Diablo – historia serii. Sprawdź, jak powstały kultowe gry

Premiera Diablo 2 Resurrected zbliża się wielkimi krokami. Zanim to jednak nastąpi sprawdźcie, jak powstawała ta kultowa seria gier.


diablo 2 resurrected premiera

fot. PCWorld.pl

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zaczynamy dzisiaj „tydzień z Diablo 2 Resurrected”, choć już na wstępie muszę podkreślić, że artykuły, które w ramach tego cyklu dla Was zaplanowaliśmy, dotyczyć będą nie tylko remastera kultowego Diablo 2. Na początek mamy więc dla was krótką lekturę z historii, czyli wszystko, co powinniście wiedzieć o tej kultowej serii.

Diablo - Narodziny króla H&S

Choć w ostatnich miesiącach głośniej jest o Blizzard Entertainment z powodu wewnętrznych nadużyć kierownictwa niż odnośnie gier, to pod koniec lat 90-tych ubiegłego wieku ten niezwykle utalentowany zespół stworzył i wydał gry, które w potem zostały wielomilionowymi markami. Wielki marsz ku sławie zaczął się za sprawą gry Warcraft z 1994 i jej kontynuacji z 1995 roku. Tworzenie gier wyglądało wówczas zupełnie inaczej niż dzisiaj, co sprawiało, że twórcy byli również znacznie bardziej „płodni”. Dotyczyło to oczywiście również Blizzarda, który w 1996 roku wydał nie tylko dodatek do Warcraft 2 - „Tides of Darkness”, ale również zupełnie nową grę – Diablo. Powiedzieć, że Diablo okazało się sukcesem, to nie powiedzieć nic. Rzut izometryczny, szczegółowa oprawa graficzna, znakomita muzyka i obrazoburcza tematyka sprawiły, że o grze mówili wówczas niemal wszyscy. Diablo okazało się także pionierem nowego gatunku gier, zwanego hack & slash albo (nieco później) RPG akcji. Co więcej, produkcja Blizzard Entertainment do dziś pojawia się na listach gier z najbardziej zaskakującymi finałami w historii. To wszystko wystarczyło, aby Blizzard chciał rozwinąć markę i stworzyć jej kontynuację.

Zobacz również:

  • Diablo 2 Resurrected – data premiery, wymagania, platformy. Sprawdź, co już wiemy [22.10.2021]
  • Jak szybko levelować w Diablo 2 Resurrected
  • RTX 30 w wersji Diablo 2 Resurrected

Diablo 2 - Pan Grozy tylko jedno ma imię

Tytuł serii od Blizzard Entertainment pochodzi od imienia głównego antagonisty – demona Diablo. W pierwszej odsłonie cyklu był on „ostatecznym złem”, z którym gracze musieli sobie poradzić. W przypadku kontynuacji – Diablo 2, która zadebiutowała w 2000 roku, jego rolę znacząco rozbudowano, a Pan Grozy staje się przez to nam znacznie bliższy. W Diablo 2 schemat rozgrywki nie ulega większym zmianom, ale sama gra zawstydza swoimi rozmiarami większość współczesnych produkcji. W dniu premiery czekało na graczy: 5 klas postaci, cztery akty (na każdy składało się po kilka rozbudowanych zadań), zróżnicowane, losowo generowane mapy, a także mnóstwo zdolności, przedmiotów i bossów do pokonania. Diablo 2 pod niemal każdym względem wydawało się grą doskonałą. Każdy element pierwowzoru został rozbudowany i rozszerzony, a deweloperzy z Blizzard Entertainment po raz kolejny pokazali, że należą do najbardziej utalentowanych w branży. Gdy wydawało się, że Diablo 2 już lepsze nie będzie, to rok po premierze gry ukazał się obszerny dodatek - „Pan Zniszczenia”, który wprowadził do gry dwie nowe postacie, akt, obszar i kolejnych przeciwników.

Sławę produkcji Blizzard Entertainment przyniósł również rozbudowany (jak na tamte czasy) tryb sieciowy, który sprawił, że jeszcze przez wiele, wiele lat Diablo 2 było wspierane przez swoich twórców oraz popularne wśród graczy. Studio Vicarious Visions, które podjęło się przygotowania Diablo 2 Resurrected, czyli odświeżonej wersji klasyka, postanowiło oprzeć się na wersji 1.14D. Nie oznacza to jednak, że na takiej się skończy. Choć początkowo remaster Diablo 2 miał być jak najbardziej wierny oryginałowi, to twórcy dostrzegli już elementy, które mogłyby zostać poprawione i ulepszone w kolejnych aktualizacjach, jednocześnie nie zaburzając „ducha” oryginału.

Diablo 3 – najgorszy sukces w historii

Wspominałem już, że w latach 90-tych i na początku XXI wieku studio Blizzard było wyjątkowo „płodne”? Tak było, ale tylko do 2004 roku. Wówczas po premierze World of Warcraft wiele się w amerykańskim zespole zmieniło. Sukces WoW-a sprawił, że sporo projektów odsunięto na bok, aby w pełni skoncentrować się na tym największym sukcesie. Przez to, na kolejną część serii Diablo gracze musieli czekać długich 12 lat. W 2012 roku ukazuje się wreszcie Diablo 3 i bije wszelkie rekordy sprzedaży. Żadna inna gra studia nie wzbudziła w dniu swojego debiutu tak ogromnego zainteresowania. Według danych, opublikowanych przez Activision Blizzard, tylko w dniu premiery produkcję zakupiło 3,5 miliona graczy (warto tu przypomnieć, że debiut Diablo 3 odbył się jedynie na PC). Zapewniło jej to wówczas tytuł najszybciej sprzedającej się gry na PC w historii. Co więcej, w ciągu pierwszego tygodnia liczba sprzedanych kopii wzrosła do poziomu 6,3 miliona sztuk. Diablo 3 zbierało również znakomite recenzje, w których dziennikarze jednoznacznie sugerowali, że mamy do czynienia z wielkim powrotem marki. Bardzo szybko okazało się jednak, że Diablo 3 miało niemal tyle samo przeciwników, co zwolenników.

Grę krytykowano za oprawę oraz warstwę artystyczną, która była „zbyt kolorowa” i przypominała bardziej stylistykę World of Warcraft, niż Diablo 1 i 2. Po premierze gry okazało się również, że wiele zastosowanych rozwiązań po prostu nie działa tak, jak powinno. System przedmiotów został zaprojektowany tak, że gracze bardzo rzadko spotykali się z najpotężniejszym uzbrojeniem. Problem ten był potęgowany przez działalność domu aukcyjnego, w którym można było sprzedawać i kupować przedmioty z gry za prawdziwą gotówkę. Dla niektórych, bardzo szybko stało się to dochodowym biznesem. Na twórców z kolei spadła kolejna fala krytyki. Blizzard oskarżano o celowe stworzenie systemów, które będą promować zakupy w domu aukcyjnym (studio pobierało „podatek” od każdej transakcji).

Blizzard wiedział, że dobra sprzedaż gry to nie wszystko i musi zrobić coś, co sprawi, że Diablo 3 będzie po prostu grą lepszą. W tym celu przebudowano zespół odpowiedzialny za grę i powierzono go w ręce Luisa Barrigi. Jedną z pierwszych decyzji nowego lidera było skasowanie domu aukcyjnego i przeprojektowanie całego systemu związanego z „wypadaniem przedmiotów”. Kolejnym, znacznie ważniejszym krokiem, było dostarczenie fanom Diablo 3 zupełnie nowej zawartości. Barriga wraz z zespołem przygotowali zatem znakomity dodatek „Reaper of Souls”, który przez wielu uważany jest za znacznie lepszą produkcję, niż podstawowe Diablo 3.

Diablo 3 wciąż może liczyć na wsparcie twórców, a gracze chętnie odwiedzają serwery gry. Cały świat czeka już jednak na kolejną przygodę w niezwykłym świecie Sanktuarium.

Diablo 4 - Czy to już koniec naszej podróży?

Wiemy już, że historia serii Diablo nie zakończy się na trzeciej części. W przygotowaniu jest już bowiem Diablo 4. Choć do debiutu gry jeszcze długi czas, to już teraz wiemy o niej całkiem sporo. Przede wszystkim, gra ma bardziej przypominać Diablo 2 niż Diablo 3. Oznacza to, że powróci bardziej realistyczna i stonowana oprawa graficzna, a także elementy rozgrywki, za które gracze pokochali Diablo 2 (jak np. generowane losowo mapy). Oczywiście nie zabraknie również wielu nowości oraz większego nacisku na tryb sieciowy. Diablo 4 wciąż jednak skrywa przed nami wiele tajemnic i choć jest to wciąż jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek, a także niezwykle oczekiwany przez graczy tytuł, to w obliczu ostatnich wydarzeń nie jesteśmy wstanie przewidzieć, czy Pan Grozy wzbudzi w nas jeszcze emocje.

Premiera Diablo 2 Resurrected odbędzie się już 23 września na PC, PS4, PS5, Xbox One, Xbox Series X/S i Nintendo Switch. Z kolei już jutro będziecie mogli przeczytać kolejny artykuł w ramach "tygodnia z grą".

Zobacz również: Wszystko co wiemy o Diablo 4: klasy postaci, fabuła, rozgrywka, premiera i wiele więcej