Doomania na QuakeConie

Sławny nadchodzący shooter id Software zadebiutował w trybie multiplayer.

Sławny nadchodzący shooter id Software zadebiutował w trybie multiplayer.

Doomania na QuakeConie

Największe zainteresowanie wzbudziły prezentacje nowych gier id Software - Doom III i Quake 4.

Pierwszy QuakeCon odbył się w 1996 roku. Kameralna imprezka, sami swoi - fanatycy Quake'a. Z biegiem lat to spotkanie miłośników Quake'a i wszelkich produktów rodem z id Software nabrało masowego charakteru. QuakeCon stał się jedną z największych imprez w świecie e-sportu. Stracił także charakter czysto turniejowy, stając się czymś w rodzaju mityngu, na którym kwitnie nie tylko rywalizacja, ale i życie towarzyskie. Impreza nie ogranicza się wyłącznie do grania w Quake'a, na tapecie w tym roku były także inne gry rodem z id Software, w tym Return to Castle Wolfenstein i... O tym, co było po "i", za chwilę.

W tym roku QuakeCon (http://www.quakecon.org/ ) odbył się - jak zwykle - w połowie sierpnia, w zakamarkach Adam's Mark Hotel w Dallas, w Teksasie. Ściągnął ponad 2000 graczy ze Stanów i całego świata. Wśród sponsorów wielcy informatyki i elektronicznej rozrywki: AMD, NVIDIA, Activision. Gwoździem programu były naturalnie turnieje. Tym razem rozgrywano je w czterech "dyscyplinach". Mieliśmy więc mecze Quake III Arena 1v1 oraz CTF, zaś miłośnicy Return to Castle Wolfenstein mogli się popisywać w turnieju drużynowym oraz w otwartym turnieju Enemy Territory. Było o co walczyć, łączna pula nagród we wszystkich turniejach wynosiła 12 5000 dolarów.

Doomania na QuakeConie

Doom III miał być przeznaczony tylko do trybu single player. Jednak id Software zmieniło plany.

Zwycięzcami zostali: Q3A 1v1 - ZeRo4 z USA (pokonał Z4muZa ze Szwecji 15:6; było to trzecie zwycięstwo ZeRo4 w QuakeConie, wcześniej triumfował w 2000 i 2001 roku), Q3A CTF - klan Cloud9 z USA (pokonali Clan519, też z USA), RtCW - klan Infensus ze Szwecji (pokonał GamePoint.AMD z Europy 3:1). Gracze, którzy nie dotarli do Dallas, mogli śledzić przebieg meczów za pośrednictwem GTV i WolfTV, choć były problemy z ich właściwym funkcjonowaniem. Komentarz dźwiękowy słyszałeś dzięki radiu internetowemu XCast (http://www.x-cast.net/ ). Do relacji wykorzystywano także kanały IRC. Spóźnialscy dema z meczów rozegranych w czasie trwania imprezy znajdą w Internecie pod adresem:http://www.challenge-tv.com/index.php?mode=demos&event=330 . Uwaga - jest tego kilka gigabajtów! Ciekawostką imprezy z pewnością był pokazowy turniej pań w Quake III Arena 1v1. Zwyciężyła go Amerykanka o pseudo Succubus.

Turnieje to tylko jedna strona imprezy. Ogromną uwagę zgromadzonych przyciągały konferencje i prezentacje, na których twórcy - między innymi słynny John Carmack - przedstawiali nadchodzące gry: Quake'a 4 i Dooma III. O ile o tym pierwszym "panowie w czerni" z Raven Software nie powiedzieli zbyt wiele, o tyle o Doomie III można było zdobyć sporo informacji, i jeszcze więcej zobaczyć. Po raz pierwszy właśnie na QuakeConie pokazywano tryb multiplayer w tej grze. Chętni mogli nawet chwilę pograć! Jakie były wrażenia? Różne. Generalnie szybkość gry w multiplayerze określano jako dość wysoką, choć niższą od tej, którą znamy z Quake III Arena. Dość ciekawym trybem okazał się berserker, niespodziewanie znacznie zwiększający rolę... pięści. Gracz, który stawał się berserkerem, poruszał się szybciej i trafiając z broni w przeciwnika, zadawał mu więcej obrażeń, lecz gdy używał pięści, wystarczał tylko jeden cios, aby przenieść delikwenta w Krainę Wiecznego Fragowania (KWF). Wśród broni warto wspomnieć o obecności "klasyków", czyli shotguna, karabinu maszynowego, bazooki i broni plazmowej. Gdy kończył się magazynek, spluwę trzeba było przeładować.

Doomania na QuakeConie

QuakeCon to nie tylko turniej, ale także spotkania fanów.

Pewna innowacja wiąże się z nową metodą detekcji trafień. Do tej pory, aby uprościć obliczenia, postaci w grach FPS były otoczone prostopadłościanami. Grałeś więc tak naprawdę w... klocki. Teraz postać jest postacią i aby w nią trafić, trzeba naprawdę wskazać jakiś punkt sylwetki. Wystarczy drobny ruch ofiary i pocisk może przelecieć między jej łokciem a biodrami, nie czyniąc wrogowi żadnej krzywdy. Prosimy jak najszybciej wprowadzić taki mechanizm detekcji do innych gier, z pewnością pomoże on przywrócić broniom point & click, takim jak snajperka, właściwe miejsce. Wracając do Dooma III - istotną rolę miało oświetlenie, trzeba też zwracać uwagę, czy zbliżając się do zakrętu, nie zdradzasz swej obecności cieniem. Niektórym graczom przeszkadzała szczegółowość grafiki. Na szczęście w grze nie ma takich "przegięć" jak w UT2003. Dodajmy, że na QuakeConie zaprezentowano tryb multi, w którym można było grać maksymalnie w cztery osoby.

Kolejny QuakeCon za nami, kolejny przed nami. Zapowiada się, że na następnym będą turnieje w przynajmniej trzech grach sieciowych. Kto wie, czy przy odrobinie szczęścia nawet nie w czterech?