Demony wojny... Wirtualnej


Prawdziwa zabawa zaczyna się w trybie wieloosobowym. Autorzy udostępnili graczom kilka doskonale znanych możliwości rywalizacji: deathmatch, team deathmatch, capture the flag, onslaught, oraz dwa nowe: duel (jeden na jednego) i warfare (kontrola określonych punktów na mapie, podział na klasy postaci).

Oczywiście przy tak imponującej ilościtylu rodzajachów rozgrywki, nie mogło zabraknąć również potężnego zestawu map. W tym miejscu autorom należą się brawa. UT 3 oferuje ponad 35 zróżnicowanych pól bitewnych. Plansze zostały świetnie zaprojektowane i dopracowane, a gracz musi spędzić w sieci mnóstwo czasu, zanim pozna ich wszystkie sekrety. Warto, bo to znacznie zwiększa to naszą skuteczność.

Ogromnym plusem nowego "Unreala" jest niesamowita szybkość rozgrywki. Epic Games wycisnęło z silnika Unreal Engine 3 maksimum możliwości. Efekt? Wystarczy kilka godzin spędzonych z UT 3, żeby spojrzeć na inne strzelanki, jak na partię w szachówy...

Oczywiście nie obyło się bez wpadek. Do minusów UT 3, oOprócz tragicznego singleplayera,trybu jednoosobowego trzeba do nich zaliczyć: można brak nowości w arsenale broni, słaby system sterowania pojazdami czy niezbyt ciekawą interakcję z otoczeniem. Czy w takim wypadku można mówić o powrocie legendy? Cóż, na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Walka z terroryzmem. Call of Duty 4: Modern Warfare

Demony wojny... Wirtualnej

"Call of Duty 4: Modern Warfare" to jedna z największych niespodzianek ostatnich miesięcy. Tytuł mimo skromnej reklamy podbił serca milionów graczy.

Call of Duty 4: Modern Warfare jest czwartaą odsłonaą słynnej serii Call of Duty. Gra całkowicie odbiega od tego, do czego przyzwyczaili się fani cyklu. Infinity Ward, producent gry , całkowicie zmienił realia czasowe tytułu i umieścił czwartą częśćją we czasach współczesnościych. Fabuła powiązana została z fikcyjnym wątkiem terrorystycznym, tak więc akcja rozgrywa się w kilku najbardziej zapalnych punktach globu.

Podczas kampanii dla pojedynczego gracza użytkownik wciela się w dwie postacie, żółtodzioba z US Marines oraz członka elitarnego brytyjskiego oddziału SAS. Do wykonania ma w sumie 17 bardzo wymagających trudnych zadań. Warto zaznaczyć, że kolejne zlecenia przerywane są świetnymi cut-scenkamifilmami. Dzięki temu użytkownik czuje się jak bohater dobrego filmu akcji.

W trybie multiplayer wieloosobowym twórcy przygotowali kilka niespodzianek. Oczywiście do dyspozycji ciągle zostały oddanepozostają znane z innych shooterów strzelanek tryby rozgrywki. Gracz może jednak zbierać punkty doświadczenia i wymieniać je na różnego rodzaju ulepszenia (np. szybsze przeładowanie, udoskonalony celownik). Znacznie zwiększa to radość z zabawy.

Tego jeszcze nie było - Portal

Demony wojny... Wirtualnej

"Portal" należący do pakietu The Orange Box (EA) jest bezapelacyjnie najciekawszą strzelankąym shooterem, jakai ostatnio trafiła na rynek.

Koncepcja jest prosta. Gracz podczas zabawy korzysta z "broni" tworzącej portale oraz podstawowych praw fizyki. Pierwszy strzał otwiera wejście do portalu, drugi tworzy wyjście. Bramy można tworzyć niemal wszędzie - na powierzchni ścian, podłóg czy sufitu. Celem jest przedostanie się do na następnyego poziomu skomplikowanego labiryntu. Proste? Tylko na pierwszy rzut oka, bo w praktyce wymaga od gracza ogromnego skupienia i refleksu.

Twórcom "Portalu" udało się połączyć niesamowitą grywalność z wymogiem intensywnego myślenia. Oczywiście nie zostało to niezauważone - gra ten tytuł w wielu serwisach znalazła się na listach "top 2007" i zgarnąłęła kilka wartościowych nagród. Polecamy!