Dostawa jedzenia do domu i zakupy online stają się codziennością

Okazuje się, że w erze COVID branża delivery znacznie przyśpieszyła swój rozwój i wszystko wskazuje na to, że zmiany wywołane pandemią pozostaną na rynku.


Ten rok przyniósł i wciąż przynosi wiele zmian w każdym aspekcie naszego życia. Pandemia koronawirusa sprawiła, że wiele osób czy firm z dnia na dzień musiało przeorganizować swoje obowiązki i przejść w tryb pracy zdalnej. Pomimo trudnej sytuacji, biznes szybko dostosował się do nowej rzeczywistości. Jak wynika z badań Global Consumer Insights Survey, przeprowadzonych przez PWC wynika, że 74% przebadanych chociaż przez jakiś czas w tym roku pracowało zdalnie, a 59% z nich obecnie częściej niż przed pandemią wykorzystuje aplikacje do wideokonferencji. Wymóg społecznego dystansu i izolacji przyśpieszył rozwój branży delivery oraz aplikacji do zamawiania jedzenia online. Diametralnie wzrosło zainteresowanie klientów zakupami online i dostawą jedzenia do domu. Z perspektywy międzynarodowej firmy Glovo, która działa na 22 rynkach na świecie, eksperci wskazują kluczowe zmiany branży delivery widoczne zarówno w Polsce, jak i na świecie.

Dostawa zamówień niezbędna w czasie kryzysu

Jeszcze nigdy wcześniej na taką skalę sklepy, restauracje i usługodawcy nie korzystali z rozwiązań technologicznych, które w czasie pandemii okazały się kluczowe dla utrzymania ciągłości biznesu. Nawet w momencie, gdy ograniczenia zostały poluzowane, wielu przedsiębiorców nadal pozostaje obecnych w popularnych aplikacjach. Od marca do maja 2020 roku liczba firmy Glovo w Polsce wzrosła średnio o niemal 50%. Jak podkreśla Carlos Silvan, General Manager Glovo Polska:

W Hiszpanii 30% restauracji pozostało otwartych dzięki realizacji dostaw, w wielu przypadkach podwajając sprzedaż online za pośrednictwem naszej platformy. W rezultacie obserwujemy rosnące zainteresowanie ze strony nowych restauracji i sklepów dołączeniem do Glovo, aby zabezpieczyć swoją działalność i pozyskać nowych klientów. Kryzys przyspieszył również cyfryzację innych sektorów, które zostały pozbawione możliwości fizycznej działalności, od lokalnych sklepów i kiosków po supermarkety i sklepy z elektroniką. Ich integrację ułatwił sposób, w jaki zaprojektowaliśmy Glovo, czyli jako aplikację umożliwiającą dostarczanie wielu kategorii produktowych

Dostawa jedzenia do domu i zakupy online stają się codziennością

Nowy model konsumenta

Wraz z wprowadzonymi zmianami technologicznymi pojawił się nowy model konsumenta, który znacznie różnie się od tego sprzed pół roku. Dostawy jedzenia do domu stanowiły pewnego rodzaju wygodę, dzisiaj - stały się dla niektórych codziennością. Od czasu wybuchu pandemii 63% konsumentów chętniej robi zakupy przez internet i nie tylko ze względu na zachowanie społecznego dystansu, ale także na bogatą ofertę,. Średnia liczba produktów w koszyku kompletowanym przez użytkowników Glovo w kwietniu wzrosła w Polsce o 274% w porównaniu do lutego. Wynika z tego, że konsumenci oczekują już nie tylko szybkiej dostawy, ale także szerokiego wyboru produktów, jakie oferowane są przez platformy zakupowe.

Na przeciw oczekiwaniom klientów

Aby zapewnić użytkownikom jak najlepsze doświadczenie w zamawianiu podstawowych artykułów spożywczych Glovo skupiło się na rozwijaniu istniejących już "dark stores". Są to magazyny Glovo, w których znajdują się najchętniej wybierane przez klientów produkty. Jak zaznacza Maria Raszdorf, Marketing Manager w Glovo:

Ilość asortymentu w naszych dark storach jest zależna od wielkości kraju, liczby innych sklepów spożywczych na wskazanym obszarze oraz bieżącego zapotrzebowania. Zazwyczaj asortyment waha się od około 600 do nawet 5000 produktów. W związku z pandemią te liczby znacznie urosły, czasami zapotrzebowanie zwiększało się nawet o ponad 100%

Nie zapominajmy o ekologii

Ostatnie miesiące przyniosły również zmiany jeśli chodzi o priorytety konsumentów, a na znaczeniu zyskały lokalność i nastawienie na ekologię. Coraz więcej firm postawiło na zmniejszenie śladu węglowego, współpracę z bliskimi, lokalnymi dostawcami i producentami, a także ograniczenie wykorzystywania plastiku. Przykładem jest Glovo, które nawiązało współpracę z Pachama – technologicznym startupem z Doliny Krzemowej, który pomaga we wdrażaniu działań przyjaznych środowisku. Liczymy na to, że eko-trendy będą się rozwijać i zostaną na rynku dłużej.

Przeczytajcie również: Cyberprzestępstwo w czasach pandemii - czego się nauczyliśmy?