Cieplarniana porażka

Po roku funkcjonowania systemu handlu emisjami dwutlenku węgla w Unii Europejskiej, Komisja Europejska opublikowała raport, z którego wynika, że poszczególnym krajom wydano zbyt wiele pozwoleń na emisje.

Już w pierwszym roku działania system się nie sprawdził. Ceny limitów na emisję gazów spadły, choć KE chciała ograniczyć zanieczyszczenie atmosfery gazami cieplarnianymi.

Polska, Cypr, Malta i Luksemburg jeszcze nie włączyły się do systemu. Na razie uczestniczy w nim 21 krajów unijnych. System działa w energetyce, metalurgii, produkcji szkła, cementu i papieru. Władze poszczególnych krajów przyznają przedsiębiorstwom uprawnienia emisji dwutlenku węgla, a firmy które wyczerpią limit, muszą go "dokupić", albo zmienić sposób produkcji. Kraje uczestniczące w przedsięwzięciu utworzyły rejestry elektroniczne umożliwiające handel emisjami.

Kraje uczestniczące w systemie wyemitowały w ubiegłym roku o 44 mln ton gazu mniej niż pozwoliła KE (1829 mln ton). Limity były tak wysokie, że kraje nie musiały handlować emisjami. Ceny limitów znacząco spadły, nie było też motywacji do zmiany metod produkcji na mniej szkodliwe dla środowiska.