Dlaczego zakochałem się w Galaxy S21 Ultra 5G

Sprawdźcie, dlaczego Samsung Galaxy S21 Ultra 5G to smartfon, w którym można się zakochać.


Coraz częściej pojawiają się głosy, że flagowe smartfony nie oferują już tak rewolucyjnych rozwiązań jak dawniej. Poniekąd można się z tym zgodzić. Kto pamięta przesiadkę z fizycznych przycisków na dotykowy ekran czy pierwszy podwójny aparat, ten z pewnością stwierdzi, że dzisiejsze „ficzery” nie robią już takiego wrażenia. Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele, jak choćby przesycenie urządzeń, często niepotrzebnymi, funkcjami i dodatkami. Z tego też powodu niektórzy producenci, jak np. Samsung, postanowili obrać nieco inną drogę w rozwoju swoich urządzeń.

Zamiast silić się na wynalezienie „koła na nowo” Samsung postawił na rozwój i dopracowanie najbardziej fundamentalnych elementów smartfona.

Przyznam się, że od lat nie jestem zwolennikiem „flagowców”. Tak się jednak zdarzyło, że w moje ręce wpadł Samsung Galaxy S21 Ultra 5G, czyli najmocniejszy przedstawiciel z najnowszej flagowej serii koreańskiego producenta. Wiecie co? Było ciekawie.

Galaxy S21 Ultra 5G – design który zachwyca, chociaż...

Już na wstępie chciałbym podkreślić, że nie jest to recenzja Galaxy S21 Ultra 5G. Nie spodziewajcie się zatem testów w benchmarkach czy szczegółowej specyfikacji. Tego znajdziecie w sieci mnóstwo. Będzie to natomiast tekst, w którym podzielę się z wami wrażeniami, które towarzyszyły mi podczas użytkowania Galaxy S21 Ultra 5G w moich codziennych sprawunkach. Od standardowego przeglądania internetu, przez oglądanie filmików na YouTube, po robienie zdjęć czy granie. Zatem zaczynamy.

Dlaczego zakochałem się w Galaxy S21 Ultra 5G

Muszę przyznać, że już pierwszy kontakt z Galaxy S21 Ultra 5G wzbudził u mnie pozytywne emocje. Smartfon „czuć” w ręku, nie jest on oczywiście przesadnie ciężki, ale w porównaniu do wielu „wydmuszek”, czuć, że obcujemy z solidną konstrukcją.

Dlaczego zakochałem się w Galaxy S21 Ultra 5G

Smartfon urzeka designem - jest smukły i wygodny. Pomimo 6,8-calowego wyświetlacza, nie miałem problemu z obsługiwaniem go jedną ręką. Mieszane odczucia budzą tylko "plecki" urządzenia, z jednej strony zakochałem się w matowym wykończeniu, z drugiej – odstający moduł aparatu, nie do końca mnie przekonuje. Jednak po bliższymi zapoznaniu się z możliwościami aparatu Galaxy S21 Ultra 5G (o czym nieco później) jestem w stanie wybaczyć projektantom koreańskiego producenta takie decyzje.

Galaxy S21 Ultra 5G na co dzień

Przez nieco ponad tydzień Galaxy S21 Ultra 5G był moim smartfonem numer jeden. To z niego wykonywałem połączenia, zarządzałem pocztą, a także relaksowałem się przy partyjce w ulubionych mobilnych produkcjach. Podczas codziennego użytkowania smartfon spisuje się dokładnie tak, jakbym oczekiwał tego od urządzenia z najwyższej półki. Wszystko działa ultra szybko i sprawnie, przełączanie się pomiędzy kilkoma uruchomionymi aplikacjami w żaden sposób nie obciąża Galaxy S21 Ultra 5G. Osoby, które lubią mieć dostęp do wszystkiego w „oka mgnieniu” z pewnością będą zadowolone.

Dlaczego zakochałem się w Galaxy S21 Ultra 5G

Nie są to jednak funkcje, dla których przesiadłbym się ze swojego urządzenia na Galaxy S21 Ultra 5G, za to z pewnością zrobiłbym to dla wyświetlacza. Samsung wyposażył swój flagowy model w niemal bezramkowy przedni panel. Oznacza to, że 6,8-calowy ekran wypełnia niemal całą jego powierzchnię, co przekłada się na niesamowite wrażenia z użytkowania. Automatycznie zacząłem dostrzegać więcej szczegółów, a także znacznie łatwiej przychodziło mi wykonywanie wielu podstawowych czynności jak choćby, zarządzenie pocztą elektroniczną. Gwarantuje wam, że nie oddaje tego żadne zdjęcie, ani żaden film. Tego prostu trzeba doświadczyć na „własne oczy”. Obiecałem, że nie będę was zamęczał szczegółami technicznymi, ale będąc przy wyświetlaczu Galaxy S21 Ultra 5G muszę dodać, że niesamowitą robotę robi także 120 Hz odświeżanie ekranu oraz technologia Dynamic AMOLED 2X. To wszystko sprawia, że Galaxy S21 Ultra 5G warto nabyć choćby dla samego ekranu.

Galaxy S21 Ultra 5G w akcji, czyli gramy!

Choć nie jestem jakimś zatwardziałym graczem mobilnym, to lubię spędzić w ten sposób czas na smartfonie. Krótkie, ale intensywne sesje to jest to, czego oczekuję od gier mobilnych. Oczywiście syndrom „jeszcze jednej partyjki” nieraz dopadł i mnie, więc tym bardziej wybierając swój kolejny smartfon sprawdzam jak radzi sobie on w mobilnym gamingu.

Dlaczego zakochałem się w Galaxy S21 Ultra 5G

Nie będzie chyba wielkim zaskoczeniem jeśli napiszę, że Galaxy S21 Ultra 5G w tym wypadku sprawdza się lepiej niż dobrze. Wydajny procesor Exynos 2100 i 12 GB pamięci RAM to duet, który poradzi sobie z większością tytułów na rynku. Po raz kolejny jednak największe wrażenie zrobił na mnie ekran urządzenia. Każdy z „ogrywanych” przeze mnie tytułów nie tylko lepiej wyglądał, ale dzięki większej dostępnej powierzchni zabawa była po prostu przyjemniejsza.

Byłbym zapomniał, gry z Xbox Game Pass również możemy z powodzeniem ogrywać na Galaxy S21 Ultra 5G. Ogromny ekran bardzo szybko sprawi, że konsolka Switch schowa się ze wstydu w szufladzie.

Galaxy S21 Ultra 5G dla fotografów?

Aparat to obecnie dla wielu użytkowników jeden z najważniejszych elementów smartfonu. Jeśli i wy zaliczacie się do tego grona, to muszę wam powiedzieć, że Galaxy S21 Ultra 5G może być waszym wymarzonym urządzeniem. Koreański producent nie oszczędził zarówno na czysto technicznych rozwiązaniach, jak i oprogramowaniu oraz dodatkowych funkcjach.

Dlaczego zakochałem się w Galaxy S21 Ultra 5G

Galaxy S21 Ultra 5G wyposażono w: aparat główny o rozdzielczości 108 Mpix, 12 Mpix aparat ultraszerokokątny, a także dwa 10 Mpix teleobiektywy (jeden z 3-krotnym zoomem optycznym, drugi z 10-krotnym zoomem optycznym). Na przodzie urządzenia natomiast znalazło się miejsce dla pojedynczego 40 Mpix aparatu.

Jak powyższy zestaw sprawuje się w Galaxy S21 Ultra 5G? Ekspertem od fotografii nie jestem, ale lubię sobie „cyknąć” zdjęcie od czasu do czasu. Flagowy sprzęt Samsunga sprawił natomiast, że robię to znacznie częściej niż do tej pory. Spowodowane jest to w dużej mierze łatwością, z jaką nawet ktoś tak pozbawiony w tej sferze talentu, może sobie pozwolić na stworzenie naprawdę efektownych ujęć. Wsparcie sztucznej inteligencji i automatyzacja wielu ustawień sprawia, że zrobienie idealnego zdjęcia jest niezwykle łatwe i intuicyjne. Najbardziej urzekła mnie jednak funkcja „Jedno Ujęcie”. Sprawia ona, że aparaty Galaxy S21 Ultra 5G wykorzystują SI do nagrania krótkiego filmu, a następnie smartfon automatycznie przetwarza go na kilkanaście różnych zdjęć i filmików – w różnych ujęciach, a także z dodatkowymi efektami (np. bokeh, czy slow-motion). Nie muszę chyba pisać, ile frajdy może sprawić eksperymentowanie z tym trybem.

A jeśli już jesteśmy przy filmach to warto dodać, że Galaxy S21 Ultra 5G pozwala na nagrywanie obrazu w jakości 8K przy 24 klatkach na sekundę. Dodatkowo, jedna z funkcji aparatu pozwala na „przechwycenie” poszczególnych klatek i zapisanie ich w formie zdjęcia – rewelacja! Nic nie stoi na przeszkodzie, aby nagrywać wideo również w jakości 4K i 60 klatkach na sekundę.

Znakomite wrażenie miałem również podczas korzystania z „Perspektywy reżysera”, która umożliwia podgląd obrazu z trzech tylnych obiektywów i pozwala się szybko miedzy nimi przełączać. Dzięki temu możemy z łatwością zmieniać perspektywę i uzyskiwać wiele ciekawych efektów.

Galaxy S21 Ultra 5G – jestem na tak

Jeśli cenicie sobie nieprzeciętny design, wysoki komfort pracy, lubicie pograć w wolnych chwilach czy waszą pasją są zdjęcia, to Galaxy S21 Ultra 5G jest zdecydowanie smartfonem dla was.