Dostępowy wyścig zbrojeń

Z tego powodu wiele firm oferujących dostęp satelitarny ograniczyło do minimum świadczenie tej usługi abonentom indywidualnym lub zupełnie z tego zrezygnowało, bo jest mało popularna, skomplikowana i niewygodna w obsłudze. Pakiety oferuje się zwykle organom państwowym, które z rozmaitych przyczyn nie chcą skorzystać z innych technologii. Łącza satelitarne bywają również wybawieniem w wypadku klęsk żywiołowych oraz sprawdzają się w bardzo odludnych miejsc (wyspy, słabo zagospodarowane kraje itd.), gdzie nie operują sieci tradycyjne.

W tej chwili usługa realizowana jest przez następujących operatorów: Netia, Onet.pl, NSS, Kempa Satellite Networks, Ttcomm, skyDSL, Awaks.

Ostatnia deska ratunku: modem

Dostęp wdzwaniany - dla wyjątkowych desperatów

Dostęp wdzwaniany - dla wyjątkowych desperatów

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych ceny elektroniki spadły na tyle, że modem stał się wyposażeniem każdego komputera. Obecnie za nami już są czasy tajemniczego zrywania połączeń i milknięcia centrali w trakcie pobierania wielkiego pliku. Ponadto modem ma jeszcze jedną wielką zaletę: można z niego skorzystać prawie wszędzie tam, gdzie jest telefon. W krytycznym momencie wystarczy podłączyć się do gniazdka i... gotowe.

Niestety, zalety kończa się na niskiej cenie i możliwości skorzystania z modemu praktycznie w każdym zakątku świata. Nawet jeśli urządzenia zainstalowane w centrali potrafią obsłużyć download z szybkością 56 Kb/s (V.90/V.92 lub X2), jest to absolutny kres możliwości modemu. Wystarczy to do porozmawiania za pomocą komunikatora, do przeglądania stron, ale na szczególnie bogate doznania, multimedia czy wirtualną rozgrywkę w gry 3D raczej nie powinniśmy się nastawiać. Korzystając z modemu analogowego również tylko przy niebywałbym szczęściu uda się płynnie i bez przerw porozmawiać za pomocą oprogramowania VoIP (np. Skype'a).

Firmy telekomunikacyjne oferują zwykle dwa sposoby dostępu do Internetu. Pierwszy polega na bezpośrednim dodzwanianiu się do Sieci, np. przez wykręcenie numeru 0202122 (TP S.A.) albo 0209267 (Netia). Sposób ten przeznaczony jest dla osób, które z Internetu korzystają sporadycznie lub chcą ćwiczyć silną wolę (wiadomo - dostęp uzależnia, a każda minuta kosztuje). W wypadku dodzwaniania dostawca pobiera opłatę za każdą rozpoczętą jednostkę czasu (tzw. impuls). Zwykle są to trzy minuty w godzinach szczytu i sześć minut poza nim (18.00-6.00 oraz w weekendy i święta). Opłata jest równa opłacie za połączenie lokalne. Drugi sposób to tzw. ryczałt, w którym wykupujemy określony "abonament minut", czyli czas, jaki możemy spędzić na surfowaniu w Sieci.

Uwaga na regulaminy!

Po zapoznaniu się z technologiami dostępu do Sieci oraz ofertami dotyczącymi naszego miejsca zamieszkania, powinniśmy się zastanowić nad odpowiednim do naszych potrzeb wariantem usługi. Niektórzy nie potrafią się powstrzymać, codziennie muszą pobierać kolejne utwory MP3, udostępnione właśnie filmy, obrazy płyt z dystrybucjami Linuksa albo następne bety Windows Vista. Dla nich liczy się tylko przepustowość i brak limitów, cała reszta mogłaby przestać istnieć.

Niektórzy jednak decydują się na Internet z innych powodów. Zwykle chcą uruchamiać serwery WWW lub FTP hostujące znajomym witryny albo prezentujące ich własną twórczość. Te osoby powinny uważnie przestudiować regulaminem przed wybraniem usługodawcy, bo zwykle dogodniejsza będzie dla nich oferta skierowana do firm (np. Internet DSL) niż usługa przeznaczona przede wszystkim dla użytkownika domowego.