Co nowego wiemy o Google Pixel 4?

Czy Google skopiuję umieszczenie przedniej kamery w ekranie od Samsunga?

Google Pixel 4 może nie mieć tego samego gigantycznego wycięcia w ekranie, co Pixel 3, ale nowa alternatywa wcale nie jest lepsza.

Źródło: pcworld.com.au

Źródło: pcworld.com.au

Seria renderów zamieszczonych w sieci przez producenta zabezpieczeń ekranów Skinomi sugeruje, że tegoroczny flagowiec od Google będzie posiadał kamerę umieszczoną w ekranie. Rozwiązanie to znamy już między innymi z Samsunga Galaxy S10 oraz Motoroli One Vision.

Google nie przekazał żadnych oficjalnych informacji na temat kolejnej generacji smartfonów z serii Pixel, więc nie wiemy jeszcze, czy informacje te są wiarygodne, ale z pewnością są bardzo prawdopodobne. Przeważająca większość użytkowników Google Pixel 3 XL narzeka na gigantyczne wycięcie w górnej części wyświetlacza.

Podobnie do urządzeń Microsoft z serii Surface , Pixele od Google są telefonami, które reprezentują Androida jako platformę. Są one dedykowane także do programistów, którzy tworzą aplikację na tą platformę. Urządzenie te pokazują, jak według Google powinien wyglądać telefon korzystający z Androida. Dodatkowo między innymi ze względu na szybkie i długoterminowe aktualizacje oprogramowania nazywane są iPhone'ami wśród smartfonów z Androidem. Pixele to także sprzęt dla fanów wszelkiego rodzaju modyfikacji oprogramowania.

Źródło: pcworld.com.au

Źródło: pcworld.com.au

Ludzie kupują smartfony Google nie tylko dlatego, że są lepsze, czy też bardziej dopracowane. Poprzednie modele z serii Pixel oraz Nexus zawsze były bardzo charakterystyczne i wyróżniały się z tłumu.

Okrągła dziura w ekranie, w której umieszczona zostanie kamera może oznaczać, że tegoroczny reprezentant serii Pixel będzie dużo mniej charakterystyczny i upodobni się do innych urządzeń dostępnych na rynku.

Źródło: pcworld.com.au

Źródło: pcworld.com.au

Google Pixel 3 i 3 XL to świetne urządzenia i z pewnością jedne z najlepszych smartfonów dostępnych w chwili obecnej na rynku. Posiadają wszystkie funkcje, których brakowało nam w poprzednikach takie, jak wodoodporność, czy też bezprzewodowe ładowanie. Google wykonał kawał świetnej roboty i wprowadził bardzo ciekawe urządzenia, ale niestety nie wyróżniają się one pozytywnie jeżeli chodzi o design. Mniejszy Pixel 3 posiada duże, jak na dzisiejsze czasy ramki okalające ekran, a Pixel 3 XL jedno z największych wycięć w ekranie, jakie widzieliśmy. Wydaje się, że Google od pewnego czasu ma problem z cechą charakterystyczną swoich urządzeń, czyli wyglądem.

Teraz, gdy do sieci przedostają się informacje o umieszczeniu kamery w ekranie może wydawać się, że Google nadal nie poradziło sobie z projektowaniem nowych urządzeń. To jedna z najgorszych cech, jakie można było skopiować od konkurencji. Zdecydowanie bardziej do gustu przypada nam wysuwana kamera znana miedzy innymi z OnePlus 7 Pro, ponieważ umieszczenie jej w ekranie jest niesymetryczne i denerwujące podczas codziennego użytkowania.

Kamery umieszczone w Galaxy S10, a w szczególności w modelu S10 i S10+ stały się tematem wielu żartów w sieci. Internauci prześcigają się w udostępnianiu tapet, które skutecznie maskują przednie aparaty. W rzeczywistości takie umiejscowienie kamer jest kompromisem. Z jednej strony ramki stają się mniejsze, przez co urządzenie posiadające ten sam ekran jest bardziej kompaktowe. Z drugiej strony kamera umieszczona w ekranie zabiera część powierzchni, a także wygląda dosyć nieestetycznie. Z niecierpliwością oczekujemy na rozwiązanie umieszczenia przedniej kamery pod ekranem, nad którym pracuje Xiaomi oraz Oppo.

Źródło: pcworld.com.au

Źródło: pcworld.com.au

Do premiery Google Pixel 4 jeszcze kilka miesięcy i nie wiemy, jak ostatecznie będzie wyglądać ten smartfon, ale oczekujemy radykalnej zmiany w kwestii designu, który obecnie jest lekko przestarzały. Być może jedną z konsekwencji będzie umieszczenie kamery w ekranie. Z pewnością w środku zobaczymy flagowe podzespoły oraz najnowszą wersję systemu operacyjnego Android. Wygląd urządzenia nadal pozostaje jednak zagadką.

Źródło: pcworld.com.au

Źródło: pcworld.com.au