Coraz rzadziej kupujemy flagowe urządzenia

Najnowsze raporty donoszą, że mniej, niż 10 procent amerykanów wydaje 1000 dolarów na smartfona.

Urządzeniem, które najbardziej ewoluowało na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat z pewnością jest telefon komórkowy. Na początku był to drogi, duży i mało funkcjonalny kawałek plastiku, który służył tylko i wyłącznie do wykonywania niezwykle drogich połączeń, a także wysyłania i odbierania wiadomości. Przez pierwsze kilka lat XXI wieku na rynku pojawiało się coraz więcej nowych modeli, które stawały się mniejsze, ładniejsze, funkcjonalniejsze, a przede wszystkim znacznie tańsze. Również infrastruktura bardzo szybko rozbudowała się, a świat został zdominowany przez sieć 3G, która obecnie zastąpiona została technologią 4G LTE.

Źródło: pcworld.com

Źródło: pcworld.com

Prawdziwy przełom nastąpił w 2007 roku, kiedy Steve Jobs zaprezentował iPhone'a - urządzenie łączące w sobie telefon, iPod'a oraz palmptopa. Od tego momentu producenci przystąpili do kolejnego wyścigu na budowę jak najlepszego smartfona. Klawiatury zostały zastąpione przez ekrany dotykowe, a już w 2010 roku na rynku pojawiły się smartfony z 1 GHz procesorami.

Przez ostatnie 10 lat smartfon stał się głównym narzędziem pracy. Nie jest to już proste urządzenie do przeprowadzania rozmów i wysyłania krótkich wiadomości, a komputer zamknięty w kompaktowej obudowie. Dzisiejsze flagowce posiadają wydajność nie mniejszą od laptopów sprzedawanych aktualnie w sklepach. Rozwój technologiczny spowodował, że telefon komórkowy zastąpił użytkownikom wiele innych urządzeń takich, jak odtwarzacz muzyki, aparat fotograficzny czy nawigacja satelitarna. Niestety rozwój technologiczny oraz coraz to doskonalsze podzespoły spowodowały lawinowy skok cenowy flagowych smartfonów.

iPhone 4s w podstawowej 16 GB wersji w 2011 roku kosztował 2699 zł i był najdroższym smartfonem dostępym na rynku. Konkurencyjny Samsung Galaxy SII kosztował wtedy zaledwie 2299 zł czyli tyle, ile dziś najtańsze flagowce z Chin.

Obecnie podstawowy model iPhone'a 11 kosztuje 3599 zł, a Galaxy S10 wyceniany jest na 3949 zł. Trzeba pamiętać także, że zarówno iPhone 11, jak i Galaxy S10 nie są najdroższymi urządzeniami w portfolio producenta. Na rynku jest jeszcze iPhone 11 Pro (od 5199 zł) oraz Galaxy Note 10+ (4799 zł).

Najnowsze informacje zza oceanu wskazują, że amerykanie wymieniają swoje telefony coraz rzadziej. Ze względu na to, że nowe smartfony są naszpikowane technologią przeciętny użytkownik nie odczuwa potrzeby ich wymiany co dwa lata. Idealnym tego przykładem jest fakt, że najpopularniejszymi smartfonami z Androidem w Stanach Zjednoczonych są Samsungi Galaxy S8 oraz Galaxy Note 9. Pierwszy z nich zadebiutował dwa i pół roku temu.

Raport NPD wskazuje, że zaledwie mniej, niż 10 procent amerykańskich kupujących smartfon wydaje na niego więcej, niż 1000 dolarów. Mniej więcej tyle kosztują iPhone 11 Pro i Samsung Galaxy Note 10+, które są reklamowane, gdzie tylko się da.

Badania jasno pokazują, że społeczeństwo zaczęło podchodzić do zakupu smartfona dużo bardziej zdroworozsądkowo. Coraz częściej kupujemy urządzenia na wolnym rynku, a nasz wybór jest świadomy. Raport ujawnił także, że amerykanie mieszkający w miastach są znacznie bardziej skłonni do wydania aż 1000 dolarów na smartfon, niż osoby mieszkające poza dużymi ośrodkami miejskimi.

Źródło: arstechnica.com, NPD.com