicy w lunaparku. Strzał! Kolejny trup. Zjeżdżasz z wieży i ostrzeliwujesz się. Jeszcze tylko ten walker, a ty już nie masz rakiet. Adrenalina i spowolnienie czasu. Mózg masz tak przeciążony odpalanymi w kółko implantami, że nie wiesz, czy zdążysz. Ale biegniesz! W głowie piszczy alarm bezpieczeństwa - za chwilę popieści ci mózg przeciążenie układu nerwowego. Wsiadasz za działko, a spowolnienie ciągle działa. Teraz seria w odwracającego się walkera. Za chwilę druga. Widzisz jak maszyna eksploduje i w tej samej chwili dostajesz po mózgu. Cały świat na chwilę znika, rozglądasz się w panice, czy nikt nie nadbiega, gdzieś tam pada walker, rzut oka na energię - każde takie spięcie odbiera jej trochę... Ufff... Dasz radę. Radar też nic nie pokazuje. Powiadam - wprawny gracz w Chrome biega palcami po klawiaturze niczym Fryderyk Chopin, a gra ledwie nadąża z wyświetlaniem komunikatów o włączanych i wyłączanych implantach. Tak to właśnie jest - naprawdę jest o co w tej grze walczyć i jest się czemu przyglądać!

Nie do wiary!

Już na drugim poziomie czekają cię w grze Chrome sytuacje nadające się do Archiwum X! Może się na przykład okazać, że wyrzucone niedawno granaty... lewitują obok ciebie w powietrzu. Kiedy się od nich odwrócisz, a potem spojrzysz ponownie, istnieje szansa, że wszystkie spadną na ziemię i urosną do rozmiarów beczek! Czasem też w tajemniczy sposób może wyłączyć się opcja przeglądania ekwipunku, strzelania albo wyjęcia czegokolwiek z plecaka, a nawet odrzucenia broni! Po prostu będziesz mógł tylko chodzić. Tymi i wieloma innymi zagadkami z gry Chrome zajmie się para naszych agentów, których nie trzeba chyba przedstawiać...

Porządki w plecaku

Przeszukiwanie ciał da ci przedsmak prawdziwego RPG. W tym celu należy podejść do truchła i wcisnąć przycisk akcji. Otwiera się menu ‡ la fantasy RPG, lecz zamiast przedmiotów: "sztylet +2 do siły" albo "miecz z wielkim runem śmierci", trafiasz na apteczki, karabiny, a nawet odtwarzacze muzyczne. Przekładanie ekwipunku przypomina układankę puzzle, bo każdy przedmiot zajmuje określoną liczbę kratek i trzeba teraz ułożyć wszystko tak, by jak najwięcej się zmieściło. Z czasem dojdziesz do wprawy, zwłaszcza że przez cały okres układania wrogie oddziały mogą pruć do ciebie pełną mocą swojego ognia. Nie ma więc szans, że w Chrome ot tak podejdziesz sobie i weźmiesz apteczkę w trakcie walki. Ciało trzeba przeszukać, a przedtem zrobić porządek w plecaku!