Czy warto kupić konsole Xbox One lub PlayStation 4 w 2020 roku?

Po siedmiu latach panowania, ósma generacja konsol pomału przechodzi na emeryturę. Na horyzoncie widać już następców - PlayStation 5 i Xbox Series X, którzy powinni zadebiutować na rynku pod koniec tego roku. Czy zatem warto jeszcze zainwestować w PlayStation 4 i Xbox One, które za parę miesięcy zostaną zastąpione przez nową generacje? Okazuje się, że powodów „za” jest znacznie więcej niż „przeciw”.


Generacja 8 i 8,5

Ósma generacja konsol rozpoczęła się w 2013 roku (choć w zasadzie nieco wcześniej – w 2012, za sprawą nieudanego eksperymentu Nintendo - Wii U), wraz z premierą PlayStation 4 i Xbox One. Choć urządzenia te były w stanie płynnie i w wysokiej jakości odtwarzać większość produkcji, to czuć było, że brakuje im trochę „pary”. Wydawało się nawet, że poprzednicy (Xbox 360 i PS3) byli w stanie dłużej zapewnić jakość porównywalną z PC-tami. Między innymi z tego właśnie powodu Sony i Microsoft, po kilku latach od premiery konsol, zdecydowali się na wypuszczenie ulepszonych wersji swoich urządzeń – PlayStation 4 Pro i Xbox One X. Wyraźnie mocniejsze od swoich poprzedników, pozwoliły wydłużyć życie ósmej generacji i zapewniły znaczny skok, nie tylko w jakości oprawy audiowizualnej, ale również w wydajności. Jest to o tyle istotne, że myśląc o kupnie konsoli w dniu dzisiejszym, nie ma sensu brać pod uwagę ich podstawowych wersji. Zarówno PS4 Pro, jak i Xbox One X można nabyć w bardzo przystępnych cenach, często w atrakcyjnych zestawach z popularnymi grami. Czy jednak stosunkowo niska cena to jedyne, co mają obecnie do zaoferowania wyżej wymienione urządzenia? Absolutnie nie. Przyjrzyjmy się zatem co sprawia, że w obliczu nadchodzących premier PlayStation 5 i Xbox Series X, wciąż warto zainwestować w „stary” sprzęt.

Ósma vs dziewiąta generacja

Nie podlega żadnej wątpliwości, że konsole dziewiątej generacji będą znacznie potężniejsze od swoich poprzedników. Problem w tym, że na razie, tak naprawdę wciąż niewiele wiemy na ich temat. Producenci posiłkują się ogólnikami, zapewniając nas o niezwykłych doznaniach, 60 klatkach na sekundę i rozdzielczości 4K. Choć wszystko to brzmi wspaniale, to póki co, należy to traktować jako typową PR-ową zagrywkę. Niby Microsoft już coś pokazał odnośnie Xbox Series X, ale wiadomości napływające z obozu amerykańskiej korporacji nie napawają optymizmem. Wiemy już m.in., że nowy sprzęt nie otrzyma żadnych tytułów na wyłączność w dniu premiery, co gorsza, takie produkcje nie pojawią się na nowym Xboksie przez pierwsze dwa lata „życia” konsoli. Choć tytuły ekskluzywne to nie wszystko, to trzeb przyznać, że często to właśnie one decydują o wyborze konsoli. Tu przechodzimy do jednego z najważniejszych argumentów, przemawiających za kupnem PS4 bądź Xbox One. Szczególnie sprzęt Japończyków może pochwalić się wyjątkowo długą listą znakomitych produkcji na wyłączność. Wystarczy tylko wymienić wielokrotnie nagradzane gry, jak: God of War, Bloodborne, Days Gone, Spider Man czy Uncharted, żeby zrozumieć, jak imponująco wygląda biblioteka gier na PS4, a większość tych produkcji można obecnie dostać w znakomitych cenach. Warto też dodać, że Sony nie zamierza szybko rezygnować ze swojej obecnej konsoli i jeszcze w tym roku zagramy w The Last of Us 2 i Ghost of Tshushima, czyli kolejne dwie, wielkie produkcje przygotowane przez wewnętrzne zespoły japońskiego producenta.

Choć po stronie Microsoftu liczba tytułów ekskluzywnych nie prezentuje się już tak imponująco, to zdecydowanie warto ograć gry z serii Gears of War czy Halo. Za wyborem Xbox One przemawia również abonamentowa usługa Xbox Game Pass, która w stosunkowo niskiej cenie oferuje nam dostęp do mnóstwa znakomitych gier. Choć włodarze Microsoftu zapewniają, że Game Pass pojawi się również na Xbox Series X, to wciąż nie wiemy w jakiej formie. Możliwe, że oferta gier będzie się różnić od tej, którą posiada Xbox One.

PlayStation 4 i Xbox One to wciąż solidny sprzęt

Osoby, które chcą obecnie zainwestować w konsole, mogą się obawiać, że kupują przestarzały sprzęt, który za parę miesięcy będzie do wymiany. Nic bardziej mylnego, szczególnie, że jak już wspomniałem, na rynku mamy PlayStation 4 Pro i Xbox One X. Biorąc pod uwagę ich cenę i możliwości, które oferują, ciężko dziś znaleźć wydajniejszy i mocniejszy sprzęt do grania, a przecież o to nam głównie chodzi, prawda? Zarówno jedna, jak i druga konsola, jest w stanie (w określonych co prawda przypadkach) wyświetlać obraz w rozdzielczości 4K. Sporo tytułów korzysta z ich dodatkowej mocy i jest w stanie wyświetlać obraz w płynnych 60 kl./s, co więcej, obydwie korzystają również z licznych dodatkowych funkcji i technologii, jak choćby HDR. Chyba nie trzeba wspominać, że gry, które powstają z myślą o jednym, konkretnym sprzęcie potrafią wyglądać obłędnie. Tak jest np. w przypadku God of War, Uncharted 4 czy Horizon Zero Dawn.

Sony i Microsoft nie chcą szybko rezygnować z konsol ósmej generacji

Choć zarówno japońskiemu, jak i amerykańskiemu producentowi zależeć będzie na wysokiej sprzedaży konsol nowej generacji, to wiedzą oni doskonale, że nie mogą sobie pozwolić na rezygnację z użytkowników korzystających z PS4 i Xbox One. Microsoft jeszcze przynajmniej przez dwa lata od premiery Xbox Series X będzie w pełni wspierał Xboksa One. Wiemy już również, że nowy sprzęt zapewni nam funkcję cross-play pomiędzy poszczególnymi generacjami, co oznacza, że gracze np. PS4 i PS5 będą mogli wspólnie się bawić po sieci. Na 99% pojawi się także kompatybilność wsteczna, co oznacza, że nowe konsole pozwolą nam na ogrywanie starszych tytułów. Warto zatem rozważyć zakup PS4 bądź Xboksa One już teraz, a w rok po premierze nowej generacji, sięgnąć po ich następców. Dlaczego rok zapytacie? Z reguły to najbezpieczniejszy okres, aby mieć pewność, że nie będziemy się zmagać z tzw. "chorobami wieku dziecięcego" danego sprzętu. W zasadzie każda kolejna generacja konsol może się „pochwalić” szeregiem głośnych usterek i problemów w okolicach premiery, które w przeciągu kilkunastu kolejnych miesięcy są przez twórców „łatane”.

Warto czy nie warto?

Dotychczasowe informacje na temat dziewiątej generacji konsol wskazują na to, że zarówno Sony, jak i Microsoft nie chcą dzielić graczy. Zamiast tego, wolą stworzyć jeden ekosystem, w którym znajdować się będą różne sprzęty, nawet z innych generacji. Tym samym oznacza to, że starsze urządzenia będą znacznie dłużej wspierane. Jeśli zatem do tej pory nie zdecydowaliście się na żadną konsolę, to właśnie rok 2020 może być idealny do zakupu PS4 bądź Xbox One. Niewysoka cena, ogromna biblioteka gier, a do tego pewność, że sprzęt będzie wam dobrze służył przez co najmniej kilka lat, to tylko kilka głównych powodów, dla których warto kupić konsole ósmej generacji. W dodatku, przejście na nową generację jeszcze nigdy nie było tak łatwe jak teraz. Jeśli za rok uznacie, że chcecie sięgnąć po PS5 czy Xbox Series X, to będziecie mogli nie tylko wykorzystać większość posiadanych już gier, ale także konsole, które przydadzą się do wspólnej zabawy z domownikami po sieci.

PlayStation 4 - ceny

Podstawową wersję PlayStation 4 możecie obecnie dostać już za około 1000 złotych. Jeśli jednak, idąc za naszą radą, zdecydujecie się na zakup PlayStation 4 Pro, to warto zwrócić uwagę np. na ofertę sklepu morele.net, gdzie konsolę możecie dostać już za nieco ponad 1500 złotych. Zestawienie najbardziej aktualnych cen znajdziecie poniżej.

Xbox One - ceny

Ceny konsol Microsoftu i Sony są obecnie do siebie mocno zbliżone. Jeśli szukacie dobrej oferty związanej z Xbox One X, to warto zajrzeć tutaj, gdzie znajdziecie zestaw, w którego skład wejdzie konsola i zestaw gier z serii Gears of War, a wszystko to w cenie ledwo przekraczającej 1500 złotych.

Zarówno w przypadku Xbox One X, jak i PlayStation 4 Pro warto wypatrywać licznych promocji. Niemal każdego tygodnia do sieci trafiają znakomite oferty, w których ceny konsol spadają do nawet 1200 złotych. Jak obecnie prezentują się ceny sprzętu od Microsoftu, możecie zobaczyć poniżej.