Co zniesie nośnik


Wygrani i przegrani

Przed starzeniem najniższym stopniem błędów - PI sporo poniżej 20 000, brak PO - charakteryzowały się nośniki +R 4x firm Imation, Emtec i TDK (pochodzące z tej samej fabryki Ricoha) oraz Verbatim DataLifePlus (co ciekawe, po zapisie 8x miały nawet mniej błędów!). Wśród -R najlepiej sprawdziły się krążki 4x Verbatim DataLifePlus Pastel (z kolorowymi nadrukami). Wszystkie te płyty udało się nagrać z prędkością 8x, lecz zawierały wówczas znacznie więcej błędów - z wyjątkiem wspomnianego Verbatima, który charakteryzował się najmniejszymi przekłamaniami.

Wśród nośników 8x na wyróżnienie zasłużyły dyski +R firm HP, Verbatim DataLifePlus Printable (będące de facto tym samym produktem singapurskiego oddziału Mitsubishi Chemicals) oraz Plextor (pojawiło się na nich niemal trzykrotnie więcej błędów PI niż u rywali, ale pozwalają na zapis 12x, niepowodujący dalszego lawinowego wzrostu przekłamań). Nośniki te zawierały niemal o połowę mniej błędów niż "podkręcone" płyty 4x, ale nie dorównały Verbatimowi DataLifePlus +R 4x, o wyjątkowo niskim poziomie PI.

Negatywnymi bohaterami okazały się płyty Dysan +R 8x o najwyższej liczbie nienaprawialnych błędów PO, Vakoss 4x obu formatów (także sporo błędów PO) i Mint -R 4x (niepewny nośnik, bo zawierający bardzo dużo PI i trochę PO). Uważać trzeba na płyty Supratec +R 4x o poziomie błędów PI aż 200-krotnie wyższym niż w najlepszych krążkach, i nośniki 8x Platinum -R i TDK +R, które zawierały ponad 100 razy więcej błędów (co ciekawe, płyta TDK nagrana z szybkością 12x miała o 30 proc. mniej PI). Niezbyt udane są też produkty -R 4x firmy Sony, które charakteryzują się bardzo wysokim stopniem przekłamań.

Wypalania z prędkością 8x na nośnikach 4x nie polecamy w przypadku krążków +R Vakoss (płyta nie dała się odczytać), Imation i Emtec, jak również Maxell -R. Do tego celu najlepiej nadają się płyty +R Verbatim DataLifePlus (zwykłe i Pastel), HP i Sony.

Cała prawda o płytach ujawniła się jednak dopiero po teście przyspieszonego starzenia w komorze klimatycznej. Na podstawie wyników tego eksperymentu nośniki można podzielić na trzy kategorie związane ze stopniem wzrostu liczby błędów: nieznacznie podatne na starzenie, ulegające gwałtownemu pogorszeniu jakości oraz grożące utratą danych na skutek nienaprawialnych błędów PO.

W przypadku aż czterech płyt test starzenia spowodował wystąpienie tylu PO, że sprawdzenie całej powierzchni dysku okazało się niemożliwe. Stało się tak z krążkami +R firm Dysan, Platinum (oba 8x) i Verbatim DataLifePlus (4x), jak również z dyskiem Mint -R 4x. Błędy PO pojawiły się także na nośnikach HP +R 8x i Vakoss 4x obu formatów, ale nie przeszkodziły w ukończeniu testu.

W drugiej kategorii płyt - tam, gdzie gwałtownie rosła liczba błędów PI - znalazło się wiele nośników, lecz najbardziej niepokojąco spadła jakość nagrań na krążkach Verbatim DataLifePlus Printable -R 4x (niemal 600-krotny wzrost liczby PI), Maxell +R 4x i Verbatim DataLifePlus Pastel -R 4x (prawie 250 razy więcej błędów) oraz Axe -R 4x (150-krotnie gorsza jakość). Ponadto zbyt duży, wręcz krytyczny poziom PI cechował nośniki Platinum -R 8x, eProFormance +R 4x, Supratec +R 4x i Verbatim DataLifePlus -R 4x. Tyle błędów PI może z czasem oznaczać pojawienie się błędów PO, a w rezultacie problemy z odzyskaniem danych.

Na przeciwległym, medalowym biegunie znalazły się nośniki, którym proces starzenia praktycznie nie wyrządził szkód. Są to płyty o niewiele wyższym poziomie PI niż przed wizytą w komorze klimatycznej: +R 4x firm Imation, Emtec, HP i Xidex oraz -R 4x marki Imation i Dysan. Bardzo dobrze wypadły też płyty TDK 4x obu formatów, jednak w ich przypadku stopień przyrostu błędów po starzeniu był nieco większy.

Jak pobyt w komorze zniosły płyty nagrane z ponadnominalną szybkością? Zdecydowanym liderem jakości okazał się krążek HP +R 4x zapisany z prędkością 8x. Jego najbliżych rywali - Sony i TDK o tych samych parametrach - cechował już wyraźnie wyższy poziom błędów. Płyty +R 4x Imation i Emtec po nagraniu z prędkością 8x i postarzeniu także zachowywały się stabilnie mimo dość wysokiego stopnia błędów PI.

Bardzo dobrze poradził sobie nośnik TDK +R 8x zapisany z prędkością 12x, który po wizycie w komorze tylko nieznacznie stracił na jakości - w przeciwieństwie do krążka Plextora o niemal 9-krotnie większej liczbie błędów niż przed starzeniem.

<hr size=1 noshade>Rowki, fale i formaty

Co zniesie nośnik

Tak wygląda nośnik DVD-R. W DVD+R nie ma informacji land pre-pit, natomiast krawędzie rowka są pofalowane znacznie wyższą częstotliwością i modulowane w fazie.

Dane na tłoczonych płytach CD i DVD mają postać wgłębień (ang. pits) umieszczonych spiralnie na równej powierzchni nośnika (land). Laser porusza się od środka krążka na zewnątrz wzdłuż tej spiralnej ścieżki danych, uzyskując informacje adresowe z tych danych.

W przypadku czystych, zapisywalnych krążków CD i DVD sprawa jest dużo bardziej skomplikowana: gdyby nośnik był zupełnie płaski, laser nie potrafiłby zapisać danych, ponieważ nie mógłby określić swojego położenia na dysku ani utworzyć spiralnej ścieżki. Dlatego szklana matryca, od której bierze początek każda płytka, nanosi na krążek wzór spiralnego rowka, po którym laser będzie mógł się poruszać.

Sam rowek (a właściwie wał, jeśli patrzy się od strony lasera) to nie wszystko. Aby laser mógł zorientować się w swym położeniu na płycie, boki rowka są pofalowane stałą częstotliwością. Dzięki temu laser, podążając po ścieżce, otrzymuje informacje synchronizujące, służące do utrzymania właściwej szybkości i pozycji na rowku. W tym miejscu zaczynają się różnice między formatami DVD: w "minusie" częstotliwość ta wynosi 140,6 kHz, podczas gdy w "plusie" - aż 817,4 kHz.

Ścieżka nie wystarczy jednak, aby laser wiedział dokładnie, gdzie się znajduje. Ale w jaki sposób podać informacje o adresie, skoro na ścieżce czystego nośnika nie ma i nie może być żadnych danych? Rozwiązania są dwa - i to one stanowią o całkowitej niezgodności "plusa" z "minusem". W "minusie" postanowiono umieścić dodatkowe informacje adresowe w nieużywanej przestrzeni - "równinie" nośnika. Są to tzw. land pre-pits, czyli "górki" pojawiające się pomiędzy rowkami do zapisu, umieszczane w określonym miejscu i będące sekwencją 3-bitowych słów o synchronizacji, adresie oraz parzystości. W "plusie" natomiast informacje adresowe, tzw. ADIP (Address In Pre-groove), zawarte są w... sinusoidzie, którą pofalowany jest rowek. Wystarczy zastosować modulację tej fali, żeby zakodować niezbędne informacje. To żadna nowość, bo w CD-R/RW adresowanie odbywa się w podobny sposób (ATIP, Absolute Time In Pre-groove), ale tam stosuje się modulację częstotliwości, a w DVD+R/RW - modulację fazy.<hr size=1 noshade>

Metodologia testu

Każdy nośnik testowaliśmy programem PlexTools 2.14 z nagrywarką PX-712A (firmware 1.02). Płytę najpierw poddawaliśmy inspekcji, pobierając umieszczone na niej informacje o producencie oraz dostępnych prędkościach zapisu (poświadczonych certyfikatem, a także oferowanych przez nagrywarkę na podstawie testów wykonanych przez laboratoria Plextora). Następnie przeprowadzaliśmy test pozycjonowania lasera (Focus Error i Track Error), którego wynik zależy od właściwości mechanicznych płyty. Jeśli nośnik jest dobrze wykonany, laser nie będzie miał problemów z ogniskowaniem wiązki i śledzeniem ścieżki, więc nagrywarka pozwoli na zapis z maksymalną szybkością. Gdy płyta jest źle wyważona, a warstwy nierówne, przy wyższych prędkościach laser będzie gubił ścieżkę, a ciągłe zmiany dystansu między soczewką a warstwą rejestrującą wpłyną na jakość zapisu. W takim wypadku napęd zmniejszy szybkość nagrywania, żeby zapewnić optymalną pracę lasera.

Po teście FE/TE przechodziliśmy do właściwego nagrywania - z szybkością nominalną, a także najwyższą proponowaną przez PX-712A, jeśli różniła się od nominalnej - notując uzyskaną średnią prędkość zapisu. Na koniec przeprowadzaliśmy pomiar błędów PI i PO w trybie Sum8, co oznacza zliczanie wystąpień PI przed korekcją w ośmiu kolejnych blokach ECC.

Zapisane płyty trafiły do specjalnej komory klimatycznej firmy Vootsch, w której przez 72 godziny poddane były działaniu temperatury 70° C przy wilgotności względnej 90 procent. Symulacja ta odpowiada mniej więcej dwuletniemu przechowywaniu nośnika w normalnym otoczeniu. "Wygrzane" krążki ponownie sprawdziliśmy pod kątem błędów PI/PO.