Dania: "Zatoka Piratów" nadal zamknięta

Duński sąd po raz kolejny wydał wyrok nakazujący dostawcom Internetu odcięcie dostępu do szwedzkiej strony The Pirate Bay. Wszystko po to, by obywatelom tego kraju ograniczyć dostęp do nielegalnych danych znajdujących się w sieci.

The Pirate Bay to serwis, publikujący m.in. odnośniki do plików (muzyki, filmów i oprogramowania) dostępnych w sieci BitTorrent. Strona od samego początku budziła liczne kontrowersje. We Włoszech udało się zablokować dostęp do "Zatoki" poprzez sądowy nakaz nałożony na dostawców Internetu.

Podobnie sytuacja piratów wygląda w Danii. Wcześniej w tym roku tamtejszy sąd nakazał firmie Tele2, jednemu z większych krajowych dostawców Internetu, zablokowanie łączności z serwisem The Pirate Bay. Operator złożył jednak odwołanie.

W ostatnich dniach zapadł kolejny wyrok w tej sprawie. Status zatoki piratów w Danii się nie zmienił. Nadal, oficjalnie, duńscy dostawcy Internetu mają obowiązek blokować witrynę i uniemożliwiać mieszkańcom tego skandynawskiego kraju wejście na stronę z odnośnikami do nielegalnych plików.

Jednak Nicholai Kramer Pfeiffer z Tele2, nie traci nadziei. Jego firma, tym razem przy większym wsparciu całego środowiska teleinformatycznego, zamierza po raz kolejny odwołać się od wyroku. Tym razem w najwyższej instancji.

"Sąd najwyższy zajmuje się jedynie sprawami najwyższej wagi. Wierzymy jednak, że ten problem może być uznany za niesłychanie poważny. Naszym zdaniem, wyrok sądu nie jest jednoznaczny i nie rozwiązuje sprawy na dobre. W przyszłości mogą pojawić się kolejne nieporozumienia."

Przypomnijmy, że głównymi inicjatorami działań przeciwko The Pirate Bay są dwie organizacje reprezentujące przemysł fonograficzny i filmowy - Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Filmowego MPAA oraz Międzynarodowa Federacja Przemysłu Fonograficznego IFPI.

Zobacz także:

The Pirate Bay: blokada zwiększa popularność

Założyciele Pirate Bay: jak rozbić miliardowy biznes - jako hobby

Pirate Bay większe niż Skandynawia