Czy kupowanie używanej karty graficznej ma sens?

Używana karta graficzna kusi zazwyczaj ceną - jest ona o wiele niższa, niż za ten sam model w sklepie. Ale czy nie tkwi w tym aby jakiś haczyk...?

Foto: Thiago Trevisan/IDG

Skąd wzięły się używane karty graficzne?

Sprzedaż używanych kart graficznych wzrosła w trakcie ostatniego roku, gdy nowe modele były bardzo ciężkie do zdobycia, a jeśli się pojawiały - ich ceny były często zaporowe. Od czasu, gdy Chiny zakazały wydobywania kryptowalut, na globalnych platformach sprzedażowych pojawiło się mnóstwo mniej lub bardziej zużytych kart. Czy zakup takiego modelu "po górniku" ma sens?

W tym roku Nvidia ogłosiła linię LHR, czyli Lite Hash Rate, która blokuje kopanie kryptowalut. Decydując się na nabycie takiej używanej karty, masz pewność, że nie była ona eksploatowana 24 godziny dziennie do wydobywania kryptowalut. Co jednak myśleć o takich bez tego LHR w nazwie? Przypomina to sytuację z 2017 roku, kiedy nastąpiło załamanie rynku kryptowalut i na aukcjach pojawiły się tysiące kart graficznych. Jakie są ryzyka przy nabywaniu karty graficznej używanej wcześnie do wydobywania Ethereum, Bitcoinów lub innych wirtualnych pieniędzy? Oto one:

  • używana do kopania kryptowalut karta graficzna ma zazwyczaj zmniejszone zapotrzebowanie na moc oraz podkręcony zegar - to powszechne praktyki górników, mające na celu zwiększenie szybkości kopania;
  • pracujące przez cała dobę karty mają mocno wyeksploatowany układ chłodzenia;
  • karta graficzna używania do kopania kryptowalut jest po prostu zużyta i z pewnością nie będzie działać tak długo, jak nowa.

Co do samego chłodzenia, weźmy za przykład flagową kartę RTX 3090. Korzysta ona z pamięci GDDR6x, która lubi się nagrzać. Jeśli chłodzenie nie będzie działać prawidłowo, wówczas może dojść do znacznego spadku wydajności, a następnie uszkodzenia pamięci VRAM. Niestety - często początkujący górnicy podkręcają karty, przez co chłodzenie po prostu nie wyrabia i dochodzi do uszkodzeń. A z GDDR6x korzystają wszystkie modele z rodziny RTX 30.

Zobacz również:

  • AMD Radeon RX 6600 - debiutuje karta do grania 1080p

Jak kupować używaną kartę graficzną?

Jeśli nie boisz się ryzyka, dobrze przed wydaniem pieniędzy zapytać sprzedawcę o kilka rzeczy - jak długo karta była używana do kopania kryptowalut, do jakich temperatur się nagrzewała, czy pracowała stabilnie, itp. Oczywiście w odpowiedzi musisz po prostu uwierzyć na słowo - nie masz przecież szansy na zdalne przebadanie karty. Dla pewności poproś o zdjęcia karty - jeśli to możliwe, to ze zdjętą tylną płytą.

Gdy otrzymasz zdjęcia, wówczas wypatruj dobrze wszelkich zarysowań oraz oczywiście widocznych defektów. Zwróć uwagę, czy jest czysta - warstwy kurzu świadczą nie tylko o jej nieużywaniu, ale również o braku należytej konserwacji. Dzięki takim zdjęciom poglądowym możesz wyrobić sobie opinię, czy warto zainwestować w ten model.

Czy kupowanie używanej karty graficznej ma sens?

Foto: Thiago Trevisan/IDG

Czy obawy przed kupowaniem używanych kart graficznych nie są przesadzone? No cóż - zawsze, gdy wydaje się swoje pieniądze, warto zachować czujność. Dlatego można powiedzieć - częściowo są. Nie każdy górnik używał kart 24 godziny na dobę, niektórzy chińscy kupili nowe tuż przed wprowadzeniem zakazu wydobywania z ich krajów, a ponieważ nie interesują ich gry, mocne karty przestały być im potrzebne, zaś przez ich sprzedaż liczą na odzyskanie części inwestycji. Jednak nie oznacza to, że każda używana karta da pełną wydajność i pozwoli Ci grać na najlepszych ustawieniach. Musisz liczyć się z tym, że jej działanie nie będzie perfekcyjne. A jak daleko będzie jej do nowego modelu - to już indywidualna kwestia.

A czy karty AMD są pod tym względem bezpieczniejsze? "Górnicy" bardziej stawiali na modele Nvidia, ponieważ miały świetny stosunek ceny do wydajności kopania. AMD były nieco gorsze w kopaniu kryptowalut, jednak mimo tego górnicy chętnie je nabywali - zwłaszcza Radeon RX 6600 XT. Dlatego w ich przypadku również zalecamy powyższe czynności.

Źródło: PC World