Co Google musi poprawić w swoich usługach?

Google mogłoby stać się jeszcze potężniejsze, gdyby potrafiło wymyślić, jak sensownie połączyć wszystkie posiadane technologię w całość.


Google to firma, którą można kochać lub nienawidzieć. Nie można jednak nie docenić jej wkładu w rozwój nowych technologii.

Gigant z Moutain View to jedno z najpotężniejszych przedsiębiorstw na świecie. Na dodatek posiada ogromny zasób usługi oraz co ważniejsze naszych danych. Wszystko to przekłada się na wielki potencjał i duże możliwości.

Google posiada jedne z najpotężniejszych usług w chmurze i jest wiodącą firmą w branży, która aktywnie angażuje się w rozwój sztucznej inteligencji. Wyszukiwarkowy gigant to jednak nie tylko usługi. Na rynku dostępne są także urządzenie z logo Google na obudowie takie, jak inteligentne głośniki, smartfony czy Chromecast.

Bycie tak gigantycznym przedsiębiorstwem z ogromnym zasobem usług ma jednak swoje wady. Jak skutecznie zarządzać tak wielką firmą oraz jak połączyć wszystkie usługi w jeden przejrzysty i użyteczny ekosystem? To właśnie główna bolączka Google, z którą lepiej radzi sobie Apple skutecznie budujące od lat własny ekosystem składający się z usług oraz sprzętu.

Oto pięć rzeczy, które Google powinno wprowadzić, aby zintegrować swoje usługi i stać się jeszcze potężniejszą firmą.

1. Squoosh i Snapseed wbudowane w Zdjęcia Google

Istnieją dwa ogromne problemy z fantastycznym serwisiem, jakim są Zdjęcia Google. To usługa, która pozwala nam na przechowywanie naszych zdjęć i filmów. Popularność zyskała możliwością przechowywania nieograniczonej liczby plików, jeżeli zgodzimy się na kompresję opracowaną przez Google. Dostęp uzyskamy z urządzeń mobilnych z systemem iOS lub Android przy pomocy aplikacji oraz na komputerach PC za pomocą przeglądarkowej wersji. Całość posiada także masę dodatkowych funkcji, które pozwalają zapanować nad naszą pokaźną biblioteką. Nie wszystko działa jednak idealnie.

Po pierwsze Google nie udostępnia żadnego prostego sposobu na zmniejszenie rozmiaru zdjęcia bezpośrednio w usłudze. Każdy, kto chce publikować zdjęcia w sieci - blogerzy, właściciele małych firm, profesjonaliści, graficy, architekci, dziennikarze doskonale wiedzą, że obecne zdjęcia są za duże, aby udostępniać je w Internecie w natywnym rozmiarze.

Drugim problemem, który jest nieco powiązany z pierwszym są fatalne narzędzia do edycji zdjęć wbudowane w Zdjęcia Google. W rezultacie wiele osób musi się nieźle nagimnastykować, aby zmniejszyć rozmiar zdjęcia i lekko je zretuszować, aby móc udostępnić je na swojej stronie/blogu.

Oto przykład. Wykorzystujemy Google Pixel 3, który posiada świetny aparat jako zamiennik lustrzanki czy aparatu cyfrowego. Wszystkie zdjęcia zapisujemy automatycznie w chmurze przy użyciu Zdjęć Google. Następnie pobieramy je na urządzenie z systemem Chrome OS (cały czas trzymamy się ekosystemu Google) i edytujemy je w aplikacji Snapseed dla Androida, która oferuje o wiele większe możliwości edycji, niż narzędzia wbudowane bezpośrednio w usługę Zdjęcia Google. Później wysyłamy je do chmurowej usługi Squoosh, która zmniejsza rozmiar i jakość obrazu w celu zmniejszenia jego wagi. Pomniejszone zdjęcie możemy dopiero przesłać dalej na naszą stronę internetową lub bloga w celu udostępnienia w sieci.

Innymi słowy nawet korzystając w 100 procentach ze sprzętu i oprogramowania Google po zrobieniu zdjęcia co chwilę wysyłamy je do chmury, pobieramy, ponownie wysyłamy i pobieramy. Nieco to skomplikowane nie prawda?

Jeżeli dużo podróżujemy przeprowadzenie takiego procesu jest często po prostu niemożliwe ze względu na wolne połączenie z siecią.

Jak więc powinien wyglądać taki proces? Automatyczne wysłanie zrobionego zdjęcia do chmury, obróbka w aplikacji Zdjęcia Google zintegrowanej ze Snapseed oraz Squoosh oraz udostępnienie w Internecie.

2. Integracja zdjęć i map w Notatkach Keep

Notatki Keep to świetnie narzędzie do tworzenia wszelkiego rodzaju notatek, spisywania naszych pomysłów, robienia list zakupowych czy też dodawania przypomnień. W tej kwestii szczególnie doceniamy możliwość przypomnienia w wybranej przez nas lokalizacji.

Większość ludzi nie korzysta zbyt często z tego typu aplikacji z różnego powodu. Jedni wolą klasyczne notatniki, z których korzystają z przyzwyczajenia. Inni nie znają możliwości aplikacji takich, jak Notatki Keep, a trzecia grupa boi się o swoją prywatność.

Każda z grup ma swoje powody, dla których nie korzysta z notatek w chmurze, ale tak naprawdę największe firmy technologiczne i tak posiadają już wszystkie nasze dane i wykorzystują je na co dzień np. do dostosowywania reklam wyświetlanych na portalach społecznościowych takich, jak Facebook czy Twitter.

Najlepszym narzędziem do notowania i zapisywania ważnych informacji z naszego życia była usługa Google+, która pozwalała na publiczne, półpubliczne oraz prywatne zamieszczanie postów, które były umieszczane na chronologicznej osi czasu wraz z oznaczeniem lokalizacji.

Google+ w chwili obecnej już nie działa. Tymczasem usługi Google w chmurze nadal zawierają wszystkie dane niezbędne do prowadzenia dziennika i sporządzania notatek, ale nie dają nam narzędzi, które w pełni pozwolą je wykorzystać.

Dodanie małego przycisku w Zdjęciach Google oraz Mapach Google, który pozwalałby na dodanie wspomnienia/notatki w Notatkach Keep, które umożliwiłyby zapisywanie wiadomości na chronologicznej osi czasu byłoby świetną sprawą.

3. Automatyczne usuwanie w Gmail'u

Na przestrzeni ostatnich kilku dni Google rozpoczęło wdrażanie nowej funkcji, która została zaprezentowana w maju. Pierwsi użytkownicy dostali już dostęp do czyszczenia historii lokalizacji w Mapach. Po określonym czasie ustawionym przez użytkownika (od 3 miesięcy do półtorej roku) Google obiecuje wykasować całą historię Twojej lokalizacji i odwiedzanych przez Ciebie miejsc.

To świetny pomysł, ale dlaczego nie można go wykorzystać również w Gmail'u, który jest kopalnią danych osobowych i innych prywatnych, poufnych informacji?

4. Rozszerzenia Chrome dla mobilnej wersji przeglądarki

Rozszerzenia Chrome mogą być fantastycznymi i potężnymi narzędziami, które zmieniają sposób, w jaki korzystamy z przeglądarki. Dlaczego musimy z nich rezygnować podczas pracy na tabletach i smartfonach? Konkurencja oferuje takie możliwości. Teraz czas na Ciebie Google.

Przygotowaliśmy również materiał o najlepszych rozszerzeniach dla Google Chrome. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

5. Google Wi-Fi w telefonach z Androidem

Chiński gigant telefonii komórkowej i jeden z największych producentów - Oppo zaprezentowało w tym tygodniu nowy system sieci typu Mesh o nazwie MeshTalk, która powinna umożliwić smartfonom Oppo na utworzenie sieci Mesh, która rozszerzy zasięg poza siecią Wi-Fi i poza sieciami komórkowymi.

Co to dla nas znaczy? Rozwiązanie to ma na celu zapobiec utracie zasięgu. Jeżeli wszyscy korzystalibyśmy ze smartfonów Oppo nadal będziemy korzystać z usług różnych operatorów. W przypadku, gdy używamy operatora X i w pewnym miejscu tracimy zasięg inny smartfon Oppo z kartą SIM operatora Y, który posiada zasięg przekazuje go nam.

W teorii wszystko działa, jak sieć typu Mesh. Dlaczego nie zaimplementować takiego rozwiązania na poziomie systemu operacyjnego Android? Wszyscy skorzystali by na tym rozwiązaniu. Użytkownicy otrzymali by dostęp do usług lepszej jakości i dużo większym zasięgu działania. Niestety wprowadzenie takiej funkcji jest praktycznie niemożliwe. Wymagałoby to zaangażowania zarówno ze strony Google, jak i operatorów oraz utworzenia zupełnie nowych standardów łączności.

Złączmy wszystko w całość!

Powyżej przedstawiliśmy pięć najważniejszych naszym zdaniem zmian, które spowodowałby, że ekosystem Google stał by się znacznie lepszy niż jest obecnie.

Google ma wszystkie niezbędne elementy, aby stworzyć jeden z największych i najpotężniejszych ekosystemów na świecie,. Jest tylko jeden problem - integracja.

Czy zintegrowanie wszystkich usług w całość to bariera nie do pokonania?