Chrome idzie w ślady Firefoxa i wycisza powiadomienia

Google zapowiedziało, że - biorąc wzór z Firefoxa - wprowadzi mechanizm, który będzie blokował pytania o otrzymywanie powiadomień ze stron internetowych.

Nowa funkcja zostanie wprowadzona w edycji Chrome 80, która zaplanowana została na 4. lutego. Google bardzo chwali pomysł Mozilli, którego celem jest powstrzymanie wyskakujących okienek oraz różnego rodzaju sztuczek, z pytaniami o przesyłanie użytkownikowi powiadomień - każdy chyba ich doświadczał i nie wymaga to wyjaśnień. Pojawia się on w wydaniu Firefox 72 jako jeden z nowych elementów przeglądarki. Zamiast okienek mamy mały "dymek" na pasku adresu, który oznacza, że dana strona próbuje nas czymś zainteresować. Można kliknąć i to zobaczyć lub po prostu zignorować i kontynuować eksplorację strony. Jak podaje Mozilla, skuteczność funkcji wynosi 99%.

Google ma rozwiązać to inaczej - nazywa powiadomienia "istotnymi" i chce chronić je jako "pożyteczne dla użytkowników". Dlatego zamiast wyskakujących okienek pojawi się "cichy interfejs", który będzie mieć ikonkę dzwonka. Pokaże się po prawej stronie paska adresu w wydaniu desktopowym, a na mobilnym - na spodzie strony. Kliknięcie pozwoli na zamknięcie powiadomienia lub zapoznanie się z jego treścią. Użytkownik będzie mógł włączyć i wyłączyć te funkcję w ustawieniach prywatności. Dla niektórych użytkowników będzie ona ustawiona domyślnie - jeśli Chrome wykryje, że dany użytkownik odrzuca większość powiadomień. Ponadto witryny, które mają dużą ilość odrzucanych zapytań, znajdą się na liście automatycznie wyciszanych.

Czy za Mozillą pójdą kolejni? Google często ma wpływ na cały internet, warto choćby wspomnieć wymuszenie adoptowania HTTPS. A ponieważ rządzi na rynku, witryny będą musiały dostosować się do nowych reguł. W ten sposób Mozilla może pośrednio wpłynąć na wygląd i zachowanie internetu w ciągu kolejnych miesięcy.