Crysis 2 - Nowy Jork, obcy i cudowne wrażenia


Przy tego typu podejściu szefa zespołu odpowiedzialnego za fabułę Crysis 2, należało się spodziewać, że albo wyniknie z tego coś dobrego, albo zupełnie odwrotnie - nic pomiędzy. Okazało się jednak, że pisarze wywiązali się ze swojego zadania wprost znakomicie. Opowieść zawarta w Crysis 2 nie jest porażająca, jednak ma w sobie coś, co potrafi związać element fabularny z elementem rozgrywki. Jako fan fabuły w grach muszę przyznać, że dawno tak dobrze nie bawiłem się przy rozgrywce singleplayer jak w Crysis 2.

Manhattan, Nowy Jork, USA - jak żywy

Crysis 2 - Nowy Jork, obcy i cudowne wrażenia

Ach te widoczki...

Graficznie Crysis 2 wypada ponadprzeciętnie. W zasadzie jest to niedopowiedzenie. Gra jest przepiękna. Cienie, gra światłem, tekstury - wszystko to sprawia wrażenie, jakby znajdowało się dokładnie tam, gdzie powinno. Wszystko jest na swoim miejscu. Niektórzy narzekali, że nie jest to taka grafika, gdzie wszystko widać bardzo ostro.

Wynika to zapewne z zastosowania swoistego rodzaju "filtrów" przypominających te znane z filmów akcji. Moim zdaniem wyszło to grze tylko i wyłącznie na korzyść. Po prostu zamiast sterylnego świata otrzymujemy w Crysis 2 taki, w którym jest kurz, światło itp., a wszystko wygląda bardzo naturalnie.

Strona muzyczna Crysis 2 jest wręcz wybitna. Borislav Slavov i Tillman Sillescu wykonali naprawdę dobrą robotę przygotowując grę od strony muzycznej. Do tego fakt, że sam mistrz Hans Zimmer przygotował główny motyw przewijający się przez całą grę, dodaje olbrzymiego smaczku całej oprawie dźwiękowej. Muzyka jest dopasowana do wydarzeń, które mają miejsce na ekranie tak, jak w dobrych filmach. Pozwolę sobie zacytować: "Czy to jeszcze gra, czy już film?"

Maximum Armor

Crysis 2 - Nowy Jork, obcy i cudowne wrażenia

Obcy i ich sprzęt powinni spodobać się każdemu.

Gameplay także nie pozostawia wiele do życzenia. Dostajemy wszystko, czego można zapragnąć. Ale co najważniejsze dostajemy Nanokombinezon 2.0. Dzięki niemu stajemy się najskuteczniejszą bronią na terenie zainfekowanego Nowego Jorku. Możemy uruchomić dodatkowy pancerz, który pomoże przejść pod najcięższym ostrzałem wroga - niezależnie od tego czy będą to obcy czy też żołnierze wyposażeni w ciężkie karabiny maszynowe.

W Crysis 2 możemy uruchomić moduł czyniący nas niewidzialnymi, co z kolei pomoże infiltrować odcięte przez patrole wroga terytoria. Możemy skakać wyżej, biec szybciej i stać się silniejszym. Mało tego, całość ulepszamy za pomocą tzw. nanokatalizatorów, które zbieramy z ciał obcych. Modyfikacji kombinezonu jest kilkanaście, jednak używać możemy tylko czterech naraz.

Sam model obchodzenia się z bronią jest naprawdę dobry, zupełnie jak we wszystkich wiodących strzelankach na rynku. To co dostajemy dodatkowo, to znana z "jedynki" możliwość modyfikacji broni. W Crysis 2 mamy do dyspozycji dodatkowe celowniki, tłumiki czy też podwieszaną pod karabin szturmowy strzelbę taktyczną. Jest z czego wybierać i nawet najbardziej zatwardziały fan broni znajdzie tu coś dla siebie. Miłym dodatkiem jest to, że broń bardzo często wypada z przeciwników. Umożliwia nam na wypróbowanie różnego rodzaju zabawek bez zmartwień, że tego co mieliśmy wcześniej już nie znajdziemy.