Debian 4.0 - przełom, czy niepotrzebne innowacje?

Debian tkwi w szczegółach

Jedną z ważnych zmian wprowadzonych w "etch" jest zrezygnowanie z podsystemu graficznego Xfree86 na rzecz X.org w wersji 7.1, który posiada wsparcie dla o wiele większej grupy urządzeń. Pozwala to również na wykorzystanie wydajnego menedżera okien Compiz, zwiększając zarazem korzyści czerpane ze sprzętowej akceleracji OpenGL.

Ważną innowacją jest całkowicie nowy system zarządzania pakietami. Aplikację dselect zastąpiono menedżerem aptitude. Został on wyposażony w zaawansowany mechanizm, który ma za zadanie rozwiązać wszelkie problemy związane z niekompatybilnymi pakietami. Dodatkowo została wprowadzona opcja pobierania tylko zmienionych części paczek.

Aptitude współpracuje z funkcją Secure APT, kolejną z nowości wersji 4.0. Została ona stworzona w celu zwiększenia bezpieczeństwa komputera poprzez kodowanie pobieranych pakietów i nadawanie im kluczy autoryzacyjnych. Domyślnie komputer przyjmuje jedynie paczki z kluczami Debian Project, lecz dzięki narzędziu apt-key użytkownik może odblokować inne źródła, niekoniecznie używające tego typu zabezpieczeń. Program będzie zarazem ostrzegał przy próbie odebrania pakietu ze zbiorów nie autoryzowanych przez system. Twórcy Debiana mają nadzieję, że już wkrótce większość największych serwisów, udostępniających bazy pakietów, wprowadzi własne klucze kompatybilne z Secure APT.

Już podczas premiery Debian GNU/Linux 3.1 "sarge" zapowiadano wprowadzenie w następnym wydaniu usługi debian-volatile. Opcja ta, oficjalnie wspierana w wersji 4.0, pozwala na proste aktualizowanie pakietów, które bardzo szybko stają się przestarzałe. Przykładem mogą być coraz to nowsze szczepionki dla programów antywirusowych lub łaty zabezpieczeń systemowych. Usługa korzysta z serwisu .debian.org.

Dużo zmieniło się również w zestawieniu domyślnych aplikacji systemowych. Wiele programów, które dotąd miały wysoki priorytet instalacji, teraz jest pakietami opcjonalnymi. Dotyczy to standardowego kompilatora C/C++, flex, dpkg-dev, make, a nawet linux-kernel-headers. Priorytet za to podwyższono dla aplikacji wymaganych przez SELinux. Osoby przyzwyczajone do zestawu narzędzi z "sarge" mogą się na początku pogubić w nowym zestawieniu, lecz doinstalowanie brakujących komponentów nie powinno sprawić problemów.

"Etch" zawiera także całkowicie nowy system tworzenia plików initrd. Initrd-tools, narzędzie wykorzystywane w tym celu w wydaniu "sarge" niestety nie współpracuje z nowym jądrem Linuksa. Aplikację zastąpiono programami initramfs-tools i yarid. Koncepcja ich działania jest całkowicie różna od ich poprzednika, co zarazem sprawia pewne problemy w czasie aktualizacji systemu z wersji 3.1. W czasie tego procesu musi zostać wykorzystany initrd-tools, dlatego jest on instalowany domyślnie wraz z nowym oprogramowaniem.

Brak wsparcia nowego jądra dla niektórych narzędzi systemowych z Debiana 3.1 zmusiła twórców do napisania nowej aplikacji zarządzania urządzeniami komputera. Na miejscu devfs pojawił się o wiele wszechstronniejszy udev. Od teraz proces wyszukiwania i dodawania sprzętu jest prowadzony dynamicznie i bezkonfliktowo. Udev przyjmuje na siebie zadanie zarządzania komponentami /dev w czasie pracy i inicjalizacji systemu. Jest on instalowany domyślnie, ponieważ wykorzystuje go initramfs-tools.

System plików ext2 i ext3 w wydaniu 4.0 jest nadzorowany przez dwie nowe aplikacje dir_index i resize_inode. W porównaniu z ich poprzednikami, dają one o wiele lepsze wyniki przy pracy z bardzo rozbudowanymi sieciami katalogów. Dają one też możliwość zdalnego zarządzania partycjami.

Co z aktualizacją Debian 3.1?

Aktualizacja do "etch" może się wiązać z pewnymi komplikacjami. Pierwszy problem, jaki napotykamy to zmiana jądra linuksa z wersji 2.4 (i niższych) do 2.6. Dotyczy on między innymi nowych narzędzi do generowania plików initrd. W czasie procesu aktualizacji musi zostać użyty initrd-tools. Wykorzystanie w tym procesie aplikacji domyślnych dla Debian 4.0 spowoduje wystąpienie krytycznego błędu instalacji, co może doprowadzić do następnych komplikacji.

"etch" wykorzystuje kodowanie UTF-8, więc dla prawidłowego działania komponentów należy przekonfigurować środowisko i niektóre aplikacje. Przydatne w tym celu jest narzędzie dpgk-reconfigure locales.

Na chwilę obecną twórcy "etch" zalecają zrobienie kopii zapasowej przed jakąkolwiek próbą uaktualnienia starej wersji Debiana. Aby dowiedzieć się szczegółów należy zajrzeć w informacje o nowych wydaniach. Są one zamieszczone na stronie domowej projektu. Prawdopodobnie w ciągu kilku najbliższych tygodni pojawi się polskie tłumaczenie tekstu.

Podsumowanie

Debian 4.0 bez wątpienia jest godnym następcą "sarge". Co prawda, innowacje w nim wprowadzone sprawiają trochę problemów, gdy pragnie się uaktualnić stary system, jednak gdy już się to uda, do dyspozycji ma się obecnie jeden z najbardziej zaawansowanych systemów GNU/Linux. Niewątpliwie "etch" nie jest przeznaczony dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z Linuksem. Wprowadzone zmiany odczują głównie zaawansowani użytkownicy. Debian GNU/Linuks 4.0 to bardzo rozbudowany system operacyjny, który we wszechstronności z łatwością dorównuje swoim konkurentom z rodziny Linux. Można się jedynie "przyczepić" do tego, że wprowadzone nowości bez wątpienia nie spowodują nagłego skoku popularności GNU/Linux wśród użytkowników Windows. Od samego początku Debian miał być systemem dla bardzo wymagających i taki właśnie jest najnowszy "etch".