Czy Youtube oszalało? Dostaniesz tyle reklam, że przed włączeniem filmu się zestarzejesz

Od dawna sytuacja z natrętnymi reklamami na Youtube się pogarsza. Jednak ostatnie zmiany wydają się być już absolutnie absurdalne.

Fot. TechAdvisor

Powiedzenie, że nikt nie lubi reklam przed ulubionymi filmami czy serialami, jest chyba najmniej kontrowersyjnym stwierdzeniem na świecie. Chcemy przecież jak najszybciej obejrzeć to, na co mamy ochotę, a nie wymuszone reklamy. Jest to tym bardziej prawdziwe na Youtube. Po wybraniu ulubionego twórcy, najchętniej od razu rozsiadamy się w fotelu lub wyciągamy na łóżku i oglądamy najnowszy filmik. Jednak Youtube chce pokrzyżować nam plany.

Oczywiście reklamy na Youtube to nic dziwnego - to dzięki nim zarówno platforma, jak i indywidualni twórcy, zarabiają pieniądze. Jednakże z roku na rok coraz więcej osób zauważa, że reklamy w pewnym sensie przejmują kontrolę nad tym serwisem. Nie dość, że treści tworzone przez ulubionych Youtuberów muszą coraz bardziej dostosowywać się do sztywnych wymagań aby mogły być monetyzowane, to jeszcze samych reklam pojawia się coraz więcej. Jednak najnowsza zmiana może w końcu przelać czarę goryczy.

Zobacz również:

  • Reklam w internecie jest masa, więc Instagram postara się, żeby było ich jeszcze więcej

Od kilku dni widzimy coraz więcej informacji od użytkowników Youtube, którzy natrafiają na bardzo nachalne reklamy na platformie mobilnej. Przyzwyczailiśmy się już do 1-2 filmów sponsorowanych przed wideo (które w większości można pominąć po 5 sekundach). Teraz jednak wiele osób mówi nie tylko o braku możliwości pomijania niektórych reklam, ale nawet o 10 reklamach z rzędu!

Zmiana ta została nagłośniona zarówno na platformie Reddit, jak i na Twitterze. Doszło nawet do tego, że dział obsługi klienta odpowiedział na jeden z postów skarżących się na zmiany w systemie reklamowym:

Jak widać, Youtube wprowadziło nowy typ reklam, tzw. bumper ad. Nie dość, że są one niemożliwe do pominięcia ze względu na swoją długość (zazwyczaj do 6 sekund), to jeszcze może się ich wyświetlić kilka z rzędu - nie tylko dwie, jak to miało miejsce wcześniej. Jeśli więc weźmiemy skrajny przypadek, czyli 10 reklam z rzędu po 6 sekund każda, czeka nas aż 60 sekund oglądania treści, na które nie mamy ochoty, przed oczekiwanym filmikiem!

Startegia Youtube wydaje się tutaj oczywista - gigant internetowego streamingu bardzo chce, aby użytkownicy zaczęli kupować Youtube Premium. Warto się jednak zastanowić, czy aż tak agresywna polityka reklamowa nie będzie strzałem w kolano dla googlowskiej platformy - szkodzi ona przecież nie tylko samemu Youtube, ale też twórcom, przed których filmami pojawiają się te okropnie długie reklamy.