"Czerwone oczy" jednak przydatne?

Firma Kodak otrzymała patent na nową technologię, pozwalającą - dzięki analizie "efektu czerwonych oczu" oraz odległości między nimi - rozpoznać wiek osoby znajdującej się na fotografii - donosi serwis Digitalcamerainfo.com.

"Efekt czerwonych oczu" to obraz dna oka (ukrwionej siatkówki) osoby fotografowanej. Powstaje, gdy używana jest lampa błyskowa, której światło przechodząc przez źrenicę, odbija się od siatkówki i pada przez obiektyw na matrycę (kliszę) aparatu. Jest on w zasadzie niepożądany i zwalczany - większość aparatów cyfrowych dysponuje odpowiednią funkcją, redukującą efekt "red-eye".

Inżynierowie z firmy Kodak doszli jednak do wniosku, że intensywność wspomnianego efektu jest inna dla oka człowieka młodego, a inna dla osoby starszej. Firma przeprowadziła udaną próbę na 88 sfotografowanych twarzach automatycznie dzieląc je ze względu na dwie grupy: dzieci i dorośli. Warto dodać, że planowane jest również wprowadzenie większej liczby kategorii (małe dzieci, dzieci, dorośli i starsze osoby) z uzupełniającą nową technologię analizą koloru włosów i zmarszczek.

Technologia może zostać dodana jako jedna z funkcji (lub dodatkowa funkcja oprogramowania Kodak EasyShare) pozwalająca na automatyczną selekcję i grupowanie zdjęć ze względu na wiek sfotografowanej osoby. Uzyskamy w ten sposób możliwość automatycznego tworzenia albumu z podziałem na grupy wiekowe. Technologia może też być wykorzystana w celu marketingowym przez serwisy Kodaka zajmujące się drukowaniem zdjęć (np. gdy na zdjęciu zostanie rozpoznane małe dziecko drukarka automatycznie wydrukuje zdjęcie na papierze z reklamą pieluszek).

Więcej informacji można znaleźć na stronie serwisu Digitalcamerainfo.