Czy to już koniec problemów Huawei?

Huawei ponownie może handlować z firmami z USA. Wyjaśniamy, co to dla Ciebie oznacza?


Z pewnością dobrą wiadomością jest cofnięcie blokady handlowej z USA dla Huawei'a.

Chińskie przedsiębiorstwo przekształciło się z mało znanego producenta sprzętu sieciowego w jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek elektroniki użytkowej na świecie w ciągu zaledwie kilku lat. Smartfony Huawei'a zaczęły sprzedawać się lepiej od iPhone'ów, ale po ostatniej sytuacji przyszłość nie jest pewna i stabilna.

Źródło: techadvisor

Źródło: techadvisor

Przypomnijmy szybko, co się działo w ostatnich miesiącach. Przyszłość Huawei poza Chinami stała się nieco chwiejna z powodu decyzji firmy Google, która w całości podporządkowała się decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie dodania chińskiego potentata na czarną listę handlową. Krok ten spowodował, że wyszukiwarkowy gigant obiecał, że nie będzie już wspierał i certyfikował urządzeń Huawei oraz Honor. Konsekwencjami takich działań jest brak możliwości uruchamiania aplikacji i usług Google na nowo projektowanych urządzeniach. Sam system Android nadal mógłby być na nich instalowany w wersji Open Source (AOSP).

Po ogłoszeniu decyzji Google inne amerykańskie firmy takie, jak Intel (procesory) czy Qualcomm (moduły łączności) zostały zobowiązane do zaprzestania dostarczania części dla Huawei'a aż do odwołania, co spowodowało poważne obawy również w kwestii sprzedaży laptopów.

Amerykański zakaz nie został wprowadzony z dnia na dzień. Huawei dostało odroczenie na trzy miesiące, a sam zakaz miał zacząć obowiązywać od 19 sierpnia. Następnie 29 czerwca Donald Trump odwrócił decyzję i wszystko wygląda na to, że sprawa powoli wraca do normy. Czekamy jeszcze na oficjalne oświadczenie Huawei w tej sprawie. Firma nie skomentowała jeszcze ostatnich informacji.

Co to oznacza dla posiadaczy wyprodukowanych już urządzeń Huawei/Honor?

Jeśli już kupiłeś telefon Huawei, Honor, tablet lub inne urządzenie, to naprawdę nie ma powodów do obaw, ponieważ nic się nie zmieni - Google zobowiązało się do zapewnienia ciągłego wsparcia dla tych urządzeń.

Przedstawiciele firmy powiedzieli "Dla użytkowników naszych usług, Google Play i zabezpieczenia z Google Play Protect będą nadal działać na istniejących urządzeniach Huawei."

Jedyne komplikacje mogły być spowodowane wprowadzeniem na rynek kolejnej wersji Androida - Q. Nie było jasne, czy urządzenia z logo Huawei na obudowie otrzymałyby aktualizacje. Flagowe modele obecne w programie beta zostały z niego usunięte, po czym ponownie powróciły. W obecnej sytuacji po cofnięciu decyzji Trumpa raczej nie musimy się martwić o tę kwestię.

Oto oświadczenie Huawei, które firma wydała przed 29 czerwca:

Huawei złożył oficjalne oświadczenie w sprawie wiadomości o pierwotnym zakazie: "Huawei wniósł znaczący wkład w rozwój i rozwój Androida na całym świecie. Jako jeden z kluczowych globalnych partnerów Androida, ściśle współpracowaliśmy z ich platformą open-source w celu stworzenia ekosystemu, który przyniósł korzyści zarówno użytkownikom, jak i branży.

"Huawei będzie nadal zapewniać aktualizacje zabezpieczeń i usługi posprzedażne dla wszystkich istniejących produktów Huawei i Honor dla smartfonów i tabletów, obejmujących te, które zostały sprzedane i które są nadal dostępne na całym świecie.

"Będziemy nadal budować bezpieczny i zrównoważony ekosystem oprogramowania, aby zapewnić najlepsze doświadczenia dla wszystkich użytkowników na całym świecie.

Co to oznacza dla przyszłych urządzeń Huawei/Honor?

Podczas, gdy powyższe oświadczenie dotyczyło tylko i wyłącznie istniejących już modeli, które znajdowały się na półkach sklepowych i w rękach użytkowników nie do końca wiedzieliśmy, co się stanie z nowymi modelami. Cała sytuacja zbiegła się z premierą nowych modeli Honor 20, ale smartfony te zostały poddane certyfikacji na krótko przed wprowadzeniem zakazu.

Zniesienie zakazu znacznie ułatwia sprawę. Gdyby nie został on cofnięty sytuacja nie byłaby zbyt ciekawa dla Huawei'a. Producent pracuje nad swoim systemem operacyjnym, aby uniezależnić się od Google, ale to raczej ostatnia deska ratunku. O ile w chinach usługi Google nie są kluczowym elementem, to użytkownicy z innych części kraju nie wyobrażają sobie bez nich życia. Dodatkowo typowy europejski lub amerykański klient podczas zakupu nowego smartfona wybiera pomiędzy dwiema platformami - Androidem i iOS. Kolejny system operacyjny nie byłby mile widziany. Jako użytkownicy jesteśmy przyzwyczajeni do wyboru pomiędzy Androidem i iOS, a nowe systemy, które pojawiały się na rynku odnosiły spektakularne porażki. Wystarczy przypomnieć próby Microsoft'u, Samsunga (Bada OS, Tizen) oraz Jolla OS. Każdy z tych systemów znacznie się wyróżniał i był innowacyjny, a jednak nie przyjęły się na rynku. Wyjątkiem może być Tizen, który jest powszechnie stosowany w telewizorach i smartwatchach, ale pierwotnie miał to być system głównie na smartfony.

W chwili obecnej Huawei najwyraźniej koncentruje się na ustabilizowaniu sytuacji. Przyszłość chińskiego giganta na rynkach światowych wygląda dziś dużo lepiej, niż jeszcze zaledwie kilka dni temu.