Cyberwojna coraz bliżej - USA budują wirtualną strzelnicę

Amerykański rząd postanowił wydać 500 milionów USD na technologie, które pozwolą na wirtualną kontrofensywę w razie wirtualnego ataku na USA. Za część z tych pieniędzy zostanie stworzona wirtualna strzelnica, na której Amerykanie będą testować nowe rozwiązania do wojny w internecie.

Wirtualna strzelnica pozwoli na symulację ataków w celu przygotowania personelu na prawdziwy atak. Stworzeniem wirtualnej strzelnicy zajmuje się agencja DARPA, jeden z departamentów obrony USA.

Cyberwojna

Cyberwojna

Wirtualna strzelnica czyli internet w miniaturze

Wirtualna strzelnica ma być czymś w rodzaju internetu w miniaturze. DARPA współpracuje już na tym projektem z uniwersytetem Johna Hopkinsa oraz wielkim militarnym koncernem Lockheed Martin. Wirtualna strzelnica ma zostać uruchomiona jeszcze pod koniec tego roku. Ponadto pół miliarda USD zostanie wykorzystane również na rozwijanie innych defensywnych i ofensywnych technologii, pozwalających na walkę w internecie.

Komentarz

USA niedawno zapowiedziały, że atak przez internet jest równoznaczny z wypowiedzeniem wojny (tzw. akt wojny). Internet może wiec w niedługim czasie stać się prawdziwym polem walki. Co będzie, gdy jacyś przypadkowi hakerzy z Polski włamią się na któryś z ważnych serwerów USA? Czy to oznacza, że USA zaatakują wirtualnie Polskę?

Poza tym jest tu też szerokie pole do nadużyć. Jeżeli Amerykanie będą chcieli kogoś zaatakować, to wystarczy, że podstawią hakerów, którzy z terytorium danego państwa włamią się na amerykańskie serwery. Biorąc pod uwagę okoliczności, w jakich USA rozpoczęły wojnę w Iraku, takie działania nie byłyby dla mnie wielkim zaskoczeniem.