Crysis 2 - Nowy Jork, obcy i cudowne wrażenia


Filmowe filtry graficzne nie każdemu mogą przypaść do gustu.

Crysis 2

Plusy:

- dobra fabuła,

- rewelacyjna grafika,

- Nanokombinezon 2.0,

- muzyka,

- dynamizm kampanii dla jednego gracza.

Minusy:

- momentami występują bugi związane z SI przeciwnika,

- mimo sporego potencjału, raczej mało odkrywczy multiplayer,

- odblokowywanie wszystkich trybów rozgrywki w multi dopiero po około 15 godzinach rozgrywki.

NASZA OCENA: 9/10

Sam sposób prowadzenia walki z przeciwnikiem w Crysis 2 daje nam mnóstwo opcji. Możemy prześlizgnąć się koło przeciwnika korzystając z kanałów, jak również wbudowanego w kombinezon modułu niewidzialności. Możemy też stanąć do walki, jak to się mówi z "otwartą przyłbicą" rozwiązując problem za pomocą wzmocnionego pancerza i ciężkiego ostrzału.

Kampania zaprojektowana jest tak, by dać nam od 10 do 12 godzin porządnej rozgrywki. Choć możemy czepiać się zachowania głównego bohatera (że nie kwestionuje żadnych wydawanych mu poleceń i ślepo podąża wyznaczoną mu przez innych ścieżką), to jednak jest to naprawdę kawał świetnej rozrywki. Elastyczność całej kampanii sprawia, że gra nie nudzi się i co chwila gracz zastanawia się, czy aby na pewno wybrał optymalną drogę czy też można było zrobić coś zupełnie inaczej.

Multiplayer nie jest specjalnie odkrywczy. Ewidentnie czerpie z takich produkcji jak Call of Duty czy Halo. Do dyspozycji oddano nam 12 map z kampanii, odznaczenia, 50 poziomów (czy też stopni awansu) oraz modyfikowalne klasy. Sama rozgrywka, w związku z wykorzystaniem Nanokombinezonu i jego niecodziennych cech, jest niezwykle różnorodna i pod pewnymi względami nietypowa.

Oczywiście fakt, że każdy w Crysis 2 dysponuje niewidzialnością może prowadzić do paranoi, jednakże już nie z nutką, a całym akordem przyjemności. Jedyne co mam do zarzucenia rozgrywce dla wielu graczy to fakt, iż nie wszystkie tryby są dostępne od samego początku. Dostęp do tych bardziej kreatywnych dostajemy później, gdy awansujemy. Dopiero na 39 poziomie możemy skorzystać z wszystkich rodzajów rozgrywki, co moim zdaniem jest zupełnie niepotrzebnym utrudnieniem. Zmusza gracza do spędzenia około 15 godzin na grze tylko po to, by móc odblokować i spróbować innych możliwości niż te podstawowe.

Drugi Kryzys opanowany

Muszę przyznać, że ciężko wypowiadać się o produktach mających tak niewielkie wady, jak Crysis 2. Gra staje się kolejnym kandydatem do FPSa roku, zaraz po Bulletstorm i Homefront. A do tego jeszcze w tym roku czeka nas kilka niespodzianek, jak choćby Deus Ex: Human Revolution czy Duke Nukem Forever. Nie ma co się rozwodzić. Na pytanie czy gra jest warta polecenia, mogę tylko odpowiedzieć: Tak!