Dostępowy wyścig zbrojeń

Technologie komórkowe - GPRS/EDGE

karta blue connect

karta blue connect

GPRS i EDGE to nazwy technologii bezprzewodowego dostępu do Internetu za pomocą telefonu komórkowego lub karty PCMCIA. Usługi te oferują szybkości zbliżone do najwolniejszych opcji w przypadku kablówki/xDSL, rzadko jednak są stosowane w typowych gospodarstwach domowych. Jedyną zaletą obu technologii jest swoboda poruszania się - możemy mieć Internet wszędzie tam, gdzie jest tzw. zasięg; bez metrów kabli i przywiązania do konkretnego lokalu.

Aktualnie na rynku pojawiły się karty łączące możliwość pracy w technologii GPRS/EDGE i Wi-Fi - w zależności od aktualngo położenia użytkownika. Mowa oczywiście o blue connect firmy Era oraz konkurencyjnych ofertach Idei i Plus GSM. Niestety, w większości przypadków pozostaje tylko najwolniejsza metoda dostępu, czyli GPRS.

Z dodatkowych wad technologii wymienić należy niewielkie prędkości transmisji oraz zależność od siły i ilości nadajników w okolicy. Z tego powodu GPRS i technologie pochodne stosowane są raczej przez biznesmenów albo administratorów sieci, którzy często znajdują się poza miejscem pracy, a którzy muszą cały czas "być w kontakcie".

Sieci lokalne

W latach dziewięćdziesiątych sieci lokalne przeżywały olbrzymi rozkwit. Niestety, ich rozwój zahamowała prywata - administratorzy żądali wysokich opłat za dostęp do Internetu, natomiast jakość usług zwykle świadczona była na dość niskim poziomie. Dodatkowo sieciom zaszkodziła TP S.A. wchodząca na rynek z usługą SDI, a następnie - neostrada tp. Obecnie sprawnie funkcjonują one tylko na tych obszarach, które operatorów nie interesują. Zwykle są to albo stare osiedla, albo zabytkowe kamienice, albo wreszcie tereny znajdujące się na uboczu wielkich aglomeracji, gdzie kładzenie nowych kabli jest nieopłacalne.

Dostęp satelitarny - w odwrocie

Pod koniec XX wieku marzyliśmy o dostępie do Internetu realizowanym za pomocą łączy satelitarnych. Miał on stanowić rozwiązanie, gdy nikt nie śmiał jeszcze marzyć o technologii xDSL, a sieci kablowe obejmowały niewielkie obszary największych miast.

Niestety, wykorzystanie łączy satelitarnych było i jest jednak dość kłopotliwe. O ile transfer do użytkownika (download) może przebiegać w miarę niezakłócony sposób z bardzo przyzwoitą nawet jak na 2005 rok szybkością (do 2 Mb/s), o tyle jakakolwiek interakcja wymaga kanału zwrotnego. I tutaj zaczynają się schody.

W pierwotnie wykorzystywanym wariancie dostępu satelitarnego jako kanał zwrotny służył modem analogowy, zatem zwykle osiągało się transfer niewiele lepszy niż w wypadku połączenia realizowanego wyłącznie za pomocą modemu. I tylko rachunki przyprawiały o ból głowy.

Firmy oferujące dostęp satelitarny częściowo rozwiązały ten problem, proponując tunery umożliwiające kontakt w obie strony - nie jest to jednak tanie. Również wykorzystanie technologii GPRS do utworzenia kanału zwrotnego nie jest rozwiązaniem zachwycającym: abonament i kartę GPRS trzeba opłacać osobno, niezależnie od abonamentu na Internet. Nie ma co liczyć na cenę niższa niż 100 zł. Zwykle będzie dużo wyższa (około 250 zł miesięcznie) i w dodatku powiększy się, gdy zechcemy pobrać więcej danych.