Dead or Alive: Dimensions - recenzja gry na 3DS

Dead or Alive to jedna z najlepszych bijatyk w historii gier wideo. Teraz kolejna jej odsłona DoA: Dimensions trafia na konsolę Nintendo 3DS i naprawdę potrafi... zwalić z nóg.

Dead of Alive: Dimensions
Dead of Alive: Dimensions

Dead of Alive: Dimensions

Dead or Alive debiutowało 15 lat temu. Od tamtego czasu świat gier komputerowych zmienił się nie do poznania, ale Dead or Alive wciąż zachowuje swój charakter. Seria znana była zawsze z bardziej przyjaznego podejścia do początkujących (łatwiejsze systemy kombosów do nauczenia w przeciwieństwie do serii Street Fighter).

Dead or Alive jest seksi

Dead or Alive można też uznać za najbardziej “seksi" ze wszystkich bijatyk, jakie ujrzały światło dzienne. W Dead or Alive dominują kobiety i to jakie.... Nad ich wirtualną urodą można się długo zachwycać. Wiele z nich trafiło zresztą do Dead of Alive: Dimensions (razem 25 postaci w grze). To największa ilość postaci w dotychczasowej historii tej serii.

Tryby walki w Dead of Alive: Dimensions

W grze znajdziecie wszystkie tryby walki. Arcade to klasyczna drabina - walka jeden na jednego przeciwko kolejnym oponentom. Z kolei Survival to walka jedną postacią przeciwko niekończącym się falom przeciwników). Poza tym jest jeszcze Free Play i opcja treningu. Gra ma jeszcze jedną ciekawą funkcję - tryb Showcase, w którym swojej ulubionej postaci możemy zrobić zdjęcie w 3D.

Dead of Alive: Dimensions - gra pozornie prosta, ale z dużym ukrytym potencjałem

Jeżeli chodzi o grywalność, to gra się nie zmieniła od lat. To wciąż ta sama dobrze znana Dead or Alive. Gra używa podziału ekranu - na górze jest obraz , a dotykowy dół ekranu wykorzystywany jest do pokazywania kombosów. Wszystko jest tu intuicyjne i bardzo łatwo wejść w rytm gry. DoA: Dimensions jest bijatyką przystępną dla każdego, ale nie oznacza to, że jest to gra prosta. To co zawsze było siłą serii to fakt, że każdy szybko wchodzi w grę, ale pod spodem kryje sie olbrzymi potencjał dla tych, którzy chcą zostać mistrzami wirtualnych sztuk walki. Tej finezji nie brakuje też w Dead or Alive : Dimensions. Wielką zaletą gry jest fakt, ze możemy przerzucić przeciwnika przez np. ścianę i znaleźć się w innym pokoju i dalej prowadzić walkę.

Tryb Chronicle zawodzi w Dead of Alive: Dimensions

Największą nowością w Dead of Alive: Dimensions jest nowy tryb Chronicle, w którym prowadzisz postać przez serię walk, połączonych animowanymi filmikami. Niestety nie wypada to za dobrze. Głosy aktorów są sztuczne, fabuła słaba, a same sceny w filmikach nie są zbyt angażujące. Niektóre filmiki są dłuższe niż same walki. Poza tym fabularnie nie mają one większego znaczenia.

Dead of Alive: Dimensions - grafika błyszczy...

Wizualnie Dead of Alive: Dimensions wygląda świetnie. Postacie są dobrze renderowane i płynnie się poruszają, a tła są wręcz znakomite. Strona wizualna gry robi więc bardzo dobre wrażenie.

Podsumowując - to stare, dobre Dead or Alive w nowej oprawie.

Zalety Dead of Alive: Dimensions

- intuicyjna obsługa, 25 grywalnych postaci, mnóstwo rzeczy do odblokowania, gra sieciowa, znakomite 3D

Wady Dead of Alive: Dimensions

- słaby fabularny tryb Chronicle