Cyfrowa rewolucja

W ciągu ostatniego dziesięciolecia dokonała się prawdziwa cyfrowa rewolucja - wynika z artykułu opublikowanego w najnowszym numerze magazynu Wired. Z przedstawionych przez jego dziennikarzy danych wynika, że honoru "tradycyjnych" (analogowych) urządzeń bronią jeszcze tylko aparaty fotograficzne, kamery i telewizory.

W najnowszym Wired możemy znaleźć wykresy, ilustrujące wyniki sprzedaży tradycyjnych (nazwijmy je "analogowymi") oraz cyfrowych urządzeń. Są to: przenośne odtwarzacze audio, odbiorniki satelitarne, magnetowidy, telefony, , aparaty fotograficzne oraz telewizory.

Z wykresów jasno wynika, że czasy "analogowej" elektroniki już się kończą - obecnie lepiej sprzedają się w wersji analogowej niż cyfrowej tylko telewizory (przede wszystkim z uwagi na wysokie ceny nowoczesnych telewizorów), kamery oraz aparaty fotograficzne. Jeśli jednak popularność cyfrowych rozwiązań będzie zwiększała się zgodnie z prognozami ekspertów, to już za dwa lata ostoją tradycji pozostaną tylko telewizory.

Najwcześniej z popularnością pożegnały się przenośne kasetowe odtwarzacze audio (u nas zbiorczo, acz niesłusznie zwane walkmanami) - już w 1995 r. musiały ustąpić pola przenośnym odtwarzaczom płyt CD (a później również plików MP3). Niewiele później (1997 r.) skończył się czas analogowych odbiorników satelitarnych i telefonów (1998 r.). W br. prawdopodobnie, po raz pierwszy w historii, lepiej niż tradycyjne, kasetowe magnetowidy będą sprzedawały się odtwarzacze i nagrywarki DVD; w 2004 r. na całym świecie będzie się sprzedawało więcej cyfrowych kamer wideo niż ich analogowych odpowiedników zaś w 2005 fotograficzne będą się sprzedawały lepiej niż . Dla fanów analogowych rozwiązań jedyną dobrą wiadomością, jaką przynosi najnowszy Wired jest to, że przez długie lata utrzyma się dominacja tradycyjnych telewizorów - jeszcze w 2005 r. znajdą one dwukrotnie więcej nabywców niż odbiorniki cyfrowe.

Więcej informacji:

http://www.wired.com