DVD na cztery fajerki


Idzie nowe

Gdy przyszło do zapisu płyt DVD-R, okazało się, że wąska specjalizacja może być atutem. W tej kategorii obie wieloformatowe nagrywarki zostały pokonane przez napędy Teac i Pioneer (-R) oraz NEC (+R). Różnice między zawodnikami nie są jednak kolosalne - dochodzą do kilkunastu sekund, a TDK praktycznie depcze rywalom po piętach. W połączeniu z obsługą obu formatów daje to nagrywarce TDK mocną przewagę. Bezapelacyjnym zwycięstwem może się natomiast pochwalić Sony, który ukończył test kopiowania RW pół minuty wcześniej od konkurentów spod znaku +RW i niemal dwie minuty przed urządzeniami z obozu -RW - być może jest to zasługa oprogramowania Veritas DLA. Na pewno zasługą technologii jest przewaga szybkości "plusów" nad "minusami" w kopiowaniu na RW. Różnica 0,4x w prędkości nominalnej znalazła potwierdzenie w minutowych dystansach między urządzeniami jednego i drugiego obozu. Nie jest to wiele, a wkrótce i ta przewaga zniknie, gdy pojawią się napędy z zapisem RW 4x na obu formatach.

W sumie najlepiej w testach wydajności spisała się nagrywarka TDK, uzyskując wyraźnie wyższą ocenę. Wśród napędów jednoformatowych +R/RW prym wiedzie Plextor, a w obozie -R/RW liderem jest Teac, choć de facto uzyskał niższą ocenę od "plusowego" NEC-a.

Nie same iksy

Oczywiście wyniki testów wydajności to tylko pół prawdy o nagrywarkach DVD. Ich bardzo istotnym elementem jest bowiem wyposażenie, które oprócz tradycyjnego oprogramowania do sesyjnego i pakietowego zapisu płyt obejmuje także aplikacje i narzędzia umożliwiające pobranie materiałów wideo np. z kamery DV, zmontowanie ich w pececie, a następnie zapisanie na płycie DVD w postaci - powiedzmy - typowego filmu DVD-Video odtwarzanego na sprzęcie stacjonarnym.

O ile w nagrywarkach CD-RW praktycznie niepodzielnie króluje pakiet firmy Ahead (Nero wraz z InCD), to w napędach DVD R/RW znajdziesz o wiele bardziej różnorodne konfiguracje - niestety, ze szkodą dla polskiego użytkownika, bo prócz Nero nie uświadczysz spolonizowanego interfejsu. Dlatego właśnie Asus, NEC, Plextor i Teac są dla nas lepsze, bo wyposażone w Nero. Natomiast oprogramowanie firmy Veritas (z Sony) i VOB (z Pioneera i TDK - firmowane przez Pinnacle) będzie od ciebie wymagać trochę nauki, utrudnionej obcojęzycznym interfejsem. W przypadku oprogramowania do edycji wideo sprawa jest prostsza: żadne nie zostało spolonizowane. Na szczęście aplikacje są na tyle proste i intuicyjne w użyciu, że nie powinny sprawiać większego kłopotu. W razie problemów z opanowaniem interfejsu można się posłużyć zamieszczonym w tym numerze PCWK warsztatem "Z DV na DVD", który szczegółowo opisuje pracę z Pinnacle Studio 8.4 SE - pod względem funkcji i narzędzi najlepszym pakietem spośród dodawanych do napędów (oferują go Plextor i Teac).

Zestaw Sonic MyDVD Media Suite ustępuje produktowi Pinnacle'a w funkcjonalności, a przede wszystkim cechuje się pewną schizofrenią: przechwytywanie wideo odbywa się w module firmy Sonic (i to bez możliwości zapisu w postaci oryginalnego, nieskompresowanego pliku AVI), edycja w całkiem dobrej aplikacji ArcSoft ShowBiz, ale gotowy film eksportuje się jako projekt... z powrotem do modułu Sonica. A moduły ArcSoft i Sonic wyglądają i działają zupełnie inaczej. Pinnacle Expression oraz CyberLink PowerDirector to proste narzędzia dla początkujących i jeśli zamierzasz poważnie zajmować się montażem filmów, to albo wybierzesz napęd z lepszym oprogramowaniem, albo wkrótce czeka cię kolejny wydatek - tym razem na dobrą aplikację typu Pinnacle Studio czy Ulead DVD MovieFactory.