Czarodzieje deskorolki na start! Graliśmy w OlliOlli World

Mieliśmy okazję zagrać w najnowsze dzieło studia Roll17 - OlliOlli World. Sprawdź, jakie są nasze wrażenia.

OlliOlli World (fot. Roll17)

Jako wieloletni fan gier z serii THPS, do OlliOlli World zasiadałem z pewną dozą rezerwy. Gra o jeździe na deskorolce, obserwowana z bocznej, platformówkowej perspektywy i w dodatku z bajkową oprawą graficzną? Nie byłem do końca przekonany. Czy słusznie? Zapraszam do lektury pierwszych wrażeń z OlliOlli World.

OlliOlli World - z czym to się je?

OlliOlli World (fot. Damian Kubik/PCWorld.pl)

OlliOlli World (fot. Damian Kubik/PCWorld.pl)

OlliOlli World to trzecia odsłona serii od studia Roll17. Jest to tzw. auto-runner. Co to oznacza? Nasz bohater automatycznie porusza się na deskorolce, nie możemy się zatrzymać ani zawrócić. Wcielając się w skejta trafiamy do krainy o nazwie Radland. Spotkamy tutaj całą masę dość mocno ekscentrycznych postaci, które pomagają nam w osiągnięciu deskorolkowego szczytu. Fabuła jest tak skonstruowana, że z wielką chęcią spotkałbym się z twórcami i podsłuchał ich rozmowy. To jest po prostu szalone. Wyruszamy w podróż, żeby spotkać bogów skejtingu a na swojej drodze spotkamy kosmitów, wielkie pszczoły trzymające bannery, ogromne smutne kaktusy czy niedźwiedzia pływającego po rzece i chcącego się z nami ścigać...

Zobacz również:

  • Rollerdrome - już graliśmy. Czy to gra dla każdego?
  • Najlepsze deskorolki elektryczne na wakacje 2022
OlliOlli World (fot. Damian Kubik/PCWorld.pl)

OlliOlli World (fot. Damian Kubik/PCWorld.pl)

Graficznie OlliOlli World wypada znakomicie. Twórcy odeszli bardzo mocno od ulicznej stylistyki znanej z poprzednich odsłon. W jej miejsce zobaczymy baśniowy, mocno psychodeliczny świat. Wygląda on jak wizje tworzone przez umysł stymulowany różnymi, niekoniecznie legalnymi środkami. Zresztą w rozmowach głównych bohaterów dość często przewija się temat grzybów i tym podobnych specyfików. Przypadek? Krajobrazy poszczególnych obszarów Radlandii są bardzo mocno zróżnicowane. Mogłoby się wydawać, że gra jest płaskim 2D, jednak w tle możemy zobaczyć przeróżne, dziwne rzeczy stworzone w pełnym 3D.

OlliOlli World (fot. Damian Kubik/PCWorld.pl)

OlliOlli World (fot. Damian Kubik/PCWorld.pl)

Twórcy z Roll17 zapewne wiedzieli, że każdy, kto sięgnie po OlliOlli World będzie chciał jak najszybciej wejść do świata gry i śrubować kolejne wyniki na poszczególnych etapach. Dzięki temu wtrącenia fabularne i rozmowy z bohaterami są szybkie, krótkie i przepełnione specyficznym humorem. Jeśli chcesz od razu przejść do wyzwania, możesz pominąć część opcji dialogowych i wskoczyć na rampę.

Bez pada nie podchodź

OlliOlli World jest grą trudną, tutaj nie mam żadnych wątpliwości. O ile początkowe poziomy wydają się mało wymagające, tak z biegiem czasu przypadkowe ześlizgnięcie się kciuka z analoga może poskutkować upadkiem, lub co gorsza przerwaniem kombinacji. Moment, kiedy zbliżamy się do końca etapu a na liczniku widnieje liczba punktów wraz z mnożnikiem x96, i przez nieuwagę przerywamy serię to najgorsza rzecz, jaka może się przytrafić. Im dalej w las, tym częściej będziemy musieli zapamiętać poszczególne przeszkody w danych lokacjach. Gra jest bardzo szybka i nie raz konieczny będzie spokojny przejazd, żeby poznać trasę a przy kolejnym podejściu będziemy mogli puścić wodze fantazji i wykonywać triki nie z tej ziemi. Nie wyobrażam sobie gry w OlliOlli World na klawiaturze i myszce. Roll17 chyba też nie, ponieważ na starcie dostajemy informację, że do gry na PC wymagany jest pad.

OlliOlli World (fot. Damian Kubik/PCWorld.pl)

OlliOlli World (fot. Damian Kubik/PCWorld.pl)

Do wcześniejszych etapów chce się wracać, to muszę przyznać z czystym sumieniem. Przechodząc kolejne poziomy poznajemy nowe triki i możliwości naszego skejta. W pewnym momencie pojawi się myśl mówiąca o tym, że warto się wrócić i wypróbować zdobyte umiejętności, żeby jeszcze bardziej podkręcić wynik na początkowych planszach. Poziomy posiadają także alternatywne, tzw. Zakręcone trasy. Wymagają kilku podejść, aby odkryć wszystkie sekrety. Co jeszcze skłania do kilkukrotnego przechodzenia danych lokacji? Wyzwania i zadania dodatkowe. Każdy z etapów ma pewną pulę zadań oraz dodatkowych aktywności do wykonania, np. ukończenie bez rozbijania garnkoludzi lub bez korzystania z punktów kontrolnych. Są to tylko przykłady, ponieważ każdy z nich ma kilka tego typu wyzwań do ukończenia. Za wykonanie otrzymujemy przedmioty kosmetyczne i sprzęt.

OlliOlli World (fot. Damian Kubik/PCWorld.pl)

OlliOlli World (fot. Damian Kubik/PCWorld.pl)

Skoro już przy tym temacie jesteśmy, warto powiedzieć kilka słów na temat kreatora postaci. Jest bardzo rozbudowany i możemy w nim zdziałać cuda. Brodaty, umięśniony skejter w stylowej czapce z daszkiem, w oldschoolowych trampkach i zielonej sukience w groszki? Nic prostszego. Mam wrażenie, że w tej grze wszystko jest możliwe.

OlliOlli World - czy warto czekać?

Zdecydowanie tak. Jak pierwszy raz odpaliłem OlliOlli World korzystając z chwili czasu po to, aby zobaczyć sobie grę zanim zasiądę do poważnego testowania, okazało się, że czasu wolnego było więcej, bo nawet nie wiem kiedy licznik pokazał mi ponad 90 minut rozgrywki. Ten tytuł wciąga jak mało co. Nie raz łapałem się na tym, że powtarzałem sobie, że to ostatni przejazd i koniec. I tak raz, drugi, trzeci.

Roll17 stworzyło świetną, zręcznościową platformówkę, która spodoba się nie tylko fanom deskorolki. Ona jest tu środkiem wyrazu i narzędziem do przemieszczania się po lokacjach. Szukasz gry, któa wyzwoli w tobie głodnego jak najlepszych wyników ducha rywalizacji? OlliOlli World jest dla ciebie. Premiera już 8 lutego na PC oraz konsolach Xbox One, Xbox Series X/S, PS4, PS5 i Nintendo Switch.

Zobacz także: Nie tylko Civilization. Najlepsze strategie 4X