Czy Siri podsłuchuje swoich użytkowników?

Przeglądamy politykę prywatności Siri. Sprawdzamy czy asystent głosowy od Apple może podsłuchiwać rozmowy swoich użytkowników.


Siri to jeden z pierwszych inteligentnych asystentów głosowych na rynku. Rozwiązanie to zostało zaprezentowane przez Steve'a Jobs'a 4 października 2011 roku razem z najnowszym wtedy iPhone'm 4s, który był pierwszym urządzeniem z obsługą Siri. Obecnie Siri jest integralną częścią wszystkich systemów operacyjnych od Apple - iOS, iPad OS, watchOS, tvOS, HomePod oraz mac OS. Interakcja z asystentem głosowym polega na rozmowie w trybie konwersacji. Asystent głosowy Siri do działania potrzebuje aktywnego połączenia z internetem. Niestety, ale język polski nie jest wspierany.

Źródło: Apple

Źródło: Apple

Użytkownicy za sprawą pojawiania się na rynku nowych smart urządzeń stali się coraz bardziej podejrzliwi i boją się o swoją prywatność. Prawda jest taka, że coraz więcej urządzeń posiada dostęp do wrażliwych danych swoich użytkowników. To już nie tylko komputery osobiste, laptopy, smartfony i tablety, a również rozwiązania typu smart home i popularne ostatnimi czasy inteligentne głośniki.

Urządzenia, które stale nasłuchują otoczenie są wygodne, ponieważ można z nich korzystać bez fizycznego uruchamiania ich. Wywoływane są one za pomocą zdefiniowanego polecenia, jak na przykład Hey Siri. Wszystko to powoduje, że użytkownicy obawiają się o swoją prywatność i mają ku temu realne powody.

Wszystkie największe firmy takie, jak Facebook, Google oraz Amazon, a także Apple robią wszystko, co w ich mocy, aby posiadać jak najwięcej informacji o swoich użytkownikach. Dane to mogą być wykorzystywane w wielu zastosowaniach. Przykładem może być dostosowywanie reklam do odbiorców.

W tym artykule sprawdzamy, jak wygląda polityka w zakresie ochrony prywatności u Apple. Czy zgodnie z nią Siri jest w stanie podsłuchiwać rozmowy swoich użytkowników? Odpowiadamy na te i więcej pytań.

Źródło: macworld

Źródło: macworld

Rzecznik ochrony prywatności

Firma Apple od dawna podkreśla, że prywatność użytkowników jest dla niej kluczową kwestią. Producent deklaruje, że wszystkie dane są zabezpieczane na wiele sposobów. Przykładowo odciski palców znajdują się tylko i wyłącznie na urządzeniu i są dodatkowo chronione przez szereg dodatkowych zabezpieczeń. Jednym z nich jest stałe przypisanie Touch ID do urządzenia. Po podmianie tego elementu czytnik linii papilarnych już nigdy nie zadziała, co jest zmorą dla wszystkich użytkowników wymieniających zbity ekran, ale ma realny wpływ na poprawę bezpieczeństwa.

Tim Cook w wywiadzie dla MSNBC w zeszłym roku powiedział, że "Prywatność jest dla nas prawem człowieka - to wolność obywatelska" jednocześnie nie szczędząc słów krytyki w stronę Facebooka za jego słabe praktyki w dziedzinie ochrony prywatności, które zostały ujawnione w następstwie afery z Cambridge Analytica.

Oczywiście Apple gromadzi wiele informacji na temat swoich użytkowników - zwłaszcza posiadaczy inteligentnego głośnika HomePod, który wykorzystuje asystenta głosowego Siri do słuchania rozmów w pobliżu, aby odpowiadać na pytania i odpowiedzi. Wiele informacji gromadzonych jest także za pomocą Siri, z której można skorzystać na wszystkich urządzeniach od Apple.

Poza faktem, że Apple gromadzi informacje o swoich użytkownikach równie istotne jest to, w jakim celu są one wykorzystywane. Ostatnimi czasy w sieci pojawiło się trochę informacji na temat głośnika Alexa i polityki prywatności Amazonu, ale Apple zawsze utrzymywało, że Siri jest bardziej bezpieczne i prywatne, niż rozwiązania konkurencji. Zważywszy na fakt, że asystent głosowy od Apple radzi sobie w niektórych sytuacjach zauważalnie gorzej od Asystenta Google prywatność może być jedną z większych zalet Siri.

Źródło: macworld

Źródło: macworld

Polityka prywatności firmy Apple

Oficjalna informacja zawarta w polityce prywatności Apple zakłada, żę głośnik HomePod nie wysyła żadnych nagrań głosowych na serwery Apple dopóki nie usłyszy specjalnego polecenia "Hey Siri". Po jego wypowiedzeniu głośnik przesyła nagranie głosowe na serwery Apple, dzięki czemu możliwe jest skorzystanie z technologii rozpoznawania głosu, aby odpowiadać na pytania i polecenia.

Inne urządzenia od Apple takie, jak Apple Watch mogą przesyłać na serwery Apple bardziej szczegółowe informacje takie, jak dokładna lokalizacja w przypadku próby pobrania prognozy pogody. Lokalizacja jest niezbędna również do skorzystania ze świetnie działającego narzędzia Find my, które pozwala lokalizować zagubione urządzenia. Usługa pozwala również na zdalne wymazanie danych oraz całkowitą blokadę zgubionego sprzętu.

Polityka prywatności Apple zapewnia, że wszystkie nagrania wysyłane są przy wykorzystaniu anonimowego identyfikatora, który pozwala na zwiększenie prywatności użytkowników, ponieważ nie są oni rozpoznawani przy użyciu Apple ID. Nagrania są również szyfrowane aby uniemożliwić odczytanie nagrań w momencie przesyłania. Firma gwarantuje również, że nie gromadzi danych osobowych swoich użytkowników w celu sprzedaży ich reklamodawcom lub innym organizacjom.

Z drugiej strony w pewnym momencie świadomym użytkownikom może zapalić się czerwona lampka. Apple deklaruje, że w celu poprawiania jakości systemów rozpoznawania głosu i sztucznej inteligencji przechowuje nagrania głosowe na okres do sześciu miesięcy. Po upływie tego czasu firma może utworzyć kolejną kopię nagrania, która nie będzie posiadała żadnych danych osobowych, które mogłyby powiązać dane nagranie z konkretnym użytkownikiem. Tego rodzaju dane przechowywane mogą być na okres do dwóch lat. Dzięki tym zapisom Apple może przechowywać kopię na okres do dwóch i pół roku (30 miesięcy).

Istnieje jednak pewien sposób, dzięki któremu Apple może przechowywać nagrania dłużej, niż dwa lata. Wszystko odbywa się w celu ciągłego doskonalenia i zapewnienia jakości dla asystenta głosowego Siri.

Czy pracownicy Apple mogą odsłuchiwać zgromadzone nagrania?

Przechowywanie anonimowych nagrań w celu poprawy jakości systemów rozpoznawania głosu nie powinno martwić użytkowników. To normalna praktyka i stosuje ją nie tylko Apple. Dodatkowo nagrania nie są powiązane z identyfikatorem Apple ID, dzięki czemu tożsamość użytkownika jest bezpieczna. Apple nie wykorzystuje nagrań do celów reklamowych, ani żadnych innych celów komercyjnych. Niektóre z nagrań poddawane są jednak procesowi oceniania.

Polityka prywatności Apple nie precyzuje dokładnie, jak wygląda proces oceny, ale Apple poinformowało redaktorów z Macworld, że personel ludzki może odsłuchiwać nagrania, aby sprawdzić, jak dobrze Siri rozumie wydawane polecenia oraz jakie interakcje podejmuje.

Apple poinformowało również Macworld, że pracownicy nie mogą uzyskać dostępu do danych, które pozwoliłby im na identyfikację użytkownika, ale historia przedstawiona przez The Guardian pokazuje, że pracownicy biorący udział w procesie odsłuchiwania nie zawsze są pracownikami firmy Apple. Część z nich zatrudnionych jest w firmach zewnętrznych, które pracują na zlecenie Apple.

The Guardian został również przy okazji poinformowany przez informatora, że Siri może zostać czasami aktywowana całkowicie przypadkowo. Na przykład w bliskim otoczeniu urządzenia może zostać wypowiedziane słowo, które będzie łudząco podobne do "Siri" i spowoduje aktywację asystenta. Przekonali się o tym na własnej skórze redaktorzy Macworld podczas testów głośnika HomePod, który wielokrotnie aktywował się samoczynnie podczas testów. Najbardziej narażonym urządzeniem na przypadkową aktywację Siri jest Apple Watch. Dzieje się tak dlatego, że użytkownicy noszą go na ręce, dzięki czemu mikrofon nie jest niczym zasłonięty. Dodatkowo można kliknąć przypadkowo koronkę, która uruchomi Siri.

Jak nietrudno sobie wyobrazić przypadkowe uruchomienie Siri może nagrać bardzo ważne dane osobiste takie, jak imion i nazwiska członków rodziny lub nawet ich numery pesel/numery identyfikacyjne dowodów tożsamości i inne. Informator The Guardian poinformował również, że niektóre z nagrań, które zostały zarejestrowane przypadkowo zawierają poufne dane dotyczące informacji medycznych oraz finansowych, które są łatwo dostępne dla wszystkich pracowników oceniających nagrania - również tych nie będących pracownikami Apple.

Jak powstrzymać Siri przed podsłuchiwaniem użytkowników?

Oczywiście wszystkie przedstawione przez nas informacje nie są szczególnie niezwykłe. Nie od dziś wiadomo, że zarówno Amazon, jak i Google również wykorzystują personel ludzki do odsłuchiwania nagrań z głośników Amazon Alexa oraz Google Home. Mimo tego zapewnienia Apple o poszanowaniu do prywatności użytkowników nie przystoją w przypadku zatrudniania osób z wewnątrz do odsłuchu nagrań, które mogą zawierać dane wrażliwe.

W internecie ostatnimi czasy pojawiło się wiele pytań od użytkowników, którzy boją się o swoją prywatność.

Apple odpowiedziało bardzo szybko ze standardowym komunikatem "bez komentarza", ale dziennikarze Macworld otrzymali większą ilość informacji w odpowiedzi na wiadomość e-mail wysłaną do Apple.

Firma poinformowała w wiadomości, że jest aktywnie zaangażowana w dostarczanie jak najlepszych wrażeń z korzystania z asystenta głosowego. Dodatkowo przedstawiciel firmy powiedział, że w chwili obecnej ocena Siri została zawieszona na całym świecie.

The Guardian przekazało również, że pracownicy Apple zatrudnieni w Irlandii zostali z dnia na dzień odesłani do domu bez zapewnienia, że w niedługim czasie będą mogli wrócić do pracy. Firma obiecała również, że w niedalekiej przyszłości zaktualizuje wszystkie systemy operacyjne i umożliwi użytkownikowi całkowitą rezygnację z systemu oceniania nagrań.

Najbardziej drastycznym rozwiązaniem jest całkowita deaktywacja Siri. Nie ma to najmniejszego sensu w przypadku zakupu głośnika HomePod, ale może być to rozsądne rozwiązanie w przypadku korzystania z komputera Mac.

Obecna sytuacja związana z ocenianiem nagrań z Siri stawia Apple w niekorzystnym świetle. Sprawa staje się jeszcze bardziej nieciekawa kiedy uświadomimy sobie, że Apple od wielu lat zaznacza, że dba o prywatność swoich użytkowników. Zatrudnianie osób spoza Apple jest sporym niedopatrzeniem, a ich nagłe zwolnienie może wskazywać, że faktycznie nie wszystko odbywało się zgodnie z regulaminami.

Jeżeli Apple faktycznie wprowadzi nową politykę bezpieczeństwa i pozwoli użytkownikom na wyłączenie systemu oceny nagrań będzie to z pewnością korzystne dla użytkowników. Amazon uruchomił już odpowiednią opcję, która pozwala użytkownikom głośnika Alexa na rezygnację z systemu oceniania rozmów.

Co ciekawe gdy zapytaliśmy się głośnika HomePod "Hey, Siri - are you spying on me?" odpowiedź brzmiała "No!"