Cortano - chyba się pożegnamy

Pamiętacie ten hype (bardziej po polsku: pompowanie balonika), który towarzyszył zaimplementowaniu Cortany w systemie Windows 10? Jak się okazało, balonik po cichu pękł.

Wirtualna asystentka okazała się rozwiązaniem, którego nikt nie chciał. W kolejnej aktualizacji Windows 10, zaplanowanej na wiosnę (kalendarzową), Cortana ma zostać usunięta z systemu. A konkretnie - przesunięta w jego głąb, co wiąże się z utratą wielu jej umiejętności, jak np. kontrolowanie urządzeń smart czy odtwarzanie muzyki. Nie stanie się zatem rywalką dla oferowanej przez Amazon Alexy, Asystenta Google czy Siri od Apple. Mówiąc dosadniej - Microsoft zaczyna proces jej uśmiercania, co jest kolejnym przyznaniem się do błędu po zakończeniu wsparcia dla Windows Phone. Póki co będzie egzystować, ale w bardzo ograniczonym zakresie.

Cortana po raz pierwszy pojawiła się w roku 2014, wraz z Windows Phone, a rok w Windows 10. Miała być rywalką Siri i Alexy (Asystenta Google jeszcze nie było). Plany ekspansji były cały czas rozwijane - w 2018 roku zagościła w pierwszym inteligentnym głośniku. Jednak od samego początku była w tyle za konkurencją - miała 230 funkcji, podczas gdy Alexa... 25 tysięcy. Głośniki z Cortaną nie sprzedawały się, a w 2019 roku z Microsoftu odeszła ostatnia osoba odpowiedzialna za rozwój Cortany. Asystentką zajął się dział Experiences & Users, który przejął go od kolegów z działu SI.

W lutym b.r. w Microsofcie zapadła decyzja, aby zakończyć większość projektu. Ma pozostać w Microsoft 365, jednak będzie działać inaczej. Ma być dostępna tylko dla użytkowników biznesowych i związanych z edukacją, którzy zalogowani są na swoje konta.