Coraz więcej firm chce widzieć swoich pracowników w... domu.

Marzeniem wielu ludzi jest, aby móc pracować nie wychodząc z domu. Być może już niedługo stanie się to codziennością. Coraz więcej firm przekonuje się bowiem, że pracownik wykonujący swe zadania na domowym komputerze, jest po prostu pracownikiem bardziej opłacalnym. I to pod wieloma różnymi względami.

W ostatnim czasie na świecie coraz większą popularność zdobywa tzw. telecommuting, homeshoring czy (nieco bardziej po polsku) praca zdalna. Polega to na tym, że pracownik wykonuje wszystkie swoje służbowe obowiązki z domu, za pośrednictwem komputera oraz Internetu.

Wydaje się oczywistym, że takie rozwiązanie wiąże się z dużymi oszczędnościami. Zarówno po stronie firmy (koszty organizacji stanowiska pracy, wynajmu powierzchni pod biura) jak i pracownika (koszty oraz czas dojazdu).

Co ciekawe, coraz więcej firm zaczyna aktywnie korzystać z tego typu rozwiązania. Andrea Ayers z Convergys twierdzi, że jej spółka zatrudnia już około 1200 agentów pracujących w domu. Liczba ta ma się potroić w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

Okazuje się, że praca w domu jest rozwiązaniem niemal idealnym dla osób zarabiających od 8 do 10 dolarów za godzinę (około 24 do 30 złotych). Odchodzą bowiem koszty dojazdów, które pochłaniają dużo pieniędzy i, nie rzadko, jeszcze więcej czasu.

Warunkiem wykonywania takiej pracy jest jednak, bardzo często, stały dostęp do Internetu. Pracownicy wyposażeni są również w odpowiednie programy ułatwiające kontakt z firmą. Niezbędne okazują się również zabezpieczenia uniemożliwiające ewentualne przechwycenie poufnych informacji.

Zobacz również:

Praca z domu dobra dla firmy