Disney+ z poważnym problemem

Nietypowym ruchem jest ograniczenie ilości urządzeń, na których można oglądać do 10.


W zeszłym tygodniu Disney ujawnił wiele nowych informacji na temat startującej usługi Disney+. Wiemy już, że cena, jaką trzeba będzie zapłacić została ustalona na 7 dolarów miesięcznie. Usługa oficjalnie wystartuje 12 listopada na terenie Stanów Zjednoczonych. Twórcy informują, że serwis ma być dostępny na całym świecie w przeciągu 2 lat od daty uruchomienia. O tym, że Disney+ pojawi się w Polsce już niedługo może świadczyć między innymi spolszczona już strona informacyjna.

Źródło: techhive

Źródło: techhive

Niestety przy okazji ujawnienia większej ilości informacji część internautów znalazło niepokojące informacje. Strona informuje, że do każdego konta Disney+ subskrybenci będą mogli autoryzować tylko do 10 urządzeń. Ograniczenie to jest dodatkiem do maksymalnie czterech urządzeń na konto, które mogą jednocześnie odtwarzać multimedia.

W chwili obecnej Disney nie informuje co się stanie, jeżeli abonenci przekroczą limit 10 urządzeń na konto, ale jeżeli nie będą oni mieli możliwości szybkiej i łatwej ich dezaktywacji może pojawić się spory problem. Miejmy nadzieję, że nie jest to początek walki o dwie subskrypcję na jedną rodzinę.

Problemy z ograniczeniami dotyczącymi urządzeń

Limity dotyczące jednoczesnego przesyłania strumieniowego nie są niczym nowym wśród usług takich, jak HBO GO czy Netflix. Przykładowo Netflix umożliwia przesyłanie jednej, dwóch lub czterech transmisji w tym samym czasie w zależności od wybranego planu taryfowego. Amerykański gigant dodatkowo ogranicza rozdzielczość przesyłanych materiałów. Aby odtwarzać filmy i seriale w 4K trzeba zdecydować się na najdroższy pakiet.

Limity te w większości przypadków nie przeszkadzają w korzystaniu z usług. Usługi umożliwiają tworzenie kont użytkownikom tak, aby nie musieli oni dzielić się hasłem. Główne konto ma możliwość modyfikacji kont pozostałych użytkowników. Dodatkowo nie ma problemu z ilością urządzeń, na których można odtwarzać usługi VOD. Netflix'a nie interesuje czy użytkownicy korzystają z jednego czy wielu urządzeń. Korzystamy z usługi na wielu testowych komputerach, smartfonach oraz tabletach i nigdy nie mieliśmy problemu z zalogowaniem się lub przekroczeniem ilości dostępnych do wykorzystania urządzeń.

Problem pojawia się w przypadku usługi Disney+. W ramach subskrypcji umożliwia ona odtwarzanie na czterech kontach oraz 10 urządzeniach. Oznacza to, że każdy użytkownik może sparować dwa urządzenia np. laptop i tablet, a dodatkowo zostaną dwa sloty dla telewizora lub konsoli. Niestety mimo, iż na papierze wydaje się, że nie jest to problemem to w praktyce szybko okaże się, że ograniczenie ilości urządzeń jest bardzo uciążliwe.

Przypadkowe zalogowanie na służbowym telefonie lub laptopie bardzo szybko wyczerpie dostępną ilość urządzeń. Dziesięć autoryzacji wydaje się wtedy mała ilością, a pamiętać trzeba również, że użytkownicy co jakiś czas wymieniają swoje sprzęty na nowe.

To właśnie z tego powodu wiele usług strumieniowych nie posiada takich ograniczeń, a te które je stosowały zrezygnowały z nich. Netflix posiadał kiedyś mechanizmy, które kazały dezaktywować urządzenia po przekroczeniu pewnej ilości, ale ostatecznie firma zrezygnowała z tego rozwiązania. Słusznie stwierdzono, że niepotrzebnie komplikuje ono dostęp do usługi. Od tego czasu Netflixa można odtwarzać na dowolnym urządzeniu. Wystarczy znać swój login i hasło.

Jak Disney poradzi sobie z ograniczeniem?

W chwili obecnej nie znamy jeszcze dokładnych szczegółów dotyczących limitu urządzeń.

W najgorszym wypadku przedsiębiorstwo nałoży stałe ograniczenie 10 urządzeń na jedną subskrypcję, ale w dłuższej perspektywie czasowej to bardzo niekorzystne rozwiązanie zarówno dla nas - użytkowników, jak i samego Disney'a. Użytkownicy będą mieli problem z wymianą urządzeń na nowe i ich ponowną autoryzacją, a obsługa techniczna mnóstwo zgłoszeń dotyczących problemów z aktywacją.

Alternatywnie Disney może zdecydować się na dezautoryzację urządzeń, które nie są już używane do korzystania z usługi. W tym wypadku firma pozwoli na usunięcie określonej liczby urządzeń. Rozwiązanie to stosowane jest między innymi przez Google Play Music.

Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest ustalenie ograniczenia do 10 urządzeń i oddanie pełnej kontroli nad nimi użytkownikom. Oznacza to, że do danego konta Disney+ zalogować będzie można maksymalnie 10 urządzeń. Po przekroczeniu tej liczby i próbie dalszej rejestracji trzeba będzie wylogować i usunąć jedno z przypisanych urządzeń.

Dlaczego to takie ważne?

Niezależnie od tego czy Disney+ będzie dostępny w Polsce już nie długo czy dopiero za jakiś czas warto mieć na uwadze nowy model subskrypcji. Jeżeli trendem rynkowym stanie się ograniczanie ilości urządzeń przypisanych do aktywnej subskrypcji może okazać się, że czeka nas kolejna niedogodność związania z korzystaniem z portali VOD.