DeCSS jednak zniknie

Wydawca internetowego magazynu 2600.com nie będzie odwoływał się od wyroku amerykańskiego sądu, nakazującego usunięcie ze stron serwisu linków do witryn zawierających kod DeCSS, pozwalający na nielegalne kopiowanie płyt DVD.

Obrońcy 2600.com, który opublikował DeCSS na swoich stronach, utrzymywali dotąd, że program jest rodzajem wypowiedzi, zatem powinien być chroniony przez Pierwszą Poprawkę do Konstytucji. Sąd jednak nie podzielił takiej opinii. Obecnie wydawca 2600.com, Eric Corley, nie ma prawa publikacji DeCSS ani linkowania do stron, na których się on znalazł.

W listopadzie ub.r. sędzia Lewis Kaplan zgodził się, że komputerowy kod może być formą wypowiedzi, lecz w tym konkretnym przypadku nie jest to czysta ekspresja myśli, lecz służy on konkretnemu działaniu. DeCSS zdejmuje bowiem zabezpieczenia DVD, co może w efekcie prowadzić do szerokiej dystrybucji nielegalnie kopiowanych filmów. Z drugiej strony patrząc pozwala na obejrzenie filmu na nie licencjonowanych odtwarzaczach.