Co łączy COVID-19 z 5G? Nic! Dlatego właśnie YouTube usuwa kontrowersyjne materiały

YouTube postanowił iść na wojnę z autorami publikującymi fałszywe treści, łączące koronawirusa COVID-19 z 5G.

Technologia 5G, niemal od samych początków, musi się mierzyć z ogromną krytyką autorów tzw. "teorii spiskowych". Piąta generacja sieci komórkowej, według najbardziej kreatywnych "twórców", pozwoli rządzącym przejąć kontrolą nad naszymi umysłami, bądź w dowolnej chwili wywołać u nas różnego rodzaju choroby. Bardziej stonowane wypowiedzi bazowały często na "pseudonauce" i wymyślały różnego rodzaju schorzenia, bądź teorie wskazujące na szkodliwość 5G.

Przy okazji, 5G bardzo często obrywało się również PEM, czyli polu elektromagnetycznemu, które, warto o tym pamiętać, jest zjawiskiem odwiecznym (będące wynikiem działania sił naturalnych). Oczywiście PEM może być również wytwarzane przez człowieka, a raczej przez niemal każde urządzenie elektryczne. Przypisywanie zatem promieniowania PEM jedynie 5G czy telefonom komórkowym, jest równoznaczne z wystawianiem się na śmieszność.

Niestety, autorzy "teorii spiskowych" potrafią być niezwykle przekonywujący i za pośrednictwem licznych serwisów trafiali do kolejnych odbiorców. Od kilku tygodni w sieci pojawiło się mnóstwo publikacji, wiążących pandemię koronawirusa i 5G. Powstały nawet teorie, które sugerowały, że COVID-19 tak naprawdę nie istnieje, a jest to jedynie "przykrywka" dla szkodliwych działań 5G. Za argument podawano tu najczęściej fakt, że wirus zaatakował na początku w Chinach, gdzie, jak dobrze wiemy, piąta generacja sieci była już dostępna dla szerokiego grona odbiorców. Dość szybko okazało się, że COVID-19 pojawił się również w państwach gdzie nawet nie ma jeszcze planów wdrożenia 5G i "twórcy" tego typu treści musieli zaprezentować kolejne pomysły, łączące wirus i 5G.

Wszystkich teorii nie sposób wymienić, ale możemy tylko nadmienić, że niektóre bywały naprawdę szalone, np. jak ta, która sugerowała, że COVID-19 jednak jest, ale "wypuszczono" go specjalnie z tajnych laboratoriów, aby nikt się nie dowiedział jak działa na nas 5G.

W dobie rozstrojów społecznych, wywołanych pandemią koronawirusa, takie podżeganie do paniki jest wyjątkowo obrzydliwe. Odniósł się już do tego m.in. przedstawiciel rządu Wielkiej Brytanii, a teraz, z takich zachowaniem postanowił walczyć również YouTube. Włodarze serwisu poinformowali, że rozpoczęli "czystkę", która ma na celu usunięcie wszystkich materiałów konspiracyjnych łączących 5G i COVID-19. Zdaniem YouTube, treści tam przekazywane nie mają żadnego poparcia w rzeczywistości i mogą one wprowadzać użytkowników w błąd, w szkodliwy sposób.

Niestety, na YouTube pozostaną starsze (nie powiązane z koronawirusem) konspiracyjne materiały dotyczące 5G. Zarządcy serwisu stwierdzili, że filmy te można uznać za „marginalne treści”.

Sieci 5G nie można się obawiać, pamiętajmy, że jest ona nam niezbędna do rozwoju w wielu dziedzinach. Braki 4G wykazał już koronawirus, który skutecznie przeciążył wysłużona już sieć.

źródło: engadget.com