Divinity 2: Ego Draconis

Od Pogromcy Smoków, przez Smoczego Rycerza, aż do Smoka: nasza recenzja Divinity 2: Ego Draconis (autorstwa Lorain Studio) zdradzi wam, czy ta niesamowita metamorfoza głównego bohatera przyniesie mu sukces.

Ego Draconis - świat magii i miecza powraca w znacznie lepszej i ekscytującej formie.

Ego Draconis - świat magii i miecza powraca w znacznie lepszej i ekscytującej formie.

Divinity 2: Ego Draconis spełnia marzenia graczy. Dzięki niej otrzymujesz sposobność, by przez kilkanaście godzin poczuć się jak prawdziwy heros, który przemierza baśniowe krainy rodem z literatury fantasy. To jednak nie wszystko. W grze dostajesz bowiem dar czytania w myślach, o którym zapewne często marzyłeś. Oczywiście, pojawia się tu pewna istotna różnica - czytanie w myślach mieszkańcom Rivellon nie zanudzi cię codziennymi sprawami, takimi jak gotowanie czy sprzątanie, ale poprowadzi przez nieodgadnione meandry ich umysłu i ostatecznie pomoże w badaniu pełnej tajemnic krainy.

Zanim zanurzysz się w tę niezwykłą rzeczywistość, zwróć uwagę na pewien ważny fakt: niewątpliwym atutem Divinity 2: Ego Draconis jest to, że do świetnej zabawy nie trzeba znać dwóch poprzednich części serii - Divine Divinity oraz Beyond Divinity. Mimo to fani cyklu powinni być jednak zadowoleni z licznych, często humorystycznych nawiązań do poprzednich odsłon.

Fabuła

Świat w Divinity nie zawsze będzie sprzyjać postaci.

Świat w Divinity nie zawsze będzie sprzyjać postaci.

Rivellon jest królestwem szczególnym. Pomimo że potężne smoki od dawna znajdują się tu na wymarciu, to w państwie wciąż utrzymywana jest rozbudowana armia smoczych zabójców. W tej ekscentrycznej atmosferze wyrasta niezwykła tradycja sekretnego bractwa, do którego dostać się można po długoletnim szkoleniu. Zwieńczeniem tej trudnej drogi jest rytuał inicjacyjny, po którym... zapomina się całej zdobytej wiedzy. Mimo to, wyszkolony adept ma zdolności widzenia duchów oraz rozmowy z nimi. Co więcej, może także szperać w głowach innych stworzeń. Wyposażony w te dwa talenty i minimalną ilość uzbrojenia zaczynasz Divinity 2: Ego Draconis Od Pogromcy Smoków, przez Smoczego Rycerza, aż do Smoka: nasza recenzja Divinity 2: Ego Draconis (autorstwa Lorain Studio) zdradzi wam, czy ta niesamowita metamorfoza głównego bohatera przyniesie mu sukces. przygodę w Divinity 2: Ego Draconis jako Pogromca Smoków, dla którego los przewidział bardzo nietypową karierę...

Były pogromca smoków w starciu z odrażającym przeciwnikiem.

Były pogromca smoków w starciu z odrażającym przeciwnikiem.

Pierwsze godziny zabawy poświęcasz na osiąganie sprawności w walce oraz odkrywanie różnych rodzajów smoków, z którymi walczysz. Sytuacja w pewnym momencie diametralnie się zmienia. Divinity 2 daje możliwość przemiany z zaciętego wroga potężnych stworzeń w Smoka Rycerza, który broni tego ginącego gatunku. Nietrudno zgadnąć, że w tej sytuacji zostaniesz zmuszony, by zmierzyć się z gniewem byłych pracodawców. Szybko okaże się też, że bractwo jest najmniejszym wrogiem bohatera. Prawdziwą kwintesencją zła okazuje się czarownik Damian, który chętnie podbiłby urocze doliny i fiordy Rivellon.

Trzeba przyznać, że warstwa fabularna Divinity 2 jest generalnie w założeniu bardzo udana. Niestety, szybko można w niej także zauważyć narracyjne niechlujstwo i rażące błędy. Przykład? Bardzo nie spodobał mi się moment, w którym bohater pozostał niewzruszony w chwili przemiany z Pogromcy Smoków w Smoczego Rycerza (a później Smoka). Podobna niespójność przewijała się również przez całą fabułę, gdy Damian i jego dawna szefowa Rhoda nawet nie próbowali sami zająć się swoimi sprawami, wciąż wysyłając przeciwko bohaterowi swoich pachołków.

Questy

Spokojna wioska, chwila odpoczynku...

Spokojna wioska, chwila odpoczynku...

Divinity 2 to klasyczna gra RPG, w której użytkownik rozwiązuje zadania, pokonuje przeciwników i wreszcie osiąga nowe poziomy doświadczenia. Na szczęście ani wrogów, ani zleceń nie trzeba zbyt długo szukać - Rivellon jest pełne rywalizujących ze sobą stworzeń, grup oraz wreszcie - mistycznych sekretów. Idąc drogą, bardzo często można spotkać nieznajomą postać, która - nie wiedzieć czemu - zgłasza się ze swoim problemem. I tak, idąc wśród ruin, czasem natrafić można na pozbawioną zmysłów Magier Bellegar, która najpierw deklamuje nędzny wierszyk, po czym chwilę później sprowadza na kark jakieś monstrum. Wśród dolin i fiordów można jeszcze spotkać fałszywego egzorcystę, fanatyka smoków, żołnierzy, nieszczęśliwie zakochanego Ex-Pirata oraz bandę złoczyńców. I to, co w Divinity 2 najlepsze: istnieje zwykle więcej niż jedno rozwiązanie. Jeśli przykładowo pomożesz kapitanowi Ludwigowi znaleźć bandytów grasujących w obozie, możesz wymierzyć im karę. Jeżeli natomiast odmówisz wsparcia Ludwigowi, masz możliwość, jako niebiorący udziału w akcji, pozostać w obozie, gdzie odnajdziesz wiele innych zadań do wykonania. Podobne dylematy pojawiają się cały czas: pomóc Aureliusowi i zabić w jego imieniu władcę goblinów Svadilfari? A może dogadać się z Svadilfari i otruć Aureliusa? Uratować byłego Smoczego Rycerza Lorda Lovisa, czy pomóc sfrustrowanym duchom zemścić się na dostojniku? Każda decyzja przynosi nagrodę. Czasem wydawać by się mogło, że są to zaledwie nieznaczne korzyści...

Czytanie w myślach

Latająca forteca: W formie smoka jesteś w stanie zdobyć niemal każdą, nawet najwyżej położoną warownię. Jego śmiercionośny ogień przełamie niemal każdy szyk obronny. Co więcej, dzięki latającej postaci będziesz mógł odkryć niektóre, niedostępne dla zwykłych śmiertelników tajemnice.

Latająca forteca: W formie smoka jesteś w stanie zdobyć niemal każdą, nawet najwyżej położoną warownię. Jego śmiercionośny ogień przełamie niemal każdy szyk obronny. Co więcej, dzięki latającej postaci będziesz mógł odkryć niektóre, niedostępne dla zwykłych śmiertelników tajemnice.

Jeśli zadanie sprawia ci wiele trudności, ogromnie pomocne może być przeczytanie myśli zaangażowanych osób. Przykładowo, od strażnika można się dowiedzieć, że Alchemik Anzelm jest kłamcą. Dzięki takim drobnym informacjom możesz podjąć odpowiednią decyzję, która zagwarantuje ci sukces w Divinity 2.

Ogólnie rzecz ujmując, szperanie w cudzych głowach jest bardzo wskazane. W trakcie gry, gdy spotkasz wszystkich trzech członków rodziny Gremorry (co niekoniecznie musi się zdarzyć), przeszukaj ich myśli i dowiedz się, gdzie ukryty jest rodzinny skarb, jaki jest kod do skrzynki, w której się znajduje, pod którą deską podłogową jej szukać oraz jakiego rodzaju pułapki są zastawione na amatorów rodzinnych kosztowności, żeby ewentualna próba kradzieży nie skończyła się niepowodzeniem.