Debian na święta - znowu

Deweloperzy Debiana, popularnej dystrybucji Linuksa, ogłosili plany wydania kolejnej wersji swojego systemu. Zgodnie z deklaracjami miałaby się ona ukazać w grudniu tego roku, zatem na święta Bożego Narodzenia.

Dwie poprzednie stabilne wersje Debiana (o nazwach kodowych Woody i Sarge) oddzielał od siebie okres trzech lat oczekiwań. Popularny slogan "Sarge na święta", pojawiający się często w nagłówkach artykułów serwisów komputerowych, stał się tym samym stwierdzeniem ironicznym - nikt bowiem nie był już w stanie powiedzieć, o które święta chodzi.

Deweloperzy Debiana wpadli wówczas w pułapkę zbyt restrykcyjnych ustaleń dotyczących polityki wydań stabilnych, a premierę Sarge'a opóźniały niewielkie problemy z zaledwie kilkoma pakietami. To się ma jednak zmienić - niedawno wybrany nowy lider projektu Debian, Australijczyk Anthony Towns, w swej kampanii uczynił sprawę przyspieszenia tempa kolejnych wydań za jedną z kluczowych dla dalszego rozwoju dystrybucji.

Zgodnie z tradycją nazywania kolejnych wydań imionami postaci z filmu "Toy Story", następcą Sarge'a ma być Etch. Jeśli grudniowy termin zostanie dotrzymany, to nowa wersja Debiana ukaże się "zaledwie" półtora roku po poprzedniej, co stanowi i tak spory postęp w stosunku do opóźnień związanych z Sarge'em. Wielu użytkowników nie czeka zresztą na stabilne wersje i korzysta na co dzień z repozytoriów niestabilnych lub nawet testowych - nic w tym dziwnego, bo niestabilne wydania Debiana uchodzą za bardziej godne zaufania niż niejedna stabilna wersja dystrybucji komercyjnych.