Czy 16 calowy MacBook Pro będzie miał wpływ na rozwój autorskich procesorów Apple?

Biorąc pod uwagę cenę nowego Mac'a Pro 3000 dolarów za nowego MacBook'a Pro nie zaskakuje.


Zupełnie nowy MacBook Pro z 16 calowym wyświetlaczem, zmniejszonymi ramkami i prawdopodobnie klawiaturą ze zmienioną konstrukcją zgodnie z raportem Economic Daily News pojawi się na rynku już w październiku tego roku. Nie przywiązujemy zbyt dużej wagi do daty premiery nowego laptopa, ponieważ Apple dwukrotnie odświeżyło już MacBook'a Pro w 2019 roku. Najpierw w maju droższe modele otrzymały wydajniejsze procesory, a później na początku lipca niespodziewanie pojawił się podstawowy MacBook Pro z czterordzeniowym procesorem i paskiem dotykowym Touch Bar. Ciekawszą informacją jest fakt, ze nowy MacBook Pro ma być wyceniony na 3000 dolarów (około 11500 zł netto).

Źródło: macworld

Źródło: macworld

Czy informacja ta powinna nas zaskakiwać? Apple nigdy nie skupiało się na produkcji tanich urządzeń. Mało tego jest firmą, która bardzo wysoko wycenia swoje urządzenia. Przykładowo najtańszy MacBook Air po lipcowej obniżce cenowej kosztuje 5499 zł. W tej cenie otrzymujemy dwurdzeniowy procesor Intel Core i5 ósmej generacji, który nie grzeszy wydajnością, 8 GB pamięci operacyjnej RAM oraz zaledwie 128 GB nośnik SSD. Apple nie boi się żądać od swoich klientów pieniędzy, a w szczególności w przypadku modeli należących do serii Pro. Z tego właśnie powodu uważamy, że cena na poziomie 3000 dolarów za najnowszego MacBook'a Pro niestety jest dosyć realistyczna.

Laptop dla power userów i profesjonalistów

Wiele czasu po premierze iMac'a, który określany był jako "tani" komputer dla konsumenta większość profesjonalistów nadal kupowała komputery Power Mac. Podczas przejścia z autorskich układów Power PC na chipy firmy Intel zmieniono nazwę Power Mac'a na Mac Pro. Przy okazji zmienił się także docelowy odbiorca. Power Mac dedykowany był dla zaawansowanych użytkowników, a niejako przy okazji nazwa wskazywała, że w środku umieszczono procesor Power PC. Nowy Mac Pro miał być używany przez profesjonalistów, co poskutkowało dosyć drastyczną zmianą cennika.

Źródło: apple

Źródło: apple

Wystarczy przyjrzeć się dzisiejszej linii komputerów od Apple. iMac (szczególnie w droższych konfiguracjach) jest tak wydajny, że jego podzespoły są wystarczająco szybkie dla większości zaawansowanych użytkowników, a iMac Pro i Mac Pro są horrendalnie drogie. Firma Apple na nowo zdefiniowała swoją linię produktową tak, aby najpotężniejsze i najwydajniejsze urządzenia z Pro w nazwie były tak drogie, że nie mają one najmniejszego sensu dla przeciętnego, a nawet bardziej wymagającego konsumenta.

Dysproporcję pomiędzy sprzętem dla konsumentów, a sprzętem dla profesjonalistów idealnie było widać podczas premiery Mac'a Pro na tegorocznej konferencji WWDC 2019. Apple wprowadziło monitor Pro Display XDR, który jest strasznie drogi, a na dodatek trzeba dopłacić aż 1000 dolarów za dodatkową nóżkę, aby móc postawić go na biurku. Sam wyświetlacz wyceniony został na 5000 dolarów. Jest to kwota, za którą spokojnie można kupić zadbany używany samochód

Źródło: apple

Źródło: apple

Większość konsumentów wyśmiała działania firmy Apple, ale producent doskonale wie, że znajdzie klientów na nowe urządzenia dla profesjonalistów. Mac'a Pro i Pro Display XDR z pewnością kupi wiele firm, które zajmują się na przykład profesjonalną produkcją wideo. Na rynku istnieją producenci tak drogiego i potężnego sprzętu dla wąskiego grona odbiorców, ale różnią się oni nieco od Apple. Inne firmy, które mają w swoim portfolio odpowiedniki Mac'a Pro i nowego ekranu nie chwalą się tym, ponieważ odbiorcy tego typu sprzętu doskonale wiedzą, gdzie go kupić.

Apple tradycyjnie dla siebie zrobiło medialne wydarzenie z premiery Mac'a Pro, przez co zostało wielokrotnie wyśmiane w sieci. Dodatkowo sprzęt ten jest dostępny na stronie producenta obok konsumenckich komputerów takich, jak iMac.

Źródło: apple

Źródło: apple

Kilka lat temu zaawansowani użytkownicy potrzebujący wydajnego sprzętu mogli poczuć się profesjonalistami kupując Power Mac'a. Obecnie podstawowe modele iMac'a są na tyle drogie i wydajne, że nawet zaawansowani użytkownicy nie musza sięgać po iMac'a Pro ani tym bardziej Mac'a Pro z Pro Display XDR.

W tej chwili wydaje się, że ta sama historia powtórzy się w odniesieniu do komputerów przenośnych Apple. Laptop za 3000 dolarów jest za drogi dla 90 procent użytkowników. Nowy MacBook Pro może być niemal trzykrotnie droższy od podstawowego MacBook'a Air, który nie jest tanim laptopem i przynależy do segmentu premium. Dla przeważającej większości klientów doposażony MacBook Air lub podstawowa konfiguracja MacBook'a Pro z 256 GB nośnikiem SSD będzie w zupełności wystarczająca.

Fortuna kołem się toczy

Jeżeli Apple zdecyduje się na prezentacje laptopa za 3000 dolarów w internecie pojawi się, wiele komentarzy, że przedsiębiorstwo powinno zbankrutować lub zawiesić swoją działalność. Z drugiej strony należy spojrzeć o kilka lat wstecz. Nowy MacBook Pro z ekranem o przekątnej 16 cali będzie bardzo drogi i nie usprawiedliwią tego wydajne podzespoły ani tak zwany "podatek od nowości". Urządzenie to wprowadzi jednak wiele nowości, które z czasem będą trafiać do tańszych i bardziej popularnych modeli.

Przypominamy historię MacBook'a Pro z wyświetlaczem Retina. W 2012 roku Apple po raz ostatni odświeżyło 13 i 15 calowego MacBook'a Pro z napędem oraz portem FireWire. Z oferty wycofano 17 calowy model, a w portfolio pojawiły się zupełnie nowe MacBook'i Pro z wyświetlaczem Retina. Konstrukcje te były znacznie mniejsze i lżejsze od swoich poprzedników, a na dodatek oferowały tak samo wydajne podzespoły.

Podstawowa konfiguracja 13 calowego MacBook'a Pro bez ekranu Retina kosztowała w 2012 roku 999 dolarów. Ten sam model z wyświetlaczem Retina, który dodatkowo zamiast 500 GB dysku twardego zaoferował 128 GB nośnik SSD został wyceniony na 1699 dolarów. To znacznie więcej, niż podstawowy model. Dziś wszystkie modele laptopów od Apple posiadają wyświetlacz Retina, a najtańszy MacBook Pro wyceniony został na 1299 dolarów.

Źródło: apple

Źródło: apple

Nietrudno wyobrazić sobie, że cechy charakterystyczne dla nowego MacBook'a Pro po pewnym czasie ujrzymy także w mniejszych i tańszych modelach. To normalne, że najnowsze rozwiązania debiutują zawsze w najdroższych urządzeniach.

Gdzie podział się autorski procesor ARM?

Jeszcze kilka lat temu gama produktowa MacBook'ów była bardzo logiczna i przejrzysta. Najtańszy laptop - MacBook oferował wszystko, co niezbędne w możliwie niskiej cenie. MacBook Air dedykowany był użytkownikom, którzy cenią sobie kompaktowe wymiary, a model Pro, jak sama nazwa wskazuje adresowany był dla profesjonalistów.

Z czasem z oferty wyleciał MacBook, a jego rolę przejął model Air. Z czasem niespodziewanie Apple ponownie wskrzesiło MacBook'a, ale jako mały i drogi laptop z jedynym portem USB Typu C. Ponieważ eksperyment nie udał się od początku lipca nie kupimy już dwunastocalowego MacBook'a. Urządzenie to zostało wycofane ze sprzedaży po raz drugi.

Źródło: apple

Źródło: apple

Od teraz jedyne laptopy, jakie są dostępne to ultraprzenośny MacBook Air, którego masa nie robi już na nikim takiego wrażenia, jak jeszcze kilka lat temu oraz droższy model Pro. Sprawdź nasze porównanie podstawowych konfiguracji Air'a oraz Pro.

Jeżeli Apple rzeczywiście zamierza zwiększyć ceny laptopów z serii Pro powinno zaprezentować nowy model, który znajdzie się pomiędzy modelem Air, a Pro.

Źródło: apple

Źródło: apple

Od jakiegoś czasu w internecie krążą plotki o tym, że Apple projektuje autorski chip ARM. Dodatkowo wycofanie z rynku dwunastocalowego MacBook'a podsyca atmosferę. W końcu mały, chłodzony pasywnie chip ARM idealnie pasuje do ultra przenośnego laptopa, który mógłby połączyć najlepsze cechy komputerów Mac oraz tabletów iPad.

Przyszłość laptopów od Apple nie jest jeszcze przesądzona. Wprowadzenie nowej architektury na rynek jest bardzo trudnym zadaniem. Możliwe, że Apple zaoferuje MacBook'i Pro z wydajnymi układami firmy Intel, które zapewniają odpowiednią dla profesjonalistów wydajność i wsparcie dla wielu technologii takich, jak Quick Sync dla zaawansowanych użytkowników. Na rynku może pojawić się zupełnie nowy MacBook z autorskim procesorem, który skierowany będzie tylko i wyłączenie dla konsumentów, którzy nie potrzebują tak dużej wydajności.

Źródło: apple

Źródło: apple

Niezależnie od tego, czy nowy laptop od Apple zostanie zaprezentowany czy nie z pewnością czeka nas kilka ciekawych lat. Gigant z Cupertino musi przebudować swoją linię produktową i wprowadzić kilka unikalnych rozwiązań, aby nadal być innowacyjnym producentem. Poza nowym MacBook'iem Pro oczekujemy również pojawienia się zupełnie nowego iMac'a. Część użytkowników sprzętu od Apple oczekuje również, że producent ugnie się i zaprezentuje nowego iPhone'a SE drugiej generacji.