Czysta dwudziestka na drogę

Dyski do laptopów są polem doświadczalnym nowych technologii, bo właśnie do komputerów przenośnych potrzeba dziś najwięcej pojemnych napędów. Dlatego producenci co rusz wprowadzają modele o rekordowych pojemnościach - najnowsze oferują 320 GB miejsca.


Dyski do laptopów są polem doświadczalnym nowych technologii, bo właśnie do komputerów przenośnych potrzeba dziś najwięcej pojemnych napędów. Dlatego producenci co rusz wprowadzają modele o rekordowych pojemnościach - najnowsze oferują 320 GB miejsca.

Dwa najpojemniejsze twardziele do laptopów mieszczą 320 GB danych.

Dwa najpojemniejsze twardziele do laptopów mieszczą 320 GB danych.

To właśnie w 2,5-calowych twardzielach zadebiutowała technologia zapisu prostopadłego, bez której dalszy rozwój dysków magnetycznych byłby praktycznie niemożliwy, a przynajmniej mocno utrudniony. I zapewne najpierw w tych urządzeniach pojawią się nowe głowice odczytująco-zapisujące, np. wspomagane laserem (tzw. HAMR).

Małe talerze umieszczone w ciasnych obudowach napędów mobilnych stanowią spore wyzwanie dla inżynierów starających się upakować jak najwięcej danych na jednostce powierzchni. A jednak w urządzeniach kilkakrotnie mniejszych od klasycznych napędów 3,5-calowych udaje się pomieścić raptem trzy razy mniej informacji. Faktem jest, że pod względem wydajności mali twardziele nie mogą równać się z większymi kuzynami, jednak wciąż przecież mówimy o walce Dawida z Goliatem.

Dwa razy 320

W połowie zeszłego roku firma Western Digital ogłosiła wprowadzenie do sprzedaży pierwszego modelu 2,5-calowego o pojemności 250 GB, uprzedzając rywala, japońską Toshibę, dosłownie o kilka dni. Zaledwie pięć miesięcy później w rodzinie WD Scorpio pojawiły się kolejne przełomowe produkty - tym razem mieszczące 320 GB. Na odpowiedź Toshiby trzeba było czekać prawie kwartał. Tymczasem rynkowy lider Seagate biernie przygląda się temu wyścigowi, zarabiając na masowej produkcji napędów o pojemności do 200 GB.

Gdy obie trzystadwudziestki - Toshiba MK3252GSX oraz WD Scorpio WD3200BEVT - dotarły do naszego laboratorium, trwały testy dysków 3,5-calowych (patrz str. ???). Postanowiliśmy więc poddać je tym samym torturom, co modele stacjonarne, i porównać w bezlitosnym pojedynku. Zastosowaliśmy najnowszą procedurę testową, wykorzystującą m.in. PCMark Vantage na platformie z Windows Vistą.

Siła skorpiona

Parametry techniczne i wyniki testów twardych dysków

Parametry techniczne i wyniki testów twardych dysków

Napędy okazały się identyczne tylko pod względem parametrów technicznych (prędkość 5400 obr./min, 8 MB bufora i interfejs SATA 1,5 Gb/s). Od samego początku twardziel WD wykazywał przewagę nad konkurentem, uzyskując krótszy czas dostępu czy wyższe wartości transferu w syntetycznych testach HD Tach i h2benchw. Później było już tylko gorzej dla dysku Toshiby: Scorpio porządnie użądlił przeciwnika w symulacjach zastosowań aplikacyjnych (h2benchw, PCMark Vantage), a dobił w testach programów Nero 7 i WinZip 10 z pakietu PCWorldBench 6 Beta 2 oraz w pomiarze czasu kopiowania folderów z plikami MP3 i DivX.

Różnice były naprawdę spore: napęd WD o minutę szybciej kończył kopiowanie, wynik PCMV miał lepszy o 10 proc., a Nero 7 - o 15 proc.

Jako że ceny testowanych dysków są niemal identyczne, Scorpio wydaje się dużo lepszym wyborem. Jest tylko jedno "ale": pomiary wykazały, że Toshiba zużywa nieco mniej prądu od WD - średnio o 60 mA, chociaż największe rozbieżności, wynoszące ok. 150 mA, pojawiały się przy maksymalnym obciążeniu dysku. To zaś zwykle oznacza krótszą pracę laptopa na baterii. Jakiego rzędu byłaby ta różnica w czasie, trudno ocenić bez dodatkowych testów w laptopie. Zapewne jednak nie przekroczy kilku minut w pracy niewymagającej intensywnych operacji dyskowych.